Jaka reforma?
Reforma programowa najpierw zawitała do podstawówek i gimnazjów, by usprawnić nauczanie, bowiem pedagodzy alarmowali, że mają zbyt mało czasu na realizację całego programu. Teraz wszystko ma się zmienić. Licealiści już od pierwszej klasy muszą zdecydować, czy zostaną prawnikami, inżynierami, czy ekonomistami. Będą się mogli skupić na przedmiotach ścisłych albo humanistycznych. Uczniowie w pierwszej klasie liceum ukończą naukę przedmiotów, którą rozpoczęli w gimnazjum. Pozostałe dwa lata to czas na poszerzanie wiedzy z wybranych dziedzin.
Reforma, która po wakacjach wejdzie w życie, ostro ograniczy godziny przedmiotów na poziomie podstawowym. Zniknie 90 godzin historii, 60 języka polskiego i 120 przedmiotów ścisłych – wynika z wyliczeń ekspertów oświatowych. Uczniowie stracą w trzyletnim cyklu nauczania dwie godziny języka polskiego tygodniowo, trzy godziny historii, dwie lub trzy godziny biologii, fizyki, chemii, dwie geografii, jedną godzinę z wiedzy o społeczeństwie i jedną z informatyki. Obecnie na naukę historii w liceum było poświęcone 150 godzin, a pozostanie tylko 60.
Podobnie rzecz będzie się miała z przedmiotami ścisłymi, gdzie zaplanowano jeszcze większe cięcia. Uczeń, który nie przepada za biologią czy fizyką, przez całe liceum może mieć tylko 30 lekcji. Resztę wiedzy nadrobi w ramach bloków tematycznych. Przedmiotów ścisłych nauczy się na przyrodzie (blok zastąpi fizykę, biologię, geografię oraz chemię), a humanistycznych w bloku historyczno-społecznym.
Niektórzy alarmują, że takie zawężenie negatywnie wpłynie na wykształcenie licealistów, pesymiści mówią wręcz o groźbie analfabetyzmu w dziedzinie biologii, fizyki, chemii czy geografii. Inni twierdzą, że wybór przedmiotu rozszerzonego będzie gwarantował naprawdę dobry poziom nauki.
Jednak chyba najbardziej niepokoi fakt, że mniejszy wymiar planowanych godzin z poszczególnych przedmiotów spowoduje, iż wielu nauczycieli straci pracę lub część etatu.
Koniec z ideą ogólniaka
Tarnowskie szkoły już wiedzą, z jakimi profilami ruszą po wakacjach. W III LO ma być dziewięć wyraźnie zdefiniowanych klas, a uczniowie będą mieli do wyboru po trzy rozszerzone przedmioty. Przykładowo mogą wybrać oddział z matematyką, fizyką i językiem angielskim, biologią, chemią i rozszerzonym językiem lub z fizyką, informatyką i matematyką. Będą też klasy humanistyczne z językami i geografią bądź z rozszerzonym polskim, historią i wiedzą o społeczeństwie. Ale III LO wyraźnie stawia na przedmioty ścisłe i przyrodnicze, już obecnie jest tam aż pięć klas matematycznych.
A co z przedmiotami ogólnymi, nauczanymi na poziomie podstawowym, których liczbę godzin zredukuje reforma? – Przez trzy lata młodzież będzie miała historię, ale geografii niektórzy uczniowie będą uczyć się w bardzo ograniczonym zakresie tylko w pierwszej klasie – mówi Jan Ryba, dyrektor III LO. – Realizując nową reformę, zgubimy ideę dawnego liceum ogólnokształcącego, gdyż przez dwa lata nauki licealiści będą musieli skupić się na wybranych przedmiotach.
W efekcie już w wieku 16 lat młody człowiek podejmie decyzję o swojej przyszłości.
Zanim w I LO w Tarnowie przystąpiono do tworzenia profilowanych klas, dyrekcja uważniej przyjrzała się oczekiwaniom wyższych uczelni. – Przy planowaniu oddziałów sprawdziliśmy, jakie wymagania stawiają szkoły wyższe – wyjaśnia Małgorzata Wrześniowska, dyrektorka I LO.
Od września w I LO będą klasy: biotechnologiczna, lingwistyczna, prawnicza, politechniczna, ekonomiczna, medyczna i architektoniczna. Będzie można wybrać przedmioty uzupełniające, np. praktyczną stylistykę, ekonomię w praktyce, język angielski techniczny, kulturę języka polskiego, rysunek czy historię sztuki. Tu pole do popisu będą mieć nauczyciele – będą mogli tworzyć swoje programy nauczania. W każdej klasie przewidziano zajęcia z rozszerzonego języka angielskiego i do wyboru: francuski, hiszpański, włoski lub niemiecki.
Zmiany programowe obejmą też technikum i liceum ogólnokształcące w Zespole Szkół Technicznych w Tarnowie. W ramach liceum placówka zaproponuje cztery klasy z programem rozszerzonym: z matematyką i geografią, polskim i angielskim, biologią i chemią oraz dziennikarską – z językiem polskim, historią i wiedzą o społeczeństwie. Z kolei w technikum będzie można zdobyć osiem zawodów, m.in. elektronika, elektryka, informatyka, analityka i fototechnika.
Nauczyciel na zieloną trawkę?
Szefowie tarnowskich szkół nie kryją, że najbliższe lata mogą być trudne dla nauczycieli, bowiem niektórzy z nich będą musieli pożegnać się z pracą lub pogodzić z obcięciem etatu. Wpłynie na to nie tylko reforma programowa i zmniejszona liczba godzin w nowych „ramówkach” liceów, lecz także niż demograficzny. – Nie ma mowy o przyjęciach, mogą być natomiast zwolnienia. Trzeba się liczyć z tym, że nauczyciele będą tracić pracę – przyznaje Krzysztof Kołaciński, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych. W tej szkole nie będą mieli problemu uczący przedmiotów ścisłych, gdyż przewidziano sporo kierunków technicznych, natomiast kłopoty z pracą będą mieć np. biolodzy czy historycy.
W I LO pracują nauczyciele, którzy mogą odejść na emeryturę – wówczas zwolnienia nie dotkną wielu osób. Z kolei dyrektor III LO ma nadzieję, że w tak dużej placówce zwolnienia nie będą konieczne. – Niewykluczone, że będziemy musieli ograniczać nauczycielskie etaty – zaznacza Jan Ryba. Zmniejszy się liczba godzin informatyki – uczniowie będą mieli tylko jedną godzinę w tygodniu zamiast dwóch. Tymczasem w III LO pracuje trzech nauczycieli tego przedmiotu.
Profilowanie licealisty
REKLAMA
REKLAMA




















![Uczniowie rozpoczęli nowy rok szkolny [ZDJĘCIA] Nowy rok szkolny](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-rok-szkolny-6-218x150.jpg)



