Jeden z naszych czytelników zaalarmował nas, że służby miejskie zabierają – jego zdaniem bezprawnie – stojące na chodnikach elektryczne hulajnogi i wywożą w okolice wysypiska odpadów w Krzyżu. Czytelnik zgromadził nawet dokumentację w tej sprawie, która ma potwierdzać trafność jego obserwacji. Obserwacja rzeczywiście jest trafna, ale wnioski na jej podstawie trzeba jednak wysnuć inne.
Pan Andrzej pisze do nas: „Byłem świadkiem, jak pracownicy MPGK bezprawnie wywieźli na wysypisko śmieci przy ul. Cmentarnej co najmniej 12 hulajnóg Bolt. Jechałem akurat rowerem wzdłuż al. Jana Pawła II, gdzie moją uwagę zwrócił charakterystyczny alarm, jaki wydają hulajnogi przy próbie nieautoryzowanego użycia. Po chwili dostrzegłem, że alarm dochodzi z samochodu MPGK, który na „pace” miał załadowane pojazdy Bolt. Urządzenia te mają wbudowane nadajniki GPS, więc ich lokalizacja była widoczna na aplikacji Bolt. Sprawę zgłosiłem do właściciela, czyli firmy Bolt, a także powiadomiłem o sytuacji MPGK, opisując w mailu całe zdarzenie – licząc, że jest wynikiem bezmyślności ich pracowników i samowolką. Niestety, MPGK w żaden sposób nie odpowiedziało na tamtego maila”.
Coraz więcej zgłoszeń
Czujny czytelnik z podobną sytuacją zetknął się kilka dni później. Odnotował, że tym razem MPGK wywiozło z miasta 8 elektrycznych hulajnóg. Dysponował też tzw. zrzutami z ekranu smartfona dotyczącymi aplikacji Bolt. Zaniepokojony pyta: „Czy jest odgórne przyzwolenie kierownictwa MPGK na takie praktyki? Hulajnogi są używane i parkowane przez użytkowników, więc wszelkie nieprawidłowości nawet jeśli występują, nie są winą sprzętu, lecz człowieka. Proszę o zajęcie się tematem, gdyż w mojej ocenie MPGK działa na szkodę dla wizerunku miasta stawiając je w negatywnym świetle jako nieprzyjazne dla nowoczesnych trendów”.
Po lekturze korespondencji nadesłanej przez pana Andrzeja szybko można było się domyślić, że w tej sprawie chodzi o coś innego. Mówi o tym Zofia Hebda, zastępczyni komendanta Straży Miejskiej w Tarnowie. – Odbieramy coraz więcej zgłoszeń od mieszkańców, że niewłaściwie zaparkowane hulajnogi utrudniają przejście, tamują ruch pieszych, a nawet mogą powodować niebezpieczne sytuacje. Dlatego postanowiliśmy interweniować, a interwencje te mają solidne podstawy prawne.
Zatarasowany wjazd
Zofia Hebda powołuje się na art. 130A ustawy o prawie drogowym. Jeden z jego zapisów mówi: „pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu”. Hulajnoga elektryczna w myśl obowiązujących przepisów jest takim samym pojazdem jak pozostałe, więc podlega tym samym regulacjom prawnym.
Dotychczas z chodników lub jezdni w różnych punktach miasta usunięto 30 hulajnóg znajdujących się tam niezgodnie z przepisami. Określają one wyraźnie, że jeśli nie ma miejsc wyznaczonych do pozostawiania hulajnogi, należy zaparkować ją na chodniku, ustawiając przy krawędzi najbardziej oddalonej od jezdni. Do tej krawędzi pojazd trzeba postawić równolegle; jeśli stoi tam już inna hulajnoga, to naszą stawiamy przed lub za nią, a nie obok. Trzeba ponadto pamiętać o pozostawieniu co najmniej 1,5 m miejsca dla pieszych.
Niedawno Straż Miejska musiała interweniować na ul. Równej, gdzie kilka byle jak zaparkowanych hulajnóg uniemożliwiało wjazd na prywatną posesję.
– Mieliśmy też zgłoszenie, że na ul. Romanowicza, niedaleko wejścia do Ogrodu Jordanowskiego, porzucona hulajnoga tarasuje ciąg komunikacyjny przeznaczony dla pieszych i rowerów. Trzeba było ją stamtąd usunąć, bo mógł ktoś na nią wejść lub najechać i mogło wydarzyć się nieszczęście – relacjonuje zastępczyni komendanta SM.
Płaci operator
W każdym z miast w kraju, w których znajduje się wypożyczalnia hulajnóg elektrycznych, występuje ten problem. W samej tylko Warszawie w ciągu 15 miesięcy zebrano z chodników 1800 hulajnóg. W wielu miastach służby miejskie postanowiły zrobić porządek, zdecydował się na to również Tarnów. Dlatego pan Andrzej mógł zaobserwować obrazki, które go zaniepokoiły.
– Straż Miejska ma umowę z Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej w sprawie transportu hulajnóg niewłaściwie zaparkowanych i blokujących ruch – informuje Ireneusz Kutrzuba, rzecznik prasowy prezydenta Tarnowa. – MPGK udostępniło swoje pojazdy, którymi przewozi się zabrane z chodników hulajnogi i transportuje na parking w Krzyżu. W każdym takim przypadku sporządzana jest dokumentacja, przede wszystkim fotograficzna, a o sprawie informowany jest właściciel hulajnóg. Po spełnieniu określonych formalności odbiera on sprzęt, który został przez nas zabezpieczony.
W Tarnowie właścicielem wypożyczalni zielonych hulajnóg elektrycznych jest firma Bolt. Operator udostępnił mieszkańcom swoje pojazdy w maju tego roku. Wcześniej w mieście nad Białą podobną działalność prowadziło dwóch innych operatorów: Blinkee oraz Bird. Bolt za każdy odbiór porzuconej hulajnogi płaci miastu 79 zł.






















