Mieszkańcy bloków przy ul. Starodąbrowskiej w Tarnowie narzekają na całoroczny hałas dobiegający z dwóch pobliskich rond. Utyskują także zmotoryzowani, którzy skarżą się na kiepską przyczepność nawierzchni wylanej w obrębie ruchliwych skrzyżowań.
„Ślizgiem” przez rondo
Gruntownie zmodernizowany układ komunikacyjny z tymczasowym i stałym rondem w pobliżu ul. Lwowskiej, Starodąbrowskiej i Mickiewicza od pewnego czasu przysparza niemałych problemów kierowcom i okolicznym mieszkańcom.
– Zrealizowana kilkanaście lat temu przebudowa skrzyżowań zdecydowanie poprawiła jakość jazdy i przepustowość ul. Lwowskiej i Starodąbrowskiej. Prace wykonano solidnie i na dobrze przygotowanym podkładzie, o czym świadczy choćby brak pęknięć i dziur. Zastosowana przez drogowców technologia ma jeden poważny mankament – po latach eksploatacji wylana na drogę tzw. warstwa ścieralna zrobiła się bardzo śliska, i to niezależnie od warunków atmosferycznych. Hałas generują nie tylko pojazdy prywatne, ale także autobusy, a nawet pojazdy uprzywilejowane – wyliczają lokatorzy pobliskich bloków.
Pisk opon słychać o każdej porze dnia. – Najgorzej jest latem, gdy przypieka słońce.
Niewiele lepiej sytuacja wygląda zimą, gdy droga pokryta jest szronem. Piski ślizgających się opon słychać nieustannie, przez całą dobę. Znajomi, którzy ostatnio u nas nocowali, zastanawiali się, jak można w ogóle żyć w takich warunkach – interweniują nasi czytelnicy.
Spostrzeżenia okolicznych mieszkańców potwierdzają także zmotoryzowani: – Pod słońce wyraźnie widać, że nawierzchnia charakteryzuje się zupełnie inną strukturą niż ta wylana na odcinkach sąsiednich ulic. Koła ślizgają się nawet wtedy, gdy nie dodaje się dużo gazu – dopowiadają tarnowscy kierowcy.
Zdaniem naszych rozmówców kiepska przyczepność nawierzchni może powodować także poważne zagrożenie dla amatorów dwóch kółek. – Posiadam atestowane buty motocyklowe. Podpierając się na maszynie przed rondem, w oczekiwaniu na włączenie się do ruchu, muszę bardzo uważać, by przez przypadek nie stracić równowagi pod nogami –cisz opisuje problem jeden z motocyklistów.
To tylko fragment tekstu… |
![]() Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI już od 4 zł! Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























