
Statystyki medyczne są coraz bardziej niepokojące – na depresję cierpi co dziesiąty tarnowianin, natomiast co piąty może mieć jej łagodniejsze stany. Depresja, która zatraciła cechy sezonowości i niekoniecznie związana jest z aurą, dotyka osoby w każdym wieku.
– Jeśli choroba się zacznie, sama nie ustąpi. Jeżeli nie skorzystamy z pomocy lub nie zmienimy czegoś w naszym życiu, depresja będzie ciągnąć się tygodniami lub miesiącami. Są ludzie, którzy tkwią w chorobie rok, dwa lata… – przyznaje psychiatra Marcin Bardel, kierownik Dziennego Oddziału Psychiatrycznego w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.
W Tarnowie działają cztery poradnie zdrowia psychicznego: w ZPS przy ul. Mostowej, Centrum Medycznym „Kol‑Med”, Przychodni MSW przy Krakowskiej oraz w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza. Kilku psychiatrów przyjmuje również w gabinetach prywatnych.
Dzienny Oddział Psychiatryczny przy ul. Mostowej pełni rolę placówki pośredniej między poradnią zdrowia psychicznego a oddziałem szpitalnym i jest przeznaczony dla pacjentów, którzy wymagają codziennej oceny lekarskiej, ale nie muszą być hospitalizowani. Na oddział przychodzi 20 osób, uczestniczących w zajęciach terapeutycznych.
– Depresję trzeba leczyć, bo nie działają na nią żadne domowe sposoby, jak choćby pójście na zakupy czy zjedzenie lodów – te pomocne są tylko na przemijającą chandrę. Chorzy przyjmują lekarstwa przeciwdepresyjne, a dopełnieniem farmakologii jest psychoterapia – wyjaśnia szef placówki.
Pacjentów cierpiących na schorzenia psychiczne leczy się również w domu. Dotyczy to osób, które ze względu na stan zdrowia lub trudny dostęp do poradni nie mogą korzystać z porad w lecznicy.
Chorych na depresję przybywa w całym kraju. Kondycję Polaków miał poprawić Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego, który zakładał m.in. lepszą profilaktykę zaburzeń psychicznych i rozwój badań, a przede wszystkim zmieniał model opieki psychiatrycznej na bardziej środowiskowy, domowy. Niedawno rząd postanowił program zredukować i włączyć do ogólnego programu zdrowia. Środowisko psychiatrów bije na alarm – jeśli pacjent będzie leczony głównie w szpitalu, a potem wróci do domu, zostanie pozostawiony sam sobie
– Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego nakreśla kierunki, zgodnie z którymi powinna rozwijać się psychiatria w kraju, uwzględniając, jakie obiekty mają powstać w każdym mieście. Taki program opracowano również w Tarnowie, zawarto w nim najważniejsze cele rozwoju psychiatrii w mieście, w tym budowę szpitalnych oddziałów psychiatrycznych – dodaje doktor Bardel. – Jeśli program nie zostanie zrealizowany, będą problemy. Obecnie na planową trzymiesięczną terapię na naszym oddziale dziennym pacjenci czekają około pół roku. To pokazuje, jakie są potrzeby w zakresie opieki psychiatrycznej.Najpoważniej chorzy pacjenci wymagają leczenia szpitalnego. Od lat kieruje się ich do lecznic w poddębickim Straszęcinie, Krakowie lub Gorlicach, choć wszystko wskazuje na to, że już niedługo będą mogli korzystać z pomocy również w Tarnowie, bowiem dobiega końca budowa ośrodka psychiatrycznego: oddziału stacjonarnego, dziennego i poradni przy Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza.Otwarcie zaplanowano na połowę października – do tego czasu powinny zakończyć się odbiory techniczne.
– Pierwsi pacjenci pojawią się na oddziale stacjonarnym w styczniu, choć zależy to od ostatecznych ustaleń z Narodowym Funduszem Zdrowia i wysokości przyszłorocznego kontraktu – usłyszeliśmy w szpitalu.
Ośrodek przyjmie 70 pacjentów na oddział stacjonarny i 20 chorych w trybie dziennym, działać będzie poradnia specjalistyczna i ośrodek gerontopsychiatrii, zajmujący się zaburzeniami psychicznymi u osób w wieku podeszłym. Stan przyszłej kadry medycznej również zależy od wysokości kontraktu z NFZ – szpital planuje zatrudnić 10 lekarzy, 6 terapeutów, blisko 40 pielęgniarek oraz 6 osób obsługi.























