Zabytki w stanie… awaryjnym

0
zabytki
REKLAMA

– Na ponad sześćset obiektów w rejestrze zabytków nie widzę sytuacji katastrofalnej, grożącej ruiną i wymagającej ostrej interwencji. To wcale nie znaczy, że możemy spać spokojnie – zaznacza Andrzej Cetera.– Kilkanaście obiektów zabytkowych znajduje się w stanie awaryjnym, są wśród nich kamieniczki i głównie drewniane kościoły, np. w Gromniku, Siemiechowie, Dębnie, Gnojniku. Nie są jednak pozostawione na pastwę losu, są podejmowane próby naprawcze i prace remontowe na miarę możliwości.Proboszczowie na ogół dbają o stare świątynie (także te wyłączone już z użytkowania), choć o dotacje na ten cel jest coraz trudniej. Nie potrafię wskazać budynku sakralnego, którym nikt się nie interesuje i któremu zagraża ruina. Znacznie gorzej jest z obiektami, które nie są w naszym rejestrze i zajmuje się nimi nadzór budowlany.
Jak wygląda stan awaryjny zabytku (niektórzy twierdzą, że już katastrofalny) widzą mieszkańcy Tarnowa przechodzący obok chylącego się ku upadkowi dworku przy ul. Batorego. Tuż przed końcem dziewiętnastego wieku mieszkało w nim małżeństwo Kostasiów – dworek podarował im książę Eustachy Sanguszko, u którego Tadeusz Kostaś służył jako majordomus. Ostatnią mieszkanką domu przy ul. Batorego była Danuta Weryńska‑Gryl, która nie dysponowała pieniędzmi na kosztowny remont.
Zabytkowy dworek w centrum miasta ulega degradacji na oczach tarnowian i od kilku dekad nie widać dla niego ratunku. Tylko patrzeć jak legnie całkowicie w gruzach. Podejmowane są starania o jego wykupienie z rąk obecnych właścicieli i wówczas pojawiłaby się szansa na uratowanie.Czas bardzo nagli… – podkreśla Andrzej Cetera. – W tym kontekście warto też zwrócić uwagę na martwy przepis dotyczący tzw. wykonania zastępczego. Zgodnie z nim można wykonać za właściciela obiektu zabytkowego konieczne prace remontowe i potem obciążyć go kosztami. Niestety, nie ma w budżecie wojewody małopolskiego „szufladki” na te cele i nie próbowałem nawet zabiegać o takie rozwiązanie. Wiem, że nie ma na to szans i pieniędzy, a szkoda…
Tarnowski konserwator zabytków współpracuje z wieloma partnerami, w tym samorządami, instytucjami kultury itp. Najczęstsze kontakty ma jednak z Kościołem z racji licznych sakralnych obiektów zabytkowych rozsianych w regionie. Są wśród nich stare drewniane kościoły i stuletnie murowane świątynie projektowane przez Jana Karola Sas‑Zubrzyckiego. W tarnowskim regionie wybudowano ich ok. dwudziestu, między innymi kościół pw. Świętej Rodziny w Tarnowie.
– Blisko czterdzieści procent spraw, którymi się zajmuję, dotyczy właśnie kościelnego majątku. Utrzymuję bardzo dobre relacje z kościelnymi władzami i spotykam się na ogół ze zrozumieniem dla potrzeby ochrony zabytków. Moim partnerem jest diecezjalny konserwator zabytków i staramy się nie dopuszczać do… stanów awaryjnych zabytków.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze