Tarnów: śmierć tak częsta jak rzadko kiedy

0
REKLAMA

Komu pomóc, komu nie

Najgorsze, co może się wydarzyć, to segregacja pacjentów, w stosunku do których są marne rokowania. Niekoniecznie tym kryterium musi być ich metryka, choć też tak bywa. Dość szokujące informacje nadeszły w ostatnich dniach ze Szwecji, kraju, w którym system ochrony zdrowia jest na wysokim poziomie. A mimo to, jak ustalili tamtejsi dziennikarze, szwedzkie szpitale otrzymały wytyczne, aby w przypadku braku miejsc na oddziałach intensywnej terapii segregować pacjentów według ich wieku biologicznego zamiast kalendarzowego oraz liczby i rodzaju chorób, na jakie cierpią. Według gazety „Ekuriren”, mimo że w Szwecji nie było kłopotu z liczbą łóżek czy respiratorów, to odpowiedzialne za służbę zdrowia regiony stosowały selekcję prewencyjną.
W Polsce wygląda to trochę inaczej. Już w sierpniu, gdy fala zachorowań na covid-19 zaczęła w Małopolsce prędko wzrastać, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oficjalnie poinformował, że lekarze muszą decydować, których pacjentów przyjąć na leczenie w oddziałach, a których z powrotem odesłać do domu. Jak można się domyślać, w normalnej sytuacji ci drudzy również pozostaliby w szpitalu. Od początku pandemii w woj. małopolskim w szpitalach zmarło 930 osób chorujących na covid-19, a poza lecznicami 124.

Tlenu, tlenu!

Szpital w Kielcach – ale czy tylko on? – błaga ozdrowieńców, którzy przeszli chorobę covidową, o oddawanie osocza, gdyż już teraz trzeba wybierać, którym pacjentom zaaplikuje się poszukiwany lek. Kilkanaście dni temu w szpitalu w Brzesku zmarł ratownik medyczny z Tarnowa, który nie doczekał się podania deficytowego w całym kraju osocza krwi.
W Polsce system ochrony zdrowia jest na skraju załamania. Dowodem tego jest nie tylko niedostatek personelu i miejsc w szpitalach, ale – ostatnio – także tlenu medycznego niezbędnego dla ciężko chorych.
Niemal cała uwaga systemu opieki zdrowotnej skierowana jest więc na walkę z pandemią, czemu zresztą trudno się dziwić, ale zaniedbania na innych polach w ochronie zdrowia staną się kulą śniegową, która tocząc się z góry będzie rosła w oczach. Tak jak rośnie liczba zgonów, z którymi koronawirus nie ma nic wspólnego.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze