Pozew o rozwód i śmierć z ręki męża. Czy można było zapobiec tragedii?

1
Rozwód
REKLAMA

Nie milkną komentarze po bestialskim zabójstwie w jednym z domów jednorodzinnych przy ul. św. Marcina w Tarnowie. Wyniki sekcji zwłok czteroosobowej rodziny potwierdzają przyczyny zgonu Katarzyny i Tomasza O. oraz ich córek w wieku trzech i sześciu lat.
Wszyscy zmarli z wykrwawienia spowodowanego ranami ciętymi szyi. Mąż i ojciec Tomasz O. zabił swoich najbliższych, a potem odebrał sobie życie w ten sam sposób, podcinając gardło nożem, a nie (jak pierwotnie sądzono) szlifierką kątową. Nieznane są jeszcze wyniki badań toksykologicznych na obecność alkoholu i innych środków psychoaktywnych. Jak się okazuje, małżeństwo nie miało problemów finansowych, oboje zarabiali – Katarzyna O. była przedszkolanką, a Tomasz O. pracował w branży budowlanej. Z różnych doniesień medialnych wynika, że był człowiekiem majętnym, właścicielem kilku mieszkań, samochodów i koparki.

Co pchnęło Tomasza O. do okrutnej zbrodni zakwalifikowanej jako samobójstwo rozszerzone? Śledczy jako najbardziej prawdopodobną przyczynę wskazują problemy małżeńskie, choć te nie tłumaczą szokującego morderstwa najbliższych osób, w tym bezbronnych dzieci. Od września br. rodzina miała założoną „Niebieską Kartę” na wniosek Katarzyny O., która skarżyła się na domowe awantury i przemoc psychiczną. Kobieta wniosła pozew o rozwód 17 października, czyli pięć dni przed śmiercią z ręki męża, który nie zgadzał się na rozstanie.

Pojawiają się pytania, czy można było zapobiec tragedii, przecież Centrum Usług Społecznych w Tarnowie miało świadomość, że w rodzinie źle się dzieje. Czy wystarczająca była reakcja policji i prokuratury? Może należało Tomasza O. izolować od najbliższej rodziny. Rzecznik tarnowskiej policji przekonuje, że nie było podstaw, aby zakazać Tomaszowi O. zbliżania się do rodziny, czy nakazać opuszczenie domu. Prokuratura także uważa, że czynności podjęte przez policję, która została zawiadomiona o przemocy domowej, przebiegały zgodnie z procedurami. A podstaw do odizolowania Tomasza O. nie było, bo rzadko gościł w domu, częściej przebywał w delegacji.

REKLAMA (2)

Jeszcze jeden wątek w sprawie ujawnił Onet. Tuż po założeniu „Niebieskiej Karty” Katarzyna O. spotkała się z dzielnicową. Miała wyznać policjantce, że została zmuszona przez męża do stosunku seksualnego. Dzielnicowa przekonała wówczas kobietę do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, prokuratura wszczęła w tej sprawie postępowanie przygotowawcze 4 października. Następnego dnia prokurator wystąpił do sądu o przesłuchanie Katarzyny O., w obecności biegłego psychologa. Do przesłuchania już nie doszło, 17 października pokrzywdzona złożyła pozew rozwodowy, a kilka dni później zginęła zamordowana przez męża. Czy szybsza reakcja wymiaru sprawiedliwości mogła zapobiec tej tragedii?

REKLAMA (3)

# TEMI, Tarnów wiadomości, Tarnów zbrodnia, Tarnów makabryczne morderstwo, Tarnów tragedia

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze