
– Zapewniam, że nie ma absolutnie żadnego świadomego działania ze strony egzaminatorów, żeby utrudniać zdobycie prawa jazdy. Proszę mi wierzyć, nie musimy w ten sposób „szukać” pieniędzy, wielka liczba ubiegających się o prawo jazdy gwarantuje nam bardzo przyzwoite dochody – przekonuje dyr. Nowicki.
– W ostatnich miesiącach, przed zapowiadanymi zmianami przepisów, egzaminowaliśmy dziennie nawet sto pięćdziesiąt osób i konieczne było zatrudnienie dodatkowych egzaminatorów. Jak w tych warunkach można mówić o celowym, wyrafinowanym postępowaniu wobec kandydatów na kierowców. Poza tym przebieg każdej jazdy egzaminacyjnej rejestrują trzy kamery zamontowane w samochodzie i każdy ma później możliwość zweryfikowania swoich zastrzeżeń, podejrzeń. Nagrania wideo są udostępniane egzaminowanym i także osobom upoważnionym; w ciągu roku mamy zaledwie jedno lub dwa odwołania od wyniku egzaminu, kierowane do nadzoru w Urzędzie Marszałkowskim. My ze swej strony codziennie przeglądamy uważnie nagrania z dwóch wybranych egzaminów, sprawdzając, czy wszystko przebiegało prawidłowo. Egzaminatorzy mają więc świadomość, że ich poczynania są kontrolowane.W kierownictwie MORD przyznają, że egzamin praktyczny do łatwych nie należy, a szczegółowość wymagań wywołuje u wielu osób silny stres. Łatwo wtedy o popełnienie nawet prostych błędów i w konsekwencji konieczność kosztownej poprawki. Opłata za pierwszy i każdy kolejny egzamin na prawo jazdy kat. B wynosi obecnie 140 złotych.– Moja żona siedmiokrotnie zdawała egzamin w Tarnowie, co kosztowało ją tysiąc złotych i wiele nerwów. Egzaminatorzy czepiali się drobiazgów, minimalnie źle ustawionego lusterka czy zbyt małej odległości między pojazdami itp. Pojechała więc do Rzeszowa i zdała tam za pierwszym razem – opowiada pan Piotr. – Jak to wytłumaczyć? Odpowiedź jest jedna: tarnowski ośrodek egzaminacyjny to maszynka do robienia pieniędzy i nie tylko ja tak uważam…
Andrzej Nowicki nie odbiera nikomu prawa do kwestionowania przebiegu i wyniku egzaminu, ale zwraca uwagę, że porównania z sąsiednimi ośrodkami nie wypadają najgorzej. – W Tarnowie średnio co trzecia osoba zdaje za pierwszym razem i tym wynikiem nie odbiegamy specjalnie od Rzeszowa czy Krakowa.
Rezultaty powinny być oczywiście lepsze, ale w ostatnich miesiącach ośrodki szkolenia kierowców przeżywały prawdziwe oblężenie. Wielu chciało zdążyć przed zapowiadanymi zmianami zasad egzaminowania i pod presją czasu nie zdobyli wystarczających umiejętności i pewności za kierownicą. Do tego dochodzi stres, jedna z głównych przyczyn niepowodzenia na egzaminie. Pomóc może rozmowa z psychologiem dyżurującym codziennie w siedzibie tarnowskiego MORD‑u. Egzaminowanemu może też towarzyszyć w samochodzie – na co zezwalają przepisy – wybrany instruktor nauki jazdy. Jego obecność podobno niektórych uspokaja i dodaje pewności siebie.























