Dziura pojawiła się na ul. Starodąbrowskiej na wysokości domu pomocy społecznej, tuż przy autobusowym przystanku. „Pojawiła się” może być złym określeniem, bowiem dziura pojawiała się etapami: najpierw było niewielkie pęknięcie w asfalcie, później samochody zrobiły swoje i dziura stała dziurą z prawdziwego zdarzenia, a obok pojawiła się… druga dziura.
Pomyślałby ktoś: ot, żaden problem, dziesięć minut roboty i dziury załatane. Tymczasem nie. Dziury rosły sobie w siłę, kierowcy przeklinali, gdy zajęczały amortyzatory po przejechaniu przez nie, ale nikt się problemem nie zajął…
Po kilkunastu dniach rozrostu dziur jakaś litościwa ręka postawiła w tym miejscu plastikowy pachołek, który dziury oznaczył, a przejeżdżający tam często kierowcy od razu pomyśleli, że wreszcie ktoś dziury załata i problem będzie z głowy.
Tymczasem po ponad dwóch tygodniach i dziury, i oznaczający je pachołek mają się dobrze, kierowcy mają atrakcję, bo muszą nerwowymi skrętami omijać słabo widoczny z oddali słupek, miejskie służby nadal nie kwapią się, aby podjechać i w kilka minut problem rozwiązać. Ot, taki znak czasu… A my odliczamy czas trwania dziury.
Zrobiła się dziura i… jest
REKLAMA
REKLAMA


















![Przejazd ul. Matejki utrudnia głęboka dziura [ZDJĘCIA] Dziura](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Matejki-dziura-4-218x150.jpg)


![Przejazd ul. Matejki utrudnia głęboka dziura [ZDJĘCIA] Dziura](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Matejki-dziura-4-100x70.jpg)
