Miał tylko przechować kilka tysięcy pudełek z grami planszowymi. Zamiast tego po prostu je przywłaszczył. 40-letni mężczyzna usłyszał już zarzuty, grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O wymiarze kary zadecyduje sąd.
W połowie października policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum przy ul. Narutowicza w Tarnowie otrzymali zgłoszenie o kradzieży gier planszowych wartości ponad 30 tysięcy złotych. Według relacji pokrzywdzonego, przekazał on swojemu znajomemu w powiecie tarnowskim ponad 4 tysiące gier planszowych na przechowanie. I chciał je odebrać, co okazało się niemożliwe.
– Przeszukanie prowadzone w miejscu zamieszkania wskazanego znajomego nie przyniosło żądanego skutku. Mężczyzna nie miał żadnej gry w swoich zabudowaniach, dodatkowo początkowo pokrętnie się tłumaczył z ich przechowywania. Prowadzone rozmowy z zatrzymanym doprowadziły do ujawnienia szczegółów tej historii. Okazało się bowiem, że 40-letni mężczyzna powierzone mu mienie sprzedał, bo brakowało mu pieniędzy. Policjanci ustalili miejsca aktualnego przechowywania gier planszowych i odzyskali większość z nich. Następnie przekazali je prawowitemu właścicielowi – wyjaśnia asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Mieszkaniec powiatu tarnowskiego usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia powierzonego. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O wysokości kary zdecyduje tarnowski sąd, przed którym mieszkaniec powiatu tarnowskiego będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy.
























