Spółdzielnie nie budują, bo…

0
spoldzielnie
Tarnowskie spółdzielnie mieszkaniowe nie zamierzają budować nowych bloków do czasu zmiany prawa – teraz po prostu im się to nie opłaca
REKLAMA

W Tarnowie spółdzielnie mieszkaniowe od dawna nie budują nowych mieszkań. Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa – dysponująca 173 budynkami – ostatni blok wybudowała na przełomie 2008 i 2009 roku. Inwestycję realizowano z pieniędzy przyszłych lokatorów. Niedawno budynek przekształcił się w wspólnotą mieszkaniową i został wyłączony ze spółdzielczych zasobów.
– Zrezygnowaliśmy z budowy, bo nasza spółdzielnia jest bardzo duża i już zaczynamy mieć trudności w zarządzaniu jej zasobami. W 12 tysiącach mieszkań żyje ponad 30 tysięcy osób. Doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu powiększać spółdzielni, bo w efekcie skończy się to jej podzieleniem – przekonuje Zbigniew Sipiora, prezes TSM.Spółdzielnie działają w systemie non‑profit, nie mogą zarabiać jak developerzy na budowaniu lokali mieszkalnych. Dlatego z chwilą oddania bloku sprzedają mieszkania po kosztach budowy, a budynek staje się wspólnotą mieszkaniową, która może zgodzić się na zarząd spółdzielczej administracji lub nie.Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jaskółka” ostatni blok wybudowała w 2010 roku. Ma 72 budynki, w których jest około 4150 mieszkań oraz 21 hektarów gruntów. W ubiegłym roku dokupiła 1,5‑hektarową działkę w pobliżu ul. Ablewicza, ale rozpoczęcia inwestycji nie planuje, choć ma powstać koncepcja zagospodarowania.
– Zaczniemy budować, jeśli pojawi się nowe prawo dające nam taką możliwość i będzie to korzystne dla spółdzielni – oznajmia prezes Roman Kusek. – Trwają prace nad ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, rozważane jest dopuszczenie budownictwa na wynajem i powrót do mieszkań lokatorskich, dlatego sytuacja na rynku mieszkaniowym może się radykalnie zmienić. I wtedy chętnie rozpoczniemy budowę.
Jeszcze do niedawna liczono na fundusze unijne, ale władze województwa małopolskiego traktują spółdzielnie po macoszemu, choć w innych regionach kraju spółdzielnie mieszkaniowe mogą korzystać z dofinansowania UE.
– Mamy jedynie szansę na unijne kredyty, a nam chodzi o dotacje. Przecież pożyczki możemy zaciągać w krajowych bankach, korzystając z 12‑procentowego umorzenia– dodaje prezes TSM.
Zamiast budować nowe bloki spółdzielnie modernizują swoje zasoby
– Nasze bloki nie są w złym stanie technicznym, czego niestety nie można powiedzieć o instalacjach – począwszy od pionów wodnych, elektrycznych, gazowych po kanalizacyjne, które w większości nadają się do remontu. Teraz doraźnie naprawiamy tylko fragmenty, jakie uległy uszkodzeniu. Spółdzielnia powinna się skoncentrować na doprowadzeniu istniejących budynków do stanu, z jakiego będą zadowoleni mieszkańcy – podkreśla Zbigniew Sipiora.
W 2014 roku TSM zamierzała wyremontować 70 budynków, ale barierą okazał się brak pieniędzy.
Prace modernizacyjne trwają też w „Jaskółce”. Do 2018 roku wszystkie bloki przejdą termomodernizację – dotychczas wykonano ją w 85 proc. budynków.
– Mieszkańcy uczestniczą finansowo w kosztach remontu, pozyskujemy też pieniądze z budżetu państwa, mamy fundusze do 2018 roku – zapewnia Roman Kusek. – Do wykonania pozostanie jeszcze kapitalny remont klatek schodowych – lastriko w złym stanie technicznym trzeba usunąć i położyć płytki, balustrady przemysłowe zamienić na nowoczesne barierki. Mieszkańcy nie poniosą żadnych kosztów, bo prace wykonamy z funduszu remontowego spółdzielni.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze