Pierwsza część planu to diagnoza. W opisie charakterystyczne jest swoiste utożsamienie województwa z Krakowem. „W województwie małopolskim w 2015 r. funkcjonowało 41 firm z <Listy 500> (…). Daje to Małopolsce 4. miejsce w kraju” (s. 49). Jednak to w Krakowie mieści się 2/3 firm. „W 2015 r. na terenie województwa małopolskiego działało 18 teatrów i instytucji muzycznych (…). Stanowiło to 10,2% łącznej liczby (…) w Polsce. Wystawiono 5,6 tys. przedstawień i koncertów, w których uczestniczyło blisko 1,1 mln widzów i słuchaczy. Poza Krakowem placówki teatralne posiadają także Tarnów, Zakopane i Rabka Zdrój.” (s. 55). W Krakowie jest 6 teatrów dramatycznych, 3 muzyczne, 2 lalkowe oraz opera, które to w 2016 r. dały 3381 przedstawień. Liczba przedstawień w pozostałych miastach województwa – 646. Na Kraków przypadło 84% przedstawień w województwie.
Jak do utrzymania tych dysproporcji przyczyniają się władze województwa, pokazuje tabela „Wybrane inwestycje w zakresie kultury w latach 2007‑2016” (s. 56‑57). W Krakowie – 6 nowych siedzib instytucji, w tym opera, spektakularna Cricoteca i Międzynarodowe Centrum Kongresowe. Ponadto 9 krakowskich podmiotów zyskało „nowe oddziały lub obiekty”. W Tarnowie nie powstały nowe obiekty instytucji kulturalnych. Owszem, całościowo zmodernizowano Biuro Wystaw Artystycznych i Centrum Sztuki Mościce; tak samo jednak w Krakowie modernizacji poddano trzy obiekty Muzeum Narodowego.
W dziedzinie kultury fizycznej: „W 2014 r. otwarto wielofunkcyjną halę widowiskowo‑sportową (Tauron Arena) w Krakowie o pojemności od 11,5 tys. do 20 tys. miejsc, co stawia ją na 1. miejscu w Polsce. Przed Mistrzostwami Europy EURO 2012 oddano do użytku nowoczesne stadiony piłkarskie Cracovii i Wisły. Inne nowe inwestycje (…) to tor kajakowy <Kolna> w Krakowie oraz tor łyżwiarstwa szybkiego w Zakopanem” (s. 57). Pozostałe miasta obyły się infrastrukturą typu hali sportowej, pływalni czy „Orlika”.
Dalej triumfalne twierdzenia na temat szkolnictwa wyższego. „Województwo małopolskie znajduje się na 2. miejscu w kraju pod względem liczby studentów na 10 tys. mieszkańców – 500 (w 2016 r.) (…). W roku akademickim 2014/2015 w województwie małopolskim studiowało 183,4 tys. osób” (s. 60). Odsetka osób studiujących w poszczególnych miastach nie podano. Mało politycznie byłoby się chwalić, że w roku 2013 w uczelniach publicznych w Krakowie kształciło się ponad 140 tysięcy studentów, a Tarnowie – poniżej 5 tysięcy.
W podsumowaniu na ironię zakrawa twierdzenie: „ogólnie rzecz biorąc, obraz zróżnicowań jest dość optymistyczny: różnice nie są zbyt duże, a główny czynnik różnicujący to dostępność komunikacyjna Krakowa. Widać wyraźnie, że sama poprawa dostępności komunikacyjnej regionu Nowego Sącza oraz Podhala mogłaby szybko zredukować największe różnice” (s. 68). Oczywiście, jeśli za miarę dobrobytu przyjąć możliwość dojazdu do Krakowa…
Przejdźmy do analizy części kierunkowej. Wyróżniono trzy scenariusze rozwoju: „ (A) scenariusz rozwoju metropolitalnego, (B) rozwoju miast regionalnych, (C) rozwoju ośrodków lokalnych” (s. 8). W scenariuszu A mamy „pogłębiający się podział pomiędzy centrum a peryferia”. Scenariusz B: „nadanie dynamiki ośrodkom regionalnym, istniejącym i potencjalnym” (s. 8‑9). Autorzy mają świadomość, iż: „Najbardziej prawdopodobny rozwój terytorialny regionu będzie zbliżony do scenariusza <A>, który jest wprawdzie efektywny ekonomicznie, ale niekorzystny dla większości jego mieszkańców.” „Wydaje się jednak, że polityka zagospodarowania przestrzennego Małopolski winna opierać się na preferowaniu scenariusza <B.>” Ten „wymaga bardzo poważnych inwestycji zarówno w infrastrukturę techniczną jak i infrastrukturę społeczną. Co więcej, wymaga pewnej rewolucji świadomościowej, że oto nie wszystko musi być zlokalizowane w Krakowie, że potrzebny jest pewien pakiet działań deglomeracyjnych i dowartościowania, również symbolicznego, innych ośrodków” (s. 10).
