Woda jest czarna, na całej jej powierzchni widać błyszczące plamy substancji ropopochodnych, na brzegach leżą martwe ryby różnej wielkości, wokół rzeki unosi się smród nie do zniesienia. Tak od kilku dni wygląda płynąca przez Brzesko Uszwica.
– Już w poniedziałek zauważyłem płynące korytem martwe ryby, woda była jednak czysta, choć dawał się wyczuć nieprzyjemny zapach – mówi naszej redakcji wędkarz, który od wielu lat zajmuje się patrolowaniem Uszwicy. Rozmówca zastrzegł sobie anonimowość.
– Sprawę od razu zgłosiłem na policji oraz do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Codziennie objeżdżałem kilka miejscowości – Brzesko, Jadowniki, Sterkowiec, Wokowice i wydawało się, że być może po niedużym zatruciu rzeka wróci do równowagi. Kiedy jednak dzisiaj przyjechałem do Brzeska i stanąłem na moście przy ulicy Okocimskiej, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Woda w rzece jest całkowicie czarna, pływają martwe ryby, a te, które jeszcze żyją łapią ostatnie oddechy.
Przechodnie, którzy zatrzymują się na moście zasłaniają nosy, narzekają, że śmierdzi jakby wylało szambo.
– Od kilku dni nie można okna otworzyć, bo tak potwornie cuchnie. Ale my tu już od wielu lat mamy z tym problem – mówi jedna z mieszkanek.
– Od poniedziałku wpływają do nas zawiadomienia o martwych rybach płynących korytem Uszwicy – mówi rzeczniczka brzeskiej policji, Ewelina Buda. – Zawiadomiliśmy WIOŚ w Krakowie, inspektorzy pobrali próbki do badań. Jeśli będzie podejrzenie o wystąpieniu przestępstwa to na pewno wyniki badań trafią do brzeskiej komendy.
























