Sprawa ta jest jak bumerang. Powraca regularnie o wiosenno-letniej porze, gdy wieczory i noce są już ciepłe i sprzyjają dłuższym pobytom w plenerze. Wtedy jedni mają z tego radość, a drudzy udrękę. Udrękę mają na przykład niektórzy mieszkańcy Osiedla Westerplatte w Tarnowie, którzy nocą narażeni są na przykre odgłosy biesiadowania młodzieży w pobliżu bloków. Młodzi ludzie upatrzyli sobie zwłaszcza jedno miejsce, które wydaje im się świetne do nocnego imprezowania. W poprzednich latach mieszkańcy również wskazywali ten punkt ma mapie miasta jako szczególnie niespokojny. Sytuacja się powtarza.
Czytelnik do redakcji TEMI: Obok nowego domu kultury na Osiedlu Westerplatte, od chwili zakończenia robót i otwarcia placówki, wieczorową porą na pobliski parking zjeżdża się śmietanka młodzieży i urządza sobie prywatne imprezy – albo na tym parkingu, albo na niedalekiej siłowni plenerowej. W weekendy to istna katorga dla mieszkańców sąsiednich bloków. Są krzyki, głośna muzyka, ryk silników samochodowych, klaksony, alkohol, czasem jeszcze coś innego. Jest teraz godzina 23.39 i mieszkańcy blokowisk na os. Westerplatte i przy ul. Bitwy pod Monte Cassino mają prywatne pokazy „kultury”. Policja i Straż Miejska czasem reagują, a czasem nie…
Sprawozdanie z tego, co się dzieje w tej części „Falklandów”, spisywane przez czytelnika na gorąco, nie jest w tym przypadku odosobnioną relacją.
– Młodzi zyskali tutaj dobry teren do urządzania nocnych imprez – mówi jedna z mieszkanek osiedla. – W poprzednich latach też bywały podobne kłopoty, lecz teraz się nasiliły.
Zdaniem naszej rozmówczyni stało się to po zbudowaniu osiedlowego domu kultury przy ul. Westerplatte 8A. Piękny obiekt wraz z filią miejskiej biblioteki otwarty został pod koniec 2022 roku.
– Rzeczywiście, obiekt jest piękny, inne osiedla mogą go pozazdrościć, ale jego otoczenie przynosi problemy – twierdzi mieszkanka. – Teren wokół biblioteki został uporządkowany, wylano chodniki, zrobiono parking i postawiono sporo ławek, które teraz okupują nocą bardzo hałaśliwi młodzi ludzie. Część z nich bawi się, jeśli tak to można nazwać, także w pobliżu platformy widokowej lub na drewnianych leżakach zamontowanych na trawnikach. Strach pomyśleć, co się będzie działo podczas wakacji, kiedy młodzież będzie mieć jeszcze więcej czasu. W tamtym roku już swoje przeżyliśmy. Co w takim razie zrobić? Dlaczego w takich miejscach nie ma monitoringu?
Interwencje policji i strażników nie zawsze przynoszą skutek. Jedną z nich nasz czytelnik opisuje tak: Najzabawniejsza była sytuacja, gdy niemal jednocześnie dotarły tu Straż Miejska i policja. Straż, widząc policję, zaraz odjechała, a policyjny radiowóz starał się zablokować wyjazd pojazdom, którymi przyjechały osoby głośno się zachowujące. Ale po zbyt wczesnym opuszczeniu przez straż parkingu koło domu kultury młodzież miała otwartą drogę ucieczki samochodami.
Mieszkańcy mówią, że na osiedle powinny przyjeżdżać nieoznakowane radiowozy, gdyż te oznakowane wypatrywane są już z daleka i nim pojawią się na miejscu, nocni imprezowicze zdążą się rozpierzchnąć.
– Wielokrotnie interweniujemy na tarnowskich osiedlach w związku z zakłócaniem porządku w czasie nocy, także za pośrednictwem naszych wywiadowców, którzy posługują się pojazdami nieoznakowanymi – zapewnia Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. – Problemy występują głównie na Osiedlach Westerplatte i Zielonym, w rejonie ul. Ablewicza, ostatnio trochę uspokoiło się na Osiedlu Legionów Henryka Dąbrowskiego. Nadal wszędzie tam będziemy prowadzić działania, ale przy okazji chcę przypomnieć, że przypadki wymagające naszej interwencji można zgłaszać nie tylko pod numerem alarmowym 112, ale także za pośrednictwem internetowej Krajowej Mapy Zagrożeń.
Rzecznik policji powiedział nam, że informacje otrzymane od naszych czytelników przekaże dzielnicowemu, którego rewir obejmuje os. Westerplatte.



















![Kamienie zalegają w parkowej fontannie [ZDJĘCIA] Kamienie w fontannie](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/07/Kamienie-w-fontnnie-7-218x150.jpg)