Wydaje się, że to założenia świetnie rokujące dla Tarnowa. Zobaczmy, jaką treścią zostaną wypełnione. „Przyjęto, że pożądany dla Małopolski model to układ ośrodka metropolitalnego (Kraków) i czterech ośrodków regionalnych. Dwa z nich są funkcjonalnie rozwinięte i jako byłe ośrodki wojewódzkie posiadają zasoby i tradycje w pełnieniu roli ośrodków regionalnych. Dwa pozostałe są nimi jedynie potencjalnie i aby sprostać takiej roli, wymagają istotnych inwestycji” (s. 20). Śmiałe plany: cztery ośrodki regionalne. Oczywiście to pojęcie umowne.
Przypomnijmy, że KPZK za ośrodek regionalny uznaje tylko Tarnów. Przyznanie tej rangi Nowemu Sączowi da się uzasadnić jego wielkością. Ponadto jednak otrzymują ją: Oświęcim–Chrzanów i Nowy Targ–Zakopane. Te nie są porównywalne z Tarnowem. Nowy Targ jest ośrodkiem tylko dla Podhala. Przypisanie do jego zaplecza Suchej Beskidzkiej (s. 23) to fantazja, zważywszy, że w tej samej odległości leżą Bielsko‑Biała i Kraków. Oświęcim: do Bielska‑Białej – 25 km, do Tychów – 20 km. Chrzanów: do Jaworzna – 10 km, do Sosnowca – 25 km. Próba wykreowania ośrodka regionalnego w tym otoczeniu jest karkołomna. Chyba że chodzi o coś niższej rangi – ośrodek subregionalny, umownie zwany regionalnym? Taki status dla Nowego Targu i Oświęcimia może oznaczać awans. Dla Tarnowa to degradacja.
„Każdy z wymienionych czterech ośrodków stoi przed innymi wyzwaniami. Dla Tarnowa problemem jest utrzymanie swojej atrakcyjności i statusu centrum gospodarczego i kulturalnego, powstrzymanie spadku liczby mieszkańców i pobudzenie dynamiki rozwoju” (s. 20). Chcielibyśmy, by była to prawda: Tarnów jako atrakcyjne centrum gospodarcze i kulturalne. Tylko utrzymać pozycję. Ktoś, kto to pisał, chyba nie bywa w Tarnowie. Obawy potwierdza tabela „Pożądane minimalne wyposażenie ośrodków usługowych.” „Obiekty sportowo‑rekreacyjne”: ośrodek metropolitalny ma mieć „stadion piłkarski (w standardzie ekstraklasy) ”; ośrodek regionalny – „stadion piłkarski” bez określenia standardu, w domyśle niższej klasy. To tak, jakby ustalić, że żaden klub z Tarnowa nie może wejść do ekstraklasy – posiadanie stadionu jest warunkiem wstępnym. W tym względzie to zrównanie ośrodka regionalnego z powiatowym, który też ma mieć „stadion piłkarski”.
„Szkolnictwo/nauka”: w Krakowie „uniwersytet”, „uniwersytet techniczny” i „wyższe szkoły artystyczne”. W ośrodkach regionalnych „szkoły wyższe zawodowe” i „szkoła muzyczna II stopnia” (s. 21). W kulturze: w Krakowie „opera z zespołem” i „filharmonia z zespołem”, w Tarnowie „sala koncertowo‑teatralna – min. na 500 osób”. Koniec rojeń o akademii i filharmonii. Zaskakujące rozróżnienie w dziale „biznes”: w Krakowie „hotele cztero‑ i pięciogwiazdkowe, biura klasy A na wynajem, centrum kongresowe, centrum wystawienniczo‑targowe, galerie handlowe”; w Tarnowie: „galeria handlowa” oraz „salony samochodowe” (s. 20‑21). Można tłumaczyć, że „minimalne wyposażenie” nie wyklucza większego. Ale to mrzonka. Przy takich zapisach uzasadnionym działaniem samorządu będzie skupienie inwestycji w ośrodkach, które posiadają największe braki w wyposażeniu minimalnym. Tarnów na ich tle jawi się jako ogród rozkoszy, który musi jedynie „utrzymać swoją atrakcyjność”.
Dalsza część dotyczy poszczególnych części województwa. „Zaproponowany podział na obszary funkcjonalno–krajobrazowe – terytoria odbiega od dotychczasowych podziałów po pierwsze dlatego, że nie jest oparty na jednym kryterium (np. przynależności do obszaru metropolitalnego czy położenie przy granicy), ale jest kombinacją kilku cech” (s. 14). Ciekawość zwiększa opatrzenie obszarów chwytliwymi nazwami: „Dolina”, „Oaza”, „Ogród”. Bodaj najbardziej oryginalną nazwą jest „Klin rozwojowy”. „Z punktu widzenia geograficznego i krajobrazowego bardzo heterogeniczny. Nigdy nie stanowił jedności w sensie administracyjnym czy politycznym, ale przesłanki społeczno‑ekonomiczne i transportowe wskazują na celowość wyodrębnienia tego obszaru” (s. 85). Oto Tarnów znajduje się w jednym „obszarze funkcjonalnym” z Olkuszem i Oświęcimiem. Z punktu widzenia funkcjonalności wątpliwość budzi odcięcie Tarnowa od gmin przyległych doń od północy. Można by to zrozumieć, przyjmując przytoczone przed chwilą wyjaśnienie metodyczne. A jednak Kraków został potraktowany inaczej: wydzielono odrębny „Krakowski Obszar Metropolitalny.” Drugiemu co do wielkości ośrodkowi w województwie miejski obszar funkcjonalny nie przysługuje.
„Kierunki działań” dla „Klina rozwojowego” – Tarnów wymieniony jest dwukrotnie. „Główne zadanie tego obszaru funkcjonalnego to stwarzanie warunków dla procesów reindustrializacji i przyciągania nowych miejsc pracy, zwłaszcza w przemyśle i logistyce, a tą drogą pobudzenie procesów migracyjnych do mniejszych miast. Oznacza to organizację i budowę nowych parków przemysłowych, technologicznych oraz stref aktywności gospodarczej. Chodzi przede wszystkim o przedsięwzięcia tego typu w Tarnowie, Bochni, Andrychowie i Kętach” (s. 86). „Specjalnym kierunkiem działania winno być doposażenie funkcjonalne miast, które stanowią jak Tarnów bądź aspirują jak Chrzanów i Oświęcim do roli ośrodków regionalnych” (s. 86). Same ogólniki.
Tymczasem dla Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego – konkretne przedsięwzięcia, m.in. „budowa centrów logistycznych: Kraków Airport i Nowa Huta” i „Parku Technologicznego Branice‑Nowa Huta”, „podjęcie działań rewitalizacyjnych w centralnych częściach Krakowa” (s. 90), „budowa filharmonii oraz centrum nauki” (s. 91). Czy tego rodzaju ustalenia dla Tarnowa nie urealniłyby zakładanego wzmocnienia ośrodków „regionalnych”?
Miarę pominięcia Tarnowa dopełnia „Zestawienie kluczowych projektów i inicjatyw.” W dziale „Gospodarka”: „Małopolskie Centrum Nauki w Krakowie”; w dziale „Przemysły czasu wolnego”: „Utworzenie wojewódzkiej instytucji kultury z zapleczem w postaci sali widowiskowo‑koncertowej (…) w ośrodku zachodnim (Oświęcim – Chrzanów) ” i „Zakopane – budowa sali koncertowo‑teatralnej na ok. 500 osób” (s. 124) – zgodnie z przypuszczeniem, że działania będą się skupiać na „dodatkowych” ośrodkach „regionalnych”. Podobnych zapisów dla Tarnowa brak.Podsumowując: ranga „ośrodka regionalnego” dla Tarnowa, obok Oświęcimia i Nowego Targu, to spadek o dwie klasy. Tarnów to ośrodek regionalny w KPZK – porównywalny z miastami wojewódzkimi. Brak statusu administracyjnego nie powinien być ograniczeniem. Przeciwnie – należy oczekiwać umieszczenia w Tarnowie innych konkurencyjnych funkcji. Co do celów rozwojowych Tarnów nie powinien odbiegać od Kielc, Opola, Rzeszowa. Jeśli plan zostanie przyjęty w obecnej postaci, znów okaże się, że koncesją na rozwój jest status miasta wojewódzkiego. Pozostaje walczyć o województwo sądecko‑tarnowskie.
























