Krótko trwał rozbrat Tadeusza Żaka z pracą w charakterze tarnowskiego radnego. Co prawda, podczas kwietniowych wyborów samorządowych powinęła mu się noga, jednak splot okoliczności sprawił, iż ponownie zobaczymy go wśród 23 rajców decydujących o najważniejszych sprawach miasta.
Powrót „na Lustrzankę” Tadeusza Żaka, który startował z ugrupowania Komitet Wyborczy Wyborców Jakuba Kwaśnego – Nasze Miasto Tarnów, poprzedziła niemal Odyseja i gwałtowne zwroty akcji. W ostatnich wyborach jego kandydaturę poparło 204 mieszkańców. Zbyt mało, by uzyskać reelekcję. Bank w okręgu numer 2, skąd startował Żak, rozbił Jakub Kwaśny wespół z Maciejem Włodkiem. Gdy Kwaśny objął funkcję prezydenta miasta, jego miejsce zajął Zbigniew Kolak. Z kolei po awansie na zastępcę prezydenta Macieja Włodka, los uśmiechnął się do Tadeusza Żaka.
Przypomnijmy, w ubiegłej kadencji Tadeusz Żak zasiadał w pięciu komisjach: rodziny i spraw społecznych, zdrowia, porządku publicznego, spraw komunalnych oraz komisji doraźnej do spraw nazewnictwa ulic.
Z nowym-starym radnym udało nam się porozmawiać tuż przed środową sesją, której początek zaplanowano na godzinę czternastą.
– Najpierw chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali. Obiecuję z równym zaangażowaniem pracować dla naszych mieszkańców. Dam, jak zawsze z siebie wszystko. Widziałbym się w komisjach kultury, zdrowia czy sprawy rodziny. Ale o wszystkim zdecyduje klub, którego decyzjom się poddam. Nie zawiodę, to przyrzekam – deklaruje w rozmowie telefonicznej.
Na aktywność Tadeusza Żaka liczy także przewodniczący klubu Nasze Miasto Tarnów Tomasz Żmuda.
– Tadziu to bardzo pracowity i sumienny człowiek, o czym mogliśmy się przekonać w poprzedniej kadencji i także podczas kampanii, kiedy odwiedził niemal wszystkie mieszkania w swoim okręgu. Liczymy na jego doświadczenie, kompetencje i upór w dążeniu do celu. Tarnów zyskuje dobrego radnego – przekonuje.
Więcej w wydaniu papierowym TEMI.
























