Rozważając sytuację Giełdy Papierów Wartościowych, trzeba brać pod uwagę przynajmniej dwa aspekty. Pierwszy to aktualne wyceny już będących na parkiecie spółek i ich perspektywy. Druga, znacznie poważniejsza moim zdaniem, to pytanie o przyszłość giełdy jako takiej. O to, czy ma ona szanse wyjść z obecnego kryzysu. Bo że w takim się znajduje, nie mam żadnych wątpliwości.
Jeśli chodzi o pierwszy aspekt, to nic nowego napisać nie mogę. Kilka miesięcy temu, przy okazji spadków najważniejszych indeksów, wskazywałem na przyczyny kłopotów na GPW. I pisałem o tym, że musimy poznać szczegóły tego, co chce zrobić PiS, abyśmy mogli próbować jakoś przepowiadać przyszłość. Czy znamy już wszystkie pomysły? Dobre pytanie, skoro do dzisiaj nie ma na przykład planu gospodarczego nowego rządu. Od kilku tygodni słyszymy, że już na dniach będzie publikowany, ale póki co wciąż go nie widzieliśmy. Ostatnie pogłoski mówią, że poznamy go w tym tygodniu. Być może czytelnicy TEMI już się w niego wczytują, ja pisząc ten artykuł nic jeszcze nie wiem. Nie wiemy także, jakie będą szczegóły planu ratowania górnictwa, jakie zadania dostanie np. PZU, czy dalej będzie budował polską grupę finansową, nie mamy pojęcia, co się będzie działo w sensie strategicznym z Orlenem czy Lotosem. I wielu jeszcze innych rzeczy nie wiemy. Choćby w kwestii przyszłości OFE. Niby zmian ma nie być, ale czy ktoś to jednoznacznie i oficjalnie powiedział? A przecież ewentualna likwidacja OFE doprowadziłaby do poważnego zamieszania na giełdzie.
A zatem, skoro jest tyle niewiadomych w kwestii decyzji polityków, trudno jest dzisiaj oceniać, ile będą wynosić podstawowe indeksy na przykład za pół roku. Można powiedzieć tylko tyle, że pomimo niepewności w Chinach, nieco gorszych, ale niezłych ostatnich danych z USA i wciąż dalekich od huraoptymizmu informacji ze strefy euro, na razie nie widać realnych zagrożeń ze świata. No może z wyjątkiem referendum, które ma odpowiedzieć na pytanie, czy Wielka Brytania zostanie w Unii Europejskiej. Bo gdyby miała z niej wyjść, giełdy, nie tylko te położone na Starym Kontynencie, na pewno na to zareagują.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w drugim aspekcie, czyli przyszłości giełdy jako takiej. Prawdę mówiąc na dzisiaj, posługując się kolokwializmem, słabo to wszystko wygląda. Nie ma kompletnie pomysłu na polski parkiet. Debiutów, szczególnie jakichś poważnych, jak na lekarstwo, zainteresowanie świata takie sobie, polskich inwestorów, szczególnie indywidualnych, nie większe. Mamy nowego prezesa, dokładnie panią prezes, ale bez jednoznacznego wsparcia rządu giełda po prostu nie będzie się rozwijać. Jak to wsparcie ma wyglądać? Na przykład tak, że GPW będzie uwzględniona w słynnym programie repolonizacji polskiej gospodarki. Mogłoby to wyglądać w taki sposób, że środki akcjonariuszy będą współuczestniczyć w poszczególnych projektach razem z budżetem państwa, tym, co powstanie po Polskich Inwestycjach Rozwojowych i Banku Gospodarstwa Krajowego oraz z bankami. Albo w taki sposób, że OFE nie zostaną zlikwidowane, mało tego – zmiana przepisów pozwoli im na intensywniejsze inwestycje na przykład w spółki podwyższonego ryzyka. Pomysłów jest zresztą więcej. Ale nie są to, póki co, pomysły rządu. A czas ucieka…
Co dalej z giełdą?
REKLAMA
REKLAMA







![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)












