Piłkarki Tarnovii jeszcze kilka lat temu zaczynały od szczebla juniorskiego, dziś seniorska drużyna występuje na pierwszoligowym poziomie i ma szansę powalczyć o ekstraligowy awans. Sztuka ta udała się zresztą ostatnio futsalistkom Tarnovii. – Prezes Urban był prekursorem. Postawił na kobiecą piłkę w czasach, gdy nie była ona jeszcze tak popularna. Jego praca przyniosła efekty, sekcja kobieca radzi sobie teraz bardzo dobrze – mówi Michał Jarząb, trener pierwszoligowych zawodniczek Tarnovii.
Waldemar Urban był także zaangażowanym działaczem sportowym. Prowadził klub w trudnych realiach, gdy sponsorów brakowało, a miasto niedostatecznie wspierało sport. Prezes Tarnovii głośno o tym mówił. Zabiegał o większe środki finansowe dla tarnowskiego środowiska, walczył o pozostanie klas sportowych w szkołach. – Sportowy Tarnów stracił wspaniałego człowieka – mówi Piotr Górnikiewicz, przewodniczący Komisji Sportu, Rekreacji i Turystyki Rady Miejskiej w Tarnowie. – Prezes był osobą zaangażowaną, chciał dużo zmienić, poprawić, nawet jeśli czasem napotykał na mur – dodaje Jarząb.
Za kadencji Waldemara Urbana z Tarnovii wyruszył w świat Bartosz Kapustka, późniejszy reprezentant Polski w piłce nożnej. Prezes miał odwagę walczyć z Cracovią o pieniądze, jakie należały się macierzystemu klubowi za sprzedaż Kapustki do Leicester City. Dzięki temu w 2018 roku za 1,2 mln złotych gruntownie wyremontowano liczącą blisko pół wieku halę sportową Tarnovii. – Dzięki prezesowi Urbanowi klub się rozwijał – mówi Jacek Ćwik. – Ważną cechą prezesa było to, że potrafił słuchać innych. Czasem w jakiejś sprawie miał początkowo inne zdanie, ale w trakcie dyskusji dawał się przekonać do innego punktu widzenia. Można było z nim porozmawiać na różne tematy, nie upierał się przy swojej opinii. To przydawało się w zarządzaniu klubem, umiał utrzymywać dobre kontakty z kibicami.























