Rozkopywanie Krakowskiej

0
krakowska rozkopana
Modernizacja ul. Krakowskiej będzie kosztować ogółem 2 mln 965 tys. zł, w tym 2 mln 105 tys. przekaże ZDiK, a 860 tys. zł wyasygnują Tarnowskie Wodociągi, które sfinansują wymianę sieci z własnych funduszy
REKLAMA

Dlaczego teraz?
Ulica Krakowska w Tarnowie jest jedną z najgorzej przejezdnych dróg w mieście. Główny powód to przedłużająca się już od kilku lat modernizacja wiaduktu kolejowego. Na dodatek 8 sierpnia miasto postanowiło rozpocząć remont nawierzchni na odcinku od ul. Kochanowskiego do Sikorskiego. Prace wykonuje sprawdzona co najmniej w trzech inwestycjach w mieście firma Skanska, która spośród siedmiu zainteresowanych złożyła najkorzystniejszą ofertę.
Tarnowianie, widząc nowe pobojowisko na głównej arterii, narzekają, że termin inwestycji nie został szczęśliwie wybrany – do końca wakacji, kiedy ruch w mieście mniejszy, pozostało już niewiele czasu. Z drugiej strony kolejarze jeszcze nie zbliżają się do finału swoich prac przy wiadukcie. Miejscy urzędnicy wyjaśniają, że kolejowy obiekt ma być gotowy dopiero w trzecim bądź czwartym kwartale przyszłego roku, a zła nawierzchnia Krakowskiej nie mogła dłużej czekać. Z kolei przygotowanie całej procedury związanej z inwestycją wymagało czasu. Wprawdzie kosztorys, zgłoszenie robót budowlanych czy spełnienie wymogów prawa budowlanego zostały przygotowane jeszcze w ubiegłym roku, ale teraz pojawiła się szansa na dofinansowanie zadania z zewnątrz, a miasto zyskało możliwość sfinansowania do 50 proc. kosztów planowanej modernizacji. Ostateczna wysokość kwoty jest jednak uzależniona od zasobów, jakimi dysponował będzie wojewoda.
– O wyborze terminu rozpoczęcia inwestycji zdecydował też zakres robót, które muszą zrealizować Tarnowskie Wodociągi. Chodzi o wymianę sieci wodociągowej i przebudowę magistrali na ul. Krakowskiej. Zaproponowany przez spółkę i projektanta materiał to rury z żeliwa sferoidalnego, jakie niedługo dotrą do Tarnowa z Francji. Gdyby przygotowanie tego zadania przez Tarnowskie Wodociągi nastąpiło trochę szybciej, można byłoby o miesiąc wcześniej rozpocząć modernizację ulicy – tłumaczy Krzysztof Madej, zastępca dyrektora do spraw inwestycji w tarnowskim Zarządzie Dróg i Komunikacji.

Remont w etapach
Remont ul. Krakowskiej, poza podbudową i nową nawierzchnią, obejmie również odwodnienie, przebudowę sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i teletechnicznej. Wyremontowane będą chodniki, ciąg pieszo – rowerowy, zatoki i perony autobusowe oraz oznakowanie pionowe i poziome. Przebudowa została podzielona na trzy etapy. Obecnie prowadzone są roboty drogowe od strony południowej, trwa rozbiórka leżącej pod asfaltem starej kostki granitowej pochodzącej z początku ubiegłego wieku. Materiał jest własnością miasta i zostanie złożony w magazynie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Do tej pory trafiło tam też około 1400 ton tzw. destruktu asfaltowego, który będzie systematycznie wykorzystywany do robót remontowych w mieście. W pierwszym etapie modernizacji wymieniona zostanie podbudowa i położona nowa nawierzchnia. W kolejnym nastąpi wyłączenie pasu jezdni od strony północnej, gdzie będą realizowane roboty drogowe i wymiana sieci wodociągowej, natomiast w trzecim etapie przewidziano prace na skrajnych pasach z pozostawieniem środkowego dla samochodów.
Mieszkańcy się dziwią, dlaczego zadania nie podzielono na dwie części: od wiaduktu kolejowego do dworca i od dworca do skrzyżowania Narutowicza-Krakowska-Sikorskiego. Jednak magistrackim urzędnikom pomysł się nie podoba.
– Patrzmy na realia: przy takim podziale robót dolegliwości trwałyby dłużej, bo praktycznie mielibyśmy dwa remonty, a koniec inwestycji pewnie przypadłby na przyszły rok – komentuje wiceszef ZDiK.
Roboty na Krakowskiej muszą być prowadzone na dwie zmiany (taki wymóg jest stosowany od dwóch lat przy realizacji miejskich inwestycji i obłożony karą umowną w przypadku zaniedbań wykonawcy), dlatego uwzględniając względy technologiczne, techniczne czy pogodowe, prace są wykonywane od rana do godziny 22. Usytuowanie remontowanego odcinka w centrum miasta uniemożliwia prowadzanie robót nocą, gdyż, jak pokazuje doświadczenie – nie spotkałoby się to z aprobatą mieszkańców.
Modernizacja ul. Krakowskiej będzie kosztować ogółem 2 mln 965 tys. zł, w tym 2 mln 105 tys. przekaże ZDiK, a 860 tys. zł wyasygnują Tarnowskie Wodociągi, które sfinansują wymianę sieci z własnych funduszy.

REKLAMA (3)

Urzędnicy nadzorują
Tarnowianie dość dobrze pamiętają perturbacje związane z remontem górnego odcinka ul. Krakowskiej i wciąż przedłużające się terminy zakończenia inwestycji. Jednak Krzysztof Madej zapowiada, że obecnie prowadzone prace będą systematycznie monitorowane.
– Nadzór nad inwestycją prowadzi Zarząd Dróg i Komunikacji, inspektor nadzoru jest naszym pracownikiem. Będziemy na bieżąco monitorować realizację, pilnować, by prace były wykonane w najkrótszym czasie. Zdajemy sobie sprawę, że mieszkańcy jak najszybciej chcą mieć remont za sobą. Często powołują się na doświadczenia związane z górnym odcinkiem Krakowskiej, ale teraz sytuacja jest diametralnie inna, mamy do czynienia z zupełnie inną technologią, inną firmą, a nasz bieżący nadzór będzie bardzo mocny – podkreśla nasz rozmówca.
W ubiegłym tygodniu, już w trzecim dniu remontu, urzędnicy spotkali się z przedstawicielami firmy Skanska, by ocenić tempo robót.
– Rozbiórka starej nawierzchni nie postępuje dość szybko, bo zaprawa, na której położono granitową kostkę jest bardzo mocna, a przecież zależy nam na czasie, by można było przystąpić do zadań zasadniczych związanych z nową konstrukcją drogi i nową nawierzchnią. Dlatego też wykonawca musi zintensyfikować roboty – zapewnia Krzysztof Madej.

REKLAMA (2)

Korków nie da się uniknąć
Kierowcy jeżdżą Krakowską inaczej, bo na czas remontu zamknięto dwa pasy ruchu. W pierwszym etapie robót, czyli do końca września nieczynne będą obydwa pasy w stronę Rzeszowa od skrzyżowania z ulicą Kochanowskiego do skrzyżowania z ul. Sikorskiego i Narutowicza. Przystanek autobusowy zlokalizowany za skrzyżowaniem ulic Dworcowej i Pułaskiego przeniesiono na wysepkę dzielącą jezdnię Krakowskiej. W drugim etapie, który zaplanowano od października do listopada, zamknięte zostaną obydwa pasy w kierunku Krakowa. Przystanek autobusowy od strony kościoła zostanie przeniesiony na pas dzielący jezdnie. Na skrzyżowaniach Krakowskiej i Dworcowej oraz Krakowskiej i Sikorskiego wyłączone zostały sygnalizacje świetlne, dodatkowo na tym ostatnim postawiono tymczasowe rondo.
Korków nie sposób uniknąć, choć pojawiają się one w porze komunikacyjnych szczytów.
– Około godziny 7 rano przejeżdża się spokojnie, ale już przed 8 mogą tworzyć się małe zatory od ul. Przemysłowej do dworca – mówi jeden z tarnowskich taksówkarzy. – Najtrudniejszym miejscem jest skrzyżowanie Krakowskiej z Dworcową, bo tuż za nim usytuowano przystanek, gdzie zatrzymują się autobusy. Oczywiście trudno przejechać w tym rejonie miasta w popołudniowych godzinach szczytu, ale korki tworzyły się tu już wcześniej z powodu remontu wiaduktu.
Kierowcy nie mają większych problemów na tymczasowym rondzie, choć mimo znaków niektórzy łamią zasady – na wyjeździe z ul. Narutowicza jest pas do skrętu w prawo w Krakowską, a oni jadą prosto. Do zarządu dróg docierają opinie, że jest to jednak dobre rozwiązanie i należałoby się zastanowić, czy ronda nie zamontować na stałe.
– Od dawna wiadomo, że to idealne miejsce do wybudowania takiego obiektu. Już były TZDM opracował pięć koncepcji inwestycji, a nawet przewidywano kolejne rondo na skrzyżowaniu z ul. Bandrowskiego. Wszystkie plany wiązały się jednak z zagospodarowaniem terenów po dawnym Owintarze – wyjaśnia wicedyrektor ZDiK.
Prace na ul. Krakowskiej mają potrwać do końca listopada. Gdyby u schyłku wakacji panował duży tłok, przewidziano ręczne sterowanie ruchem.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze