Rowerzyści już nie są „pod celą”…

0
wychodzenie z wiezienia
wychodzenie-z-wiezienia
REKLAMA

W Zakładzie Karnym przy ul. Konarskiego bramy więzienia opuściło 15 osób.
– Analizie poddaliśmy akta ewidencyjne dotyczące 350 osób w przeszłości skazanych za te przestępstwa, które po zmianie przepisów są traktowane już jako wykroczenia. Były to jednak bardzo różne przypadki, dotyczyły także osób skazanych za więcej niż za jedno przestępstwo, za czyny nadal figurujące w kodeksie karnym. Powiadomienia w ich sprawie wysłaliśmy do wielu sądów w kraju, do tych, które kiedyś wydawały orzeczenia. W przypadku 15 skazanych nadeszły odpowiedzi o możliwości ich zwolnienia z dalszego odbywania kary – informuje Cecylia Hajduk, rzeczniczka prasowa Zakładu Karnego przy ul. Konarskiego w Tarnowie.
W drugim zakładzie karnym w Tarnowie, przy ul. Chemicznej, do sądów wysłano powiadomienia dotyczące 176 skazanych. Na wolność wyszło ośmiu. W dębickim więzieniu wolność odzyskało 20 mężczyzn. ZK w Nowym Wiśniczu opuścił… jeden skazany na około 250 zawiadomień.
– Wiadomo nam, że czasem sądy nawet w tym samym okręgu podejmują różne decyzje w podobnych sprawach. Dotyczy to między innymi kwestii tzw. wyroków łącznych – mówi Włodzimierz Więckowski, dyrektor wiśnickiego zakładu karnego.

 

Za dużo kosztują
Wśród tych, którzy cieszą się nagle odzyskaną wolnością, są osoby, które kiedyś jechały rowerem w stanie nietrzeźwym, drobni złodzieje i wandale, którzy uszkodzili mienie społeczne bądź prywatne.
– Moim zdaniem, dobrze się stało, że osoby, które dopuściły się takich czynów, opuszczają zakłady karne – uważa dyrektor Więckowski. – One nie powinny być objęte karą bezwzględnej odsiadki. To za dużo kosztuje społeczeństwo. Utrzymanie jednego skazanego, jeśli wliczyć wszystkie opłaty, wynosi obecnie ponad 2 tys. zł na miesiąc.
Z powodów finansowych, a także z powodu niedostatku miejsc w polskich zakładach karnych, zmieniono przepisy prawa, według których jazda po pijaku na rowerze, drobna kradzież czy paserka są już tylko wykroczeniami. Dotychczas za pierwszy czyn groziła kara do roku pozbawienia wolności, od 9 listopada za kratki można trafić maksymalnie na 30 dni. Granica, od której kradzież bądź zniszczenie staje się przestępstwem, przesunęła się z 250 do 400 zł.

REKLAMA (2)

 

REKLAMA (3)

Czterystu w kolejce…
Liczba zwolnionych w tym miesiącu okazała się jednak kiepskim ratunkiem dla mocno „obłożonych” więzień. Dobrym przykładem jest zakład przy Konarskiego. Pojemność tego więzienia wynosi 1053 miejsca, obecnie karę odbywa w nim 1012 skazanych. Wprawdzie teraz na mocy „amnestii” dla drobnych przestępców ubyło 15 więźniów, ale w kolejce do odbycia kary czeka ok. 400 skazanych. Żeby wszystkich przyjąć jednocześnie, ZK powinien od razu zwiększyć swoją pojemność o 40 procent. Nie jest to możliwe nawet mimo kilku inwestycji, które zostały zrealizowane w ostatnich latach.
Zapewne w dalszej perspektywie liczba zwolnionych z więzień będzie większa, gdy będą już oni spełniać kryteria, od których będzie zależeć wypuszczenie na wolność według nowego prawa. Jeśli teraz ktoś w tej grupie odbywa już dłuższą niż miesiąc karę, uznaje się, że całą karę odbył i powinien wyjść. W sytuacji zwłoki ze strony sądu skazany może ubiegać się o zadośćuczynienie i odszkodowanie za bezprawne pozbawienie wolności.
Buty na pożegnanie
Skazani, którzy w tym miesiącu opuścili więzienia, otrzymali od zakładów karnych „wyprawkę”.
– Poprzedzone to jest analizą sytuacji, tego, co wychodząca osoba natychmiast potrzebuje – informuje Przemysław Renda, rzecznik prasowy ZK przy ul. Chemicznej. – Otrzymuje ona niewielką kwotę pieniędzy, głównie na dojazd do miejsca zamieszkania, w razie potrzeby dajemy także odzież i obuwie. Jeśli opuszczający zakład karny nie mają mieszkania, informujemy gminne ośrodki pomocy społecznej o ich sytuacji.

 

Znów wsiądą pijani na rower…
Część policjantów nie zgadza się z opinią, że pijany rowerzysta jest niewielkim zagrożeniem na drodze i z tego powodu prawo powinno traktować go z pobłażliwością.
– To taki sam uczestnik ruchu jak każdy inny – mówią. – Już nieraz z powodu obecności na szosie nietrzeźwego rowerzysty dochodziło do wypadków, w których poszkodowane były także inne osoby. Wielu rowerzystów mimo wcześniejszych wyroków powtórnie siada na rower w stanie nietrzeźwym. Obawiam się, że złagodzenie kar może nasilić to zjawisko.
W Tarnowie i powiecie policja co roku zatrzymuje ponad tysiąc nietrzeźwych kierujących. Prawie połowa z nich to rowerzyści.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze