Tłusty czwartek w cieniu inflacji. Jego wysokość pączek w tym roku drogi jak nigdy

0
Tłusty czwartek w cieniu inflacji
W tym roku nie oszczędzimy na pączkach, ceny startują od 3 zł w górę
REKLAMA

Istnieje przesąd, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Do niedawna Polakom ta wizja nie groziła, bowiem w tłusty czwartek każdy z nas zjadał statystycznie ponad dwa pączki, a wszyscy w tym jednym dniu pochłanialiśmy ich prawie 100 milionów. Czy zmieni się to w tym roku, gdy ceny pączków drastycznie poszybowały w górę?

Kiedyś wytrawny, dziś słodki

Tłusty czwartek towarzyszy nam od kilku wieków. W połączeniu tradycji ludowej oraz chrześcijańskiej jest symbolem pożegnania hucznego karnawału i dniem, w którym dostarczamy sobie zapasu energii na zbliżający się post. Ostatni tydzień karnawału rozpoczyna się od tłustego czwartku, który w tym roku wypada 16 lutego.
W starożytności jedząc kaloryczne potrawy świętowano odejście zimy i przywitanie wiosny. Już w tamtych czasach na stołach pojawiały się pączki, jednak w nieco innej formie.

Przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną miały raczej charakter wytrawny, aniżeli słodki, a sposób ich podania stał się symbolem obfitości. Pączki przyrządzane na słodko zaczęły pojawiać się w Polsce dopiero w XVI wieku. Ich kulisty kształt pochodzi z XVIII w., gdy do wypieku zaczęto używać drożdży. Popularne były m.in. pączki z orzechową „niespodzianką”. Podobno ten, kto trafił na orzech w środku, cieszył się niebywałym szczęściem. Obecnie pączki przyrządzane są z ciasta drożdżowego z dowolnym „cukierkowym” nadzieniem i smażone na głębokim tłuszczu.

REKLAMA (2)

Ile za czwartkowy przysmak?

W tłusty czwartek w Tarnowie pączki można kupić prawie we wszystkich piekarniach, cukierniach, a także w małych manufakturach. Ceny słodkości wahają się w zależności od gramatury, nadzienia i sposobu wykonania. W tym szczególnym dniu warto skosztować produktów wyrabianych w sposób tradycyjny.
Tuż przed świętem łasuchów postanowiliśmy sprawdzić, ile przyjdzie nam zapłacić za ciastko w Tarnowie. Niestety, nie oszczędzimy w tym roku na słodkim przysmaku, bo pączki również padły ofiarą wysokiej inflacji. Ceny za jedną sztukę startują od 3 zł w górę. – Pączki z lukrem i czekoladą mamy po 3,6 zł. To dobra cena wobec jakości produktów, jakich używamy do wyrobu ciastek. Chrust kosztuje 78 zł za kg – mówi sprzedawczyni jednej z popularnych piekarni na tarnowskim Burku. – W tłusty czwartek zaoferujemy klientom szeroki wybór ciastek i donatów. Cena pączków z lukrem to 4,5 zł – zdradzają pracownicy piekarni w centrum miasta.

REKLAMA (3)

Spośród kilkunastu cukierni, jakie odwiedziliśmy, była i taka, w której ceny słodkości w tłusty czwartek okazały się tematem tabu. – Po co panu tego typu informacje? Ceny mamy takie, jak widać. Nie zamierzamy odpowiadać na żadne pytania – zareagowały dwie ekspedientki w piekarni Ziarno Winiarscy przy ul. Krakowskiej.
W sieciach supermarketów i dyskontów za tłustoczwartkowe słodkości zapłacimy niewiele, zwłaszcza za pączki, które są produkowane na ogólnopolską skalę. Jednak większość bardzo tanich wyrobów, które można tam nabyć nawet poniżej złotówki, to produkty głęboko mrożone.

Konkurs - TEMI rozdaje pączki

Z okazji tłustego czwartku przygotowaliśmy dla naszych Czytelników smaczną niespodziankę. Pierwsze 50 osób, które zdecyduje się odwiedzić Biuro Ogłoszeń TEMI w CH Świt w Tarnowie w czwartek (16 lutego) od godz. 9, okazując bieżące wydanie gazety (lub kupując je na miejscu), otrzyma pysznego pączka.

– Czas leci szybko, mamy kolejny tłusty czwartek. Ostatni źle się nam kojarzył, przyniósł wielki strach i niepewność. Na szczęście w naszym kraju doczekaliśmy kolejnego roku bez wojny. To powód do radości. Z tej okazji warto sięgnąć po coś słodkiego. Nasze pączki od lat wyrabiane są w sposób tradycyjny – zachęca Stanisław Bańbor, właściciel Cukierni Targowa, który sztukę cukiernictwa rozwija od 1969 roku.
Skąd wzięła się nazwa cukierni „Targowa” przy ul. Targowej w Tarnowie? – W 1979 roku otworzyłem pierwszy własny interes w Szczucinie. Po dwóch latach wróciłem do słynnej „Warszawianki”, a następnie działalność kontynuowałem w znanej już większości tarnowian lokalizacji. W czasach PRL-u nazwa ulicy została zmieniona na ul. Witosa. Cukiernię nazwałem „Targowa” dla upamiętnienia jej przedwojennej nazwy. Jakiś czas później ulicy przywrócono pierwotną nazwę. Tak mamy Cukiernię Targowa przy ul. Targowej – zdradza Stanisław Bańbor.
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze