Tarnów upamiętnił Antoniego Gładysza

0
REKLAMA

W czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), który został przekształcony w 1942 r. w Armię Krajową. Aresztowany przez okupanta spędził ponad rok w tarnowskim więzieniu gestapo przy ul. Urszulańskiej, po czym został zesłany do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen.
Po wyzwoleniu natychmiast wznowił wydawanie pisma „Hasło Ogrodniczo-Rolnicze”. Władza prosowiecka gnębiła wszelką działalność prywatną, a Antoni Gładysz w swoich wydawnictwach krytykował te działania, czym narażał się na różne represje. W 1956 r. po wydarzeniach poznańskich i ogólnokrajowym ruchu protestacyjnym przeciwko władzy i rozwiązaniu Urzędu Bezpieczeństwa nastąpiła lekka odwilż polityczna, która spowodowała możliwość wystawienia w wyborach do Sejmu niezależnych kandydatów. W Tarnowie takim kandydatem rekomendowanym przez Kurię Biskupią został Antoni Gładysz. Funkcję posła sprawował w latach 1957‒61 jako bezpartyjny przedstawiciel na Sejm ziemi tarnowskiej.

– Ojciec był niezmiernie aktywnym posłem, występował przeciwko zdejmowaniu krzyży i symboli katolickich z zakładów pracy i szkół, upominał się o prawa wsi polskiej, zaniedbanego rolnictwa. Krytykował politykę państwa względem przedsiębiorców, dążąc do ochrony własności i prywatnej działalności gospodarczej – mówi Janusz Gładysz.

REKLAMA (3)

Po zakończeniu kadencji poselskiej represjonowany za krytykę władz komunistycznych w konsekwencji zostało odebrane mu wydawnictwo. Pozostał praktycznie z całą rodziną bez środków do życia. W 1967 r. Antoniemu Gładyszowi udało się otrzymać paszport i wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie objął stanowisko redaktora i szefa działu prasowego w Doylestown w Pensylwanii, w tzw. Częstochowie Amerykańskiej. Równocześnie założył wydawnictwo „Promyk”, będącym pewnym symbolem nadziei na wolną Polskę. Wydał 22 roczniki „Kalendarza Polskiego” w formie książkowej, w której promował historię i kulturę Polski, a które docierały do środowisk polonijnych aż w 17 krajach świata. Ponadto wydał wiele książek, w tym „Piekło na ziemi” – wspomnienia z obozu koncentracyjnego z okresu okupacji niemieckiej, a także „Wewnętrzną inwazję Polski” o stanie wojennym w kraju.
Antoni Gładysz zmarł 27 września 1991 roku w Filadelfii w wieku 83 lat, ale spoczywa w ukochanej Polsce, na Starym Cmentarzu w Tarnowie.
– Ojca pasją była praca, natomiast jego bronią w walce o wojną Polskę było pióro – wspomina Janusz Gładysz.

REKLAMA (2)

27 września w 30. rocznicę śmierci na rodzinnym domu Gładyszów przy ul. Matejki w Tarnowie na wniosek Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej została odsłonięta tablica upamiętniająca życie, pracę, i dorobek wyżej wymienionego. Na ręce jego syna Janusza Gładysza został wręczony pośmiertnie Krzyż Wolności i Solidarności przyznany przez Prezydenta RP w dowód uznania zasług ojca dla Polski.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze