Wojska coraz bliżej Tarnowa

Czy Tarnów zyska na terytorialsach?

1
Wojska coraz bliżej Tarnowa
Poseł Anna Pieczarka i płk Marcin Siudziński | fot. FB / Anna Pieczarka
REKLAMA

Jeszcze w tym roku ma zostać utworzony 113 batalion lekkiej piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej liczący ponad 700 żołnierzy, w tym ok. 50 zawodowców. Siedzibą jednostki będzie budynek przy ulicy Kochanowskiego w Tarnowie. Remont pomieszczeń zlokalizowanych w siedzibie Zakładów Mechanicznych już się rozpoczął. To duża inwestycja, ma pochłonąć blisko 10 mln złotych. O modernizacji siedziby, wyzwaniach jakie stoją przed wojskowymi, współpracy pomiędzy wojskiem i Zakładami Mechanicznymi „Tarnów” SA oraz innymi podmiotami rozmawiano podczas wizyty w Tarnowie płk Marcina Siudzińskiego, dowódcy 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej im gen. bryg. Leopolda Okulickiego. Ten doświadczony i zasłużony żołnierz będzie nadzorował powstający przy ul. Kochanowskiego nowy batalion.

Mieszkańcy odczują obecność WOT

Zdaniem dowódcy, odczują to głównie w zakresie bezpieczeństwa. Płk Marcin Siudziński służbę wojskową rozpoczął w 1995 roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Artylerii w Toruniu, dowodził wieloma znanymi jednostkami wojskowymi w kraju. Uczestniczył również w misjach poza Polską w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Republice Iraku oraz dwukrotnie w Islamskiej Republice Afganistanu. Odznaczono go m.in. Gwiazdą Iraku, Gwiazdą Afganistanu, srebrnym medalem Sił Zbrojnych w Służbie Ojczyzny i brązowym medalem Za Zasługi Dla Obronności Kraju, nadzoruje teraz powstanie batalionu terytorialsów w Tarnowie. Jego zdaniem mieszkańcy odczują, że Tarnów ma swoje wojsko. – To poczucie komfortu, a na wypadek jakiejkolwiek destabilizacji – głównie tej związanej z klęskami żywiołowymi, np. z powodzią – wieloaspektowa pomoc – przyznaje w rozmowie z TEMI.

Nie jest też tajemnicą, że obecność wojska zwiększa poczucie bezpieczeństwa w sytuacji konfliktów międzynarodowych, zwłaszcza tych w bezpośrednim sąsiedztwie kraju. Mimo nadziei na zmniejszenie napięcia między Rosją a Ukrainą, w rejonie ukraińskich granic wciąż znajdują się tysiące rosyjskich żołnierzy. Konflikt rosyjsko – ukraiński, dziejący się tak blisko nas, wywołuje także niepokój w Polsce. – To zrozumiałe, bo ludzie chcą się czuć bezpieczni. Nie chcą wojen i boją się wojen – mówi płk Marcin Siudziński.

REKLAMA (2)

Wojsko jak zakład pracy

Płk Siudziński jest spokojny o przygotowania do wejścia żołnierzy do Tarnowa. W rozmowie z TEMI zwraca uwagę na fakt, że wojsko posiada prawie 10 milionów złotych na remont budynku przy ul. Kochanowskiego. Ma tam powstać nowoczesny militarny obiekt. Inwestycja spowoduje zatrudnienie ok. 50 żołnierzy zawodowych. Będzie też kilkuset wojaków, którzy wejdą w skład struktury wojskowej. – To ludzie z tego regionu. Nowe miejsca pracy będą pozytywnym działaniem dla miasta. Zorganizowanie batalionu wymaga jednak szybkiego działania. Pierwszym i podstawowym krokiem jest remont budynku, który powinien odbywać się jak najsprawniej, bez niepotrzebnych opóźnień – podkreśla Siudziński.

REKLAMA (3)

Dowódca 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej przyjechał do Tarnowa na zaproszenie poseł Anny Pieczarki. Jej zdaniem, na obecności wojska miasto pod Górą św. Marcina tylko zyska. – Batalion to pozytywna i ważna sprawa dla miasta pozbawionego od lat wojska. Jednostka ma także spełniać rolę formacji służącej mieszkańcom na wypadek jakiegokolwiek zagrożenia. To również znakomita kontynuacja pewnej tradycji i możliwość współpracy wojska ze społeczeństwem, np. ze szkołami ponadpodstawowymi. O tym także rozmawialiśmy – informuje posłanka, która deklaruje pomoc w terminowym zakończeniu prac przygotowujących zorganizowanie batalionu WOT w Tarnowie.

Szkolenia wojaków już trwają

Wejście wojska do Tarnowa to nie tylko remont budynku. Osoby zainteresowane służbą w tej formacji przechodzą już specjalne szkolenia podstawowe, i będą się szkolić także w przyszłości.
– W ciągu służby spędzają, co najmniej, jeden weekend w miesiącu na szkoleniu i dwa tygodnie na poligonie w ciągu roku. Za każdy dzień na takiej służbie otrzymują pieniądze. Poza tym dostają pieniężną gratyfikację za gotowość do mobilizacji, która może nastąpić np. w przypadku klęsk żywiołowych. Zainteresowanych nie brakuje, wraca moda na wojskowość, funkcjonują przecież i powstają nowe klasy wojskowe w szkołach średnich – mówi Adam Ryba, historyk i specjalista do spraw wojskowości, który także uczestniczył w spotkaniu w Tarnowie.

WOT wciąż czeka na chętnych

Kandydaci mogą się zgłaszać do WKU w Tarnowie. Muszą być pełnoletni, niekaralni i zdrowi. Wszystko wskazuje na to, że 113. batalion Wojsk Obrony Terytorialnej powstanie do końca bieżącego roku. Będzie on oddziałem wchodzącym w skład 11. Małopolskiej Brygady WOT. Wojskowi przejęli już większość budynku przy ul. Kochanowskiego, należącego w przeszłości do Zakładów Mechanicznych, gdzie przystąpili do remontu dachu.
Dodajmy, że obecnie w skład Małopolskiej Brygady WOT wchodzi 111. Batalion Lekkiej Piechoty w Krakowie oraz 112. batalion z Oświęcimia, natomiast nabór rozpoczął już 114. batalion w Limanowej. Mało kto wie, że na razie w krakowskim i oświęcimskim batalionie służy około 200 osób z regionu tarnowskiego, które po utworzeniu batalionu WOT w Tarnowie będą mogły się przenieść.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze