Pacjenci skarżą za medyczne błędy

0
Lekarze
Lekarze
REKLAMA

Więcej skarg na medyków
Ubiegłoroczna zmiana prawa spowodowała, że sprawy dotyczące błędów w sztuce medycznej prowadzą trzy różne jednostki prokuratury. Jeśli skutkiem niedopatrzenia lekarza jest śmierć człowieka, przypadek bada Prokuratura Regionalna w Krakowie, gdzie została wyodrębniona specjalna komórka organizacyjna – samodzielny dział do spraw błędów medycznych. Tam trafiają najpoważniejsze i najtrudniejsze przypadki. Prokuratury okręgowe, choćby w Tarnowie, zajmują się kwestiami ciężkich uszkodzeń ciała, np. kalectwem. Pozostałe sprawy błędów w sztuce medycznej, nieskutkujące śmiercią i poważnym uszkodzeniem, są prowadzone przez prokuratury rejonowe. Efekt zmian jest widoczny od roku.
– Takich spraw mamy znacznie więcej niż w latach poprzednich. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie wpłynęło ich 15. Większość została przekazana do tarnowskiej Prokuratury Okręgowej, gdyż dotyczyła poważniejszych przypadków. Obecnie prowadzonych jest tam kilkanaście spraw odnośnie błędów lekarskich – wyjaśnia Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Poszkodowani zarzucają najczęściej źle postawioną diagnozę, niewłaściwe leczenie lub nieprawidłowo przeprowadzoną operację. Wiele zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczy szpitalnych oddziałów ratunkowych, gdzie medycy muszą szybko rozpoznać schorzenie i przeprowadzić selekcję wśród pacjentów. Zdarzały się jednak przypadki, że lekarze SOR nie zdiagnozowali na czas poważnej choroby, co prowadziło do śmierci chorego. Przed dwoma tygodniami do tarnowskiej prokuratury wpłynęła też skarga na ginekologa z Tarnowa, prowadzącego w mieście prywatny gabinet.

Dlaczego umarzają?
Większość spraw, jakie trafiają do tarnowskiej prokuratury. kończy się umorzeniem, bowiem doniesienia o błędach medycznych okazują się często powikłaniami, których nie udało się przewidzieć, więc lekarze nie mogli im zapobiec. Bywają też splotem okoliczności, za jakie medyk nie ponosi odpowiedzialności. Często bywa również, że pozwy do prokuratury są całkowicie bezzasadne, bo dużo osób składa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa już na etapie rozpoznania choroby albo leczenia.
– Sprawy dotyczące błędów medycznych są postępowaniami żmudnymi i długotrwałymi, ponieważ trzeba zgromadzić dokumentację medyczną oraz przesłuchać lekarzy, a to wymaga zwolnienia z tajemnicy lekarskiej. Prokuratorzy muszą osobiście angażować się w sprawę, wykonując mnóstwo czynności, których nie mogą zlecić policji. Osobiście przesłuchują pokrzywdzonych i lekarzy, zasięgają opinii biegłych wielu medycznych specjalności czy placówek naukowych odnośnie prawidłowości postępowania lekarskiego w zakresie diagnostyki bądź prowadzonej terapii – dodaje Mieczysław Sienicki.
Wykazać winę personelowi medycznemu nie jest łatwo, bo zazwyczaj są to przestępstwa popełniane nieumyślnie i nikt w sposób świadomy nie naraża pacjentów na negatywne konsekwencje. Ale może to zrobić też przez niedbalstwo czy lekkomyślność. W efekcie aktem oskarżenia kończy się w Tarnowie niewiele postępowań.
– Do sądu trafiają sprawy, których materiał dowodowy pozwala na postawienie zarzutu personelowi medycznemu – zauważa prokurator.

REKLAMA (3)

Pięć promili i śmierć
W sierpniu przed tarnowskim sądem stanął emerytowany lekarz w głośnej sprawie z marca 2013 roku. Medyk pełnił dyżur w Punkcie Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi przy ul. Tuchowskiej w Tarnowie. Około godziny 23 strażnicy miejscy przywieźli dwóch młodych ludzi, którzy wcześniej spali w klatce schodowej bloku po alkoholowej libacji z kolegami. Mężczyźni byli mocno pijani, ale dyżurujący medyk zbadał ich ogólnie, nie poddając badaniu na stężenie alkoholu, lecz pozostawiając do wytrzeźwienia. Po kilku godzinach asystent ratownika medycznego zauważył, że jeden z nietrzeźwych, Ireneusz Ł., nie oddycha. Natychmiast podjęto reanimację i wezwano na pomoc karetkę pogotowia, która zawiozła mężczyznę na oddział ratunkowy Szpitala im. św. Łukasza. Dopiero tam o godzinie 4 nad ranem dokładnie zbadano pacjenta i okazało się, że miał ponad 5 promili alkoholu w organizmie. Lekarze próbowali ratować mu życie, lecz bez powodzenia.
– Prokuratura zasięgnęła opinii biegłych Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Eksperci przeanalizowali postępowanie dyżurnego lekarza w Tarnowie, po czym stwierdzili, że medyk powinien użyć urządzenia pomiarowego badającego stężenie alkoholu. W tym przypadku poszkodowany nie mógł zostać przyjęty do punktu opieki, lecz natychmiast należało go zawieźć do szpitala. Życie pacjenta było przecież zagrożone – tłumaczy Mieczysław Sienicki.
Zgromadzony materiał dał podstawy prokuratorom do skierowania aktu oskarżenia przeciwko lekarzowi. Zarzucono medykowi, że nie zbadał pacjenta alkomatem i przyjął go do PONON, narażając na utratę życia. Sprawa toczy się przed tarnowskim sądem, oskarżony lekarz nie przyznaje się do winy.
Jednym z niewielu postępowań zakończonych oskarżeniem medyków była śmierć dwóch pacjentek w Szpitalu im. św. Łukasza w Tarnowie, które pożegnały się z życiem tego samego dnia po usunięciu kamieni nerkowych metodą laparoskopową. Zdarzały się też przypadki pozostawienia w ciele pacjenta rozmaitych przedmiotów. Prokuratorzy pamiętają przypadki, gdy operowanym pacjentom chirurdzy zaszyli w brzuchu medyczną chustę.
– W jednym przypadku pewna kobieta chodziła z zaszytą chustą przez trzy lata, fakt ten odkryto dopiero podczas kolejnych badań w krakowskiej klinice. Kobieta zmarła w 2016 roku z przyczyn nowotworowych, dlatego prowadzone obecnie w tarnowskiej prokuraturze postępowanie dotyczy narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Badamy, czy istniał związek między zaszytą chustą a śmiercią chorej – podsumowuje rzecznik prasowy prokuratury.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze