
Region tarnowski stracił jedno miejsce w zarządzie województwa małopolskiego. Po rezygnacji Edwarda Czesaka, jego miejsce zajęła Iwona Gibas z Małopolski Zachodniej. Na otarcie łez dostaliśmy funkcję wiceprzewodniczącego sejmiku. Został nim pochodzący z Ciężkowic Wojciech Skruch.
Iwona Gibas to niegdysiejsza asystentka premier Beaty Szydło. Obie panie mieszkają niemal po sąsiedzku. W Brzeszczach pod Oświęcimiem. Panie współpracują ze sobą od piętnastu lat, między innymi przy kampaniach wyborczych. Do momentu powołania na posadę członkini zarządu województwa Iwona Gibas pełniła funkcję wicedyrektora jednego z trzygwiazdkowych hoteli. W swojej karierze była też radną i wiceprzewodniczącą rady powiatu oświęcimskiego. Iwona Gibas, pochodząca z Łazów na Śląsku, była do tej pory wiceprzewodniczącą sejmiku.
Co się stało?
Dymisja Edwarda Czesaka była pewnym zaskoczeniem. Przypomnijmy, niegdysiejszy poseł, eurodeputowany i szef struktur PiS w regionie tarnowskim na jedno z najważniejszych krzeseł w samorządzie wojewódzkim wskoczył końcem ubiegłego roku na miejsce Anny Pieczarki, która weszła do parlamentu, uzyskując jeden z najlepszych wyników w kraju. Pochodzący z Tarnowa a mieszkający w Brzesku polityk, co prawda w wywiadach deklarował chęć odpoczynku od pracy w sferze publicznej, jednak propozycji marszałka Witolda Kozłowskiego oprzeć się nie potrafił. Z naszych informacji wynika, że dość szybko poczuł się zmęczony pracą w zarządzie województwa, bo już w maju miał napisać prośbę o zwolnienie. Oficjalnie z powodów osobistych. Nieoficjalnie? Poszło o walki frakcyjne wewnątrz struktur Prawa i Sprawiedliwości. Czesak, jako jeden z liderów opcji Beaty Szydło, w partii miał prawo czuć nieskrywaną niechęć ze strony polityków związanych z premierem Mateuszem Morawieckim i frakcją profesorską, gdzie ton nadają wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki oraz pochodzący z Proszowic wiceminister nauki Włodzimierz Bernacki, do niedawna lider PiS w regionie. Notabene następca Czesaka na tej funkcji.
Sejmikowy kabaret
Szalejąca pandemia wymusiła między innymi fakt, iż sesje sejmiku województwa muszą się odbywać zdalnie. Jednak chcąc przyjąć rezygnację Edwarda Czesaka i uzupełnić skład zarządu województwa, radni musieli zjechać do Krakowa, by odbyć w tej kwestii głosowanie tajne. Posiedzenie w tej kwestii zwołano na koniec listopada. Ale z powodu reżimu sanitarnego nie w gmachu przy Racławickiej, tylko w Muzeum Lotnictwa przy alei Jana Pawła II. Teoretycznie, wszystko było dopięte i policzone. Elegancką garsonkę założyła Iwona Gibas, w świąteczny garnitur wbił się Wojciech Skruch. Okazało się, że niepotrzebnie. W ostatniej chwili bowiem marszałek Witold Kozłowski zdjął z porządku obrad punkt dotyczący powołania następczyni Edwarda Czesaka, a co za tym idzie usadowienia Wojciecha Skrucha na fotelu wiceprzewodniczącego sejmiku. Ponoć o nieoczekiwanej zmianie porządku obrad miał zadecydować telefon „z centrali”, wykonany na pół godziny przed sesją.
– To jakiś cyrk. Ciągnąć radnych przez całe województwo na jedno głosowanie w dobie covida, to przesada. Wśród nas są osoby starsze, które mogłyby się gdzieś po drodze zarazić. Sam jestem ozdrowieńcem i wiem na własnej skórze, jak się tę chorobę przechodzi – zżymał się Krzysztof Nowak (Koalicja Obywatelska).
Wtórował mu były wicemarszałek i wicewojewoda małopolski Stanisław Sorys (PSL). – Jak żyję, to nie widziałem sytuacji, by czynniki partyjne tak z butami wchodziły w samorząd. Brałem udział w rozmaitych rozmowach dotyczących koalicji i nigdy, jak do tej pory, „góra” nie wtrącała się w ustalenia. Jako samorząd zawsze mieliśmy wolną rękę i autonomię w decyzjach – twierdzi.
Ostatecznie pożar udało się ugasić kilkanaście dni później. I tak, przy okazji kolejnej sesji, Iwona Gibas odebrała gratulacje i kwiaty z okazji wejścia do zarządu województwa, a Wojciech Skruch mógł się rozsiąść w fotelu wiceprzewodniczącego sejmiku.
Co nam pozostało?
Na partyjnych gierkach Tarnów jednak stracił. W zarządzie województwa mamy jedną przedstawicielkę. To Marta Malec-Lech z Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.
– Nie dziwcie się tej układance. Małopolska Zachodnia czuła się dyskryminowana tym, że nie mają nikogo w zarządzie. Wy mieliście dwie osoby. Teraz jest zachowana równowaga – słyszymy od jednego z radnych.
W sejmiku nasi ludzie rządzą trzema komisjami. Wojciech Skruch odpowiada za budżet i finanse oraz audyt, a Krzysztof Nowak patrzy na ręce władzy jako szef komisji rewizyjnej. Mamy też niemal zerowe szanse, by nasz region objął stanowisko drugiego wicewojewody małopolskiego.























