Prawo czyni złodzieja?

0
zlodziej
zlodziej
REKLAMA

Niektórzy alarmowali wprost, że prawodawcy nie chronią obywateli przed recydywistami, a jedynie podnoszą kwotę, do jakiej można niemal bezkarnie kraść.
– Nowe przepisy „zachęcają” do sięgania po cudzą własność częściej i więcej… – padały ostre zarzuty. Obrońcy zaś nowelizacji kodeksu wykroczeń wskazywali na uwolnienie wymiaru sprawiedliwości od kosztownych postępowań wobec sprawców drobnych kradzieży.
Bez konieczności kierowania sprawy do sądu mandatami karani są złodzieje, którzy przywłaszczyli sobie mienie o wartości nieprzekraczającej jednej czwartej minimalnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę. Obecnie ta stawka wynosi 420 złotych. Kradzież rzeczy do tej wartości jest więc traktowana jak wykroczenie i karana mandatem od 20 do 500 złotych.
Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że egzekwowanie kary następuje odtąd szybciej i policjanci, prokuratorzy, sędziowie mogą zająć się poważniejszymi sprawami. Minął ponad rok od zmiany przepisów i statystyki potwierdzają wzrost kradzieży, za które grożą ich sprawcom mandaty. Zdaniem Olgi Żabińskiej, rzeczniczki Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, aktywność drobnych złodziei, w tym sklepowych, nie stanowi większego społecznego zagrożenia. Zwraca uwagę, iż wiele placówek handlowych posiada wizyjny monitoring, a dodatkowo obserwują klientów sklepowi ochroniarze.
– To prawda, że zanotowaliśmy wzrost kradzieży mienia będących wykroczeniem, ale nie ma powodu do alarmu – przekonuje st. asp. Żabińska – W 2013 roku tarnowska policja ujawniła 1 961 tego rodzaju kradzieży, a w ubiegłym roku – 2 323. Nie ma więc niekontrolowanego wielkiego wzrostu, co niektórzy prognozowali. Złodzieje karani są mandatami, które stanowią dla nich poważną dolegliwość i nie zachęcają do złodziejskiej recydywy. A jeśli sprawa trafia do sądu, grozi im nawet 5 tysięcy złotych grzywny i areszt.
Handlowcy obawiają się jednak, że liberalizacja przepisów rozzuchwali złodziei, czego przykładów już nie brakuje. Oczekują przywrócenia przepisów traktujących kradzież mienia o wartości powyżej 250 złotych jako przestępstwo. Zwracają uwagę, że po podniesieniu tego progu wzrosła też wartość kradzionych rzeczy. A najbardziej zagrożone stały się małe sklepy – bez ochrony, monitoringu, bramek itp.
– Od progu rozpoznajemy takich, którzy przychodzą, żeby coś zwędzić; zwykle to ludzie biedni, bezdomni i często głodni. Ja i moi sprzedawcy musimy mieć oczy dookoła głowy, żeby nam czegoś z półek nie ukradli. Jeśli poproszą, mogę obniżyć cenę jakiegoś towaru, ale kraść nie pozwolę… – zastrzega jeden z tarnowskich sklepikarzy.
Już w ubiegłym roku pojawił się postulat utworzenia ogólnopolskiego rejestru osób popełniających wykroczenia – na wzór Krajowego Rejestru Karnego. Byłby pomocny w ujawnianiu osób wielokrotnie karanych za wykroczenia przeciwko mieniu. Tymczasem obecny stan prawny pozwala więcej kraść bez ryzyka powrotu do więzienia.
– Wykroczeń mamy znacznie więcej niż przestępstw i krajowy rejestr wykroczeń byłby sędziom przydatny w orzeczeniach. Zwłaszcza wobec naruszających prawo osób spoza danego okręgu, o których nie mamy pełnych informacji – uważa sędzia Tomasz Kozioł z Sądu Okręgowego w Tarnowie. – Wielokrotne ukaranie mandatami traktowane jest bowiem jako okoliczność obciążająca, przesądzająca o bardziej surowych karach. Krajowy rejestr wykroczeń powinien więc powstać i nie widzę w tym względzie także przeszkód technicznych.
W ministerstwach sprawiedliwości i spraw wewnętrznych dostrzegają potrzebę takiego rejestru, ale to odległa perspektywa. Nie powstał jeszcze projekt systemu gromadzenia i zarządzania danymi i w tej kadencji władz rządowych najpewniej nie powstanie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze