Protestowali również tarnowianie. W poniedziałek 24 lipca prezydent RO ogłosił, że zawetuje dwie ustawy – o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym.
Prawo i Sprawiedliwość wprowadza zmiany w wymiarze sprawiedliwości, co przebiega w atmosferze awantur i protestów, wzajemnych oskarżeń m.in. o próbę upolitycznienia sądownictwa, o działania niezgodne z zapisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Kilka dni temu najpierw posłowie, a potem senatorowie przegłosowali ustawy dotyczące sądownictwa. To ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa, ustawa o ustroju sądów powszechnych oraz ustawa o Sądzie Najwyższym. Ta ostatnia pozwala przenieść wszystkich sędziów zasiadających w SN w stan spoczynku, przewiduje też zwolnienie wszystkich pracowników bez podania uzasadnienia i przyznania odprawy. Zmieni się też tryb powoływania sędziów SN, utworzone zostaną trzy nowe Izby Sądu Najwyższego, w tym Izba Dyscyplinarna.
Przyjęte ustawy oznaczać będą również zmiany m.in. w wyborze prezesów sądów. Formalnie powołuje ich minister sprawiedliwości, ale kandydat na prezesa powinien wcześniej uzyskać pozytywną opinię lokalnego środowiska sędziowskiego. Jeśli zmiana przepisów stanie się faktem, minister sprawiedliwości nie będzie musiał pytać o zdanie samorządu sędziowskiego. Prezesa sądu wybierze samodzielnie. I to budzi obawy, bo daje możliwość pozbywania się z sądów tych prezesów, którym politycznie nie po drodze z urzędującym ministrem sprawiedliwości.
Głosowaniu nad ustawami w parlamencie towarzyszyły protesty w Warszawie. Zebrani pod Senatem przyjęli wyniki głosowania gwizdami i okrzykami: „Hańba”, „Targowica”, „Zamach stanu”. Protesty bardzo szybko ogarnęły kolejne miasta w Polsce; manifestacje odbywają się przed siedzibami sądów i prokuratur. Na znak solidarności z protestującymi w kraju podobne manifestacje odbywają się za granicą w miastach, gdzie mieszkają Polacy.
Protestują także tarnowianie. Takich manifestacji przed siedzibą sądu przy ul. Dąbrowskiego odbyło się już kilka. Początkowo protestujących było niewielu, ale każdego kolejnego wieczoru dołączają nowe osoby reprezentujące bardzo różne środowiska i rozmaite polityczne ugrupowania. Nie widać partyjnych szyldów, a jedynie kartki m.in. z hasłem „3 x veto”; powiewają flagi Polski i Unii Europejskiej, większość zebranych ma ze sobą zapalone małe znicze. Każdy protest rozpoczyna odśpiewanie hymnu oraz odczytanie preambuły Konstytucji RP z 1997 roku. Przed sądem protestuje co wieczór kilkaset osób. Protestujący apelują do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten zawetował kontrowersyjne ustawy.
Protesty przeciw reformie sądownictwa przyciągnęły też sporo młodych ludzi. Jak mówi tarnowianka Karolina Mochylska, protestuje, bo urodziła się w wolnej Polsce i w takiej chce żyć; nie chce, by jej kraj stał się drugą Białorusią. Młodzi obawiają się eskalacji zmian – od odebrania wolności sądom łatwo przejść do odebrania wolności ludziom, do wprowadzenia dyktatury.
W poniedziałek 24 lipca prezydent RP ogłosił, że zawetuje dwie ustawy – o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym.
Tarnowianie protestują i apelują
REKLAMA
REKLAMA






















![Nieustające protesty po śmierci Izabeli z Pszczyny. Tym razem pod domem Kaczyńskiego [WIDEO]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/11/nieustajace-protesty-po-smierci-izabeli-z-pszczyny-100x70.jpg)

