Trzeci zjazd idzie w zapomnienie

0
trzeci zjazd
Kiedy powstanie trzeci zjazd z tarnowskiego odcinka autostrady A4? | Fot. Tadeusz Koniarz
REKLAMA

Po dwóch latach jednak można odnieść wrażenie, że koncepcja ta, która najpierw wzbudziła spore zainteresowanie, staje się po trosze zapomniana. Wciąż jednak o realizację walczy jej główny orędownik.
– Trzeci zjazd autostradowy to duża szansa dla Tarnowa, nie wolno o tym zapominać – przekonuje Jacek Łabno, do ubiegłego roku jeszcze radny miejski, dziś wiceprezes Jednostki Ratownictwa Chemicznego w Grupie Azoty SA. – Nie powinniśmy tej szansy przegapić, ale trzeba o nią konsekwentnie zabiegać.
W 2017 roku Jacek Łabno wystąpił na sesji Rady Miejskiej z inicjatywą budowy trzeciego zjazdu, szczegółowo zaznajamiając zebranych z argumentami, które przemawiają za inwestycją.
Mówiąc o stagnacji ekonomicznej Tarnowa wspomniał: „Przyczyną tego stanu jest między innymi brak w mieście dużych, co najmniej dobrze skomunikowanych i uzbrojonych terenów pod inwestycje. Wprawdzie miasto posiada tereny pod inwestycje, ale są to tereny rozproszone, na ogół obszarowo małe – kilkuhektarowe”.

Autostrada z rozpędem
Zdaniem Jacka Łabno, nowa droga, z trzecim zjazdem autostradowym zlokalizowanym w pobliżu ul. Niedomickiej, mogłaby być dobrym lekarstwem na tę bolączkę, zwłaszcza że możliwe byłoby – według niego – wykorzystanie położonych w sąsiedztwie dużych terenów pod inwestycje.
– Zjazd, o którym mowa, nie tylko poprawiłby dostępność do istniejących już obszarów przemysłowych i skrócił dojazd do ważnych tarnowskich przedsiębiorstw, ale przyczyniłby się do aktywizacji ponad 600 hektarów terenu, który w przyszłości można byłoby wykorzystać gospodarczo – przypomina Jacek Łabno. – W dużej części są to także tereny składowisk poprzemysłowych, łącznie 200 ha, zlokalizowane za rzeką Białą, należą one do skarbu państwa i znajdują się w wieczystym użytkowaniu Grupy Azoty SA, a ściślej Jednostki Ratownictwa Chemicznego. Obecnie składowiska kończą swoją pracę i już rozpoczyna się ich rekultywacja. W przyszłości mógłby tu powstać nowy park przemysłowy. Istotne jest też, że proponowany przebieg dróg obejmuje tereny niezamieszkałe, więc nie ma obawy przed protestami społecznymi, nie trzeba byłoby wyburzać budynków.
Jacek Łabno dodaje, że dopiero trzeci zjazd uruchomiłby siłę oddziaływania ekonomicznego przebiegającej w pobliżu Tarnowa autostrady A4, tak jak w innych miejscowościach. Dwa obecne zjazdy, odległe od siebie aż o ok. 15 km, nie są w stanie tego uczynić, tym bardziej tzw. węzeł wierzchosławicki, najbardziej oddalony od miasta.

Biznes domaga się zjazdu
Swego czasu do pomysłu trzeciego węzła z entuzjazmem podszedł Roman Łucarz, starosta powiatu tarnowskiego, zaznaczając, iż nowy zjazd z A4 otworzy dla regionu nowe możliwości inwestycyjne, mając na uwadze choćby Niedomicką Strefę Ekonomiczną. Starostwo w głównej mierze sfinansowało też tzw. studium wykonywalności, zlecone jednej z krakowskich firm. Potwierdziło ono „zasadność realizacji tego zadania”.
Przygotowany w maju 2017 roku dokument nadmienia (pisownia oryginalna): „W ramach opracowania przeprowadzona została ankieta wśród przedsiębiorców (…). Na podstawie przeprowadzonej ankiety należy stwierdzić, że z punktu widzenia przedsiębiorców potencjalnie mogących korzystać z analizowanego nowego węzła potwierdzili oni, iż jest to inwestycja bardzo potrzebna. (…) Ponadto wyniki ankiety jednoznacznie wskazują na duży potencjał ruchotwórczy, w tym pojazdów ciężkich, które korzystałyby z nowo otwartego węzła. (…) W tym miejscu należy dodatkowo wskazać, iż już w chwili obecnej występują istotne problemy ze skomunikowaniem terenów przemysłowych z autostradą”.
Są trzy warianty przebiegu trasy, najbardziej realny jest ten: węzeł powstałby w pobliżu obecnego wiaduktu autostradowego na ul. Niedomickiej, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 973, a od niego wychodziłaby droga biegnąca przez tzw. Pola Klikowskie, wzdłuż Białej i łączyłaby się z rondem na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Czystej. Oczywiście, na ten pomysł zareagowali od razu mieszkańcy Łęgu Tarnowskiego, Niedomic i Ilkowic, obawiając się zwiększonego ruchu.

REKLAMA (2)

Czekamy na aktywność
Dziś wydaje się, że obawy mieszkańców są znacznie na wyrost, ponieważ temat trzeciego zjazdu A4 powoli wchodzi w fazę zapomnienia. Pytany o sprawę starosta Łucarz odpowiada: – Oczywiście, pamiętam o tej inicjatywie, podtrzymuję swój pogląd na jej temat, ciągle uważam, że ta inwestycja jest potrzebna, nie tylko miastu. Ale ponieważ dotyczy przede wszystkim Tarnowa, jestem zdania, że w pierwszym rzędzie powinni upominać się o nią władze miasta czy radni miejscy. Czekamy na aktywność z ich strony, zapewniając, że na pewno starostwo będzie wspierać inicjatywę budowy trzeciego zjazdu.
Starosta Łucarz nie kryje, że dzisiaj uwagę powiatu zajmuje głównie przeprawa na Dunajcu w Ostrowie, bardzo pilna budowa nowego mostu oraz drogi łączącej wierzchosławicki węzeł autostradowy z Mościcami i Strefą Aktywności Gospodarczej w Tarnowie. Pieniądze na to daje Urząd Marszałkowski w Krakowie, ale starostwo – dla podkreślenia wagi tej inwestycji – dokłada milion złotych.

REKLAMA (3)

Może za dwadzieścia lat…
Piotr Augustyński, wiceprezydent Tarnowa, jest za budową nowego węzła i towarzyszących mu dróg, twierdzi, że mogłyby mieć one korzystne znaczenie, ale – jego zdaniem – na dziś nie są to priorytetowe dla miasta inwestycje.
– Na pewno ten zjazd będzie w przyszłości potrzebny, zwłaszcza gdy zakończą się prace scaleniowe terenów położonych w rejonie ul. Niedomickiej, przeznaczonych dla potencjalnych inwestorów. Co do wykorzystania gruntów po dawnych składowiskach Azotów mam pewne wątpliwości, ale być może po odpowiednim ich przygotowaniu, po zakończeniu rekultywacji, mogłyby one również być gospodarczo wykorzystane. Myślę jednak, że nie wcześniej, jak za 20 lat. Jako miasto dostrzegamy korzyści z budowy nowego węzła, lecz obecnie koncentrujemy się na pilniejszych, naszym zdaniem, zadaniach. Mam na myśli potrzebne nowe układy drogowe, jak choćby obwodnica północno-wschodnia czy przeprawa na Dunajcu w Ostrowie. Mogłyby one rozwiązać część problemów komunikacyjnych miasta, z którymi się teraz borykamy i które również miałyby do spełnienia rolę gospodarczą.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na razie nie bierze pod uwagę budowy nowego węzła w pobliżu Tarnowa, twierdząc, iż nie ma na to funduszy. Wiadomo też, że dwa zainteresowane sprawą samorządy – miasto i powiat Tarnów – nie znajdą w swoim budżecie na ten cel ok. 40 mln zł.
Zdaniem wiceprezydenta Augustyńskiego, o pieniądze z budżetu państwa powinni zabiegać parlamentarzyści ziemi tarnowskiej, lecz na razie nikt tego nie zauważa. Być może sytuacja odmieni się po jesiennych wyborach. Tak więc, gdy wszyscy lokalni decydenci zgodnie opowiadają się za słusznością budowy trzeciego zjazdu w Tarnowie, jest prawdopodobne, że nie nastąpi to szybko. O ile w ogóle nastąpi.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze