Policja przestała znakować rowery

0
Swoje dwa kółka najlepiej mieć dobrze zabezpieczone i w zasięgu wzroku
Swoje dwa kółka najlepiej mieć dobrze zabezpieczone i w zasięgu wzroku
REKLAMA

Jeden z naszych czytelników, pan Mirek, zapalony cyklista, chciał lepiej zabezpieczyć przed kradzieżą swój nowy rower, który kosztował 2 tys. zł. W telewizji usłyszał, że policja w Poznaniu znakuje jednoślady i każdy, kto chce specjalnie oznaczyć swój rower, może to zrobić bez żadnych opłat.
– Byłem przekonany, że tak jest w całej Polsce, ale okazało się, że nie. W Tarnowie nie ma takiej możliwości. Byłem zaskoczony – mówi nasz czytelnik.
Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji potwierdza: Nie znakujemy rowerów. Niezbędny byłby do tego nowy sprzęt i utworzenie nowej bazy danych. Wystąpił też problem prawny związany z gromadzeniem i przetwarzaniem danych osobowych.
Jak się dowiadujemy, nie tylko w Tarnowie, ale w całej Małopolsce zaprzestano znakowania jednośladów.
– Nie rozumiem. W innych województwach jest to możliwe, a u nas nie. Ale przecież to ta sama państwowa policja i ten sam system prawny – dziwi się pan Mirek.
Paweł Klimek ma radę. – Producenci rowerów na kartach gwarancyjnych umieszczają numery, które warto zachować. Dodatkowo można je jeszcze gdzieś zapisać. W razie kradzieży łatwiejsza będzie identyfikacja jednośladu, gdyby się potem odnalazł. Numery te trafiają do ogólnokrajowej bazy.
– Znakowanie rowerów to dobry pomysł. Na pewno wymaga on stworzenia pewnego systemu, zakupu specjalnego sprzętu, specjalnej bazy – mówi Piotr Zieliński, prezes Klubu Turystyki Rowerowej „Sokół” w Tarnowie.
Nanoszenie na elementy pojazdu specjalnych numerów to jeden ze sposobów zmniejszenia ryzyka kradzieży. Na rynku dostępne są różnego rodzaju zabezpieczenia mechaniczne – zapięcia, linki, blokady itp. – ale Piotr Zieliński nie ma wątpliwości: W przypadku drogiego roweru najlepiej nie spuszczać go z oka. Kiedy jesteśmy w grupie i gdy trzeba udać się w różne miejsca pieszo, zawsze ktoś zostaje przy rowerach. Mimo że się je razem spina i zabezpiecza.
Trzeba być bardzo czujnym. Członkowie KTR „Sokół” doświadczyli ostatnio dwóch prób kradzieży: w Sofii i na warszawskim lotnisku Okęcie. Obie próby zostały udaremnione.
– Wielu z nas ma dwa rowery. Jeden zwykły, tani, do poruszania się po mieście i drugi specjalny, którym wyrusza się na długie wyprawy.
W ubiegłym roku tarnowska policja przyjęła 27 zgłoszeń o kradzieży rowerów, w tym roku siedem.
– Można spodziewać się większej liczby – twierdzi Paweł Klimek. – Wiosna w tym roku długo była chłodna i mokra, dopiero teraz na dobre wchodzimy w sezon.
W ubiegłych latach policja w Tarnowie zatrzymywała złodziei – „hurtowników”. Wpadła trójka młodych ludzi, którzy zdążyli ukraść 13 rowerów górskich, oraz emeryt, który z klatek schodowych w blokach wyprowadził osiem jednośladów.
W tym roku szerokim echem odbiła się nocna kradzież czterech profesjonalnych rowerów należących do brytyjskich kolarzy, które przechowywane były w hotelu w Zbylitowskiej Górze. Wartość pojazdów wynosiła 200 tys. zł. Sprawców kradzieży wciąż poszukuje policja.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze