
– Pogoda okazała się łaskawsza niż w innych rejonach, jak np. w centrum czy na wschodzie kraju. Rolnicy w Małopolsce nie ucierpieli tak jak wielu innych. Największe straty i o jedną trzecią niższe plony odnotowano w rzepaku i zbożach jarych. Z powodu przyspieszonej wegetacji roślin pierwsze żniwa mieliśmy o dwa/trzy tygodnie za wcześnie – zwraca uwagę dyr. Dankowiakowski. – W regionie tarnowskim najdotkliwiej odczuły suszę gospodarstwa w północnej części powiatów: dąbrowskiego i tarnowskiego, np. w gminach Wietrzychowice, Szczucin.
Powodów do narzekań nie powinni mieć małopolscy sadownicy i konsumenci owoców. Obrodziły jabłonie, grusze, czereśnie, śliwy i ich ceny są wyraźnie niższe niż przed rokiem, kiedy był odczuwalny nieurodzaj. Po bardzo chłodnym lutym i marcu, gorący kwiecień i maj spowodowały gwałtowne przyspieszenie wegetacji. Już w kwietniu kwitły lilaki i kasztanowce, a na przełomie kwietnia i maja w wielu rejonach obsypały się kwiatem robinie akacjowe – popularnie zwane akacjami. Zakwitły też przedwcześnie krzewy i drzewa owocowe i choć w sadach uwijały się zapylacze, do prawidłowego wzrostu owoców brakowało długi czas wilgoci. Stąd np. dojrzałe jabłka nie osiągają w tym roku większych rozmiarów – na szczęście na smaku nie straciły.
Ostatnio dotkliwy niedobór wody wystąpił w 2015 i częściowo w 2016 roku. Z kolei w ubiegłym roku opady atmosferyczne były powyżej normy i zjawiska suszy nie zanotowano, a w 2018 znowu mamy poważny deficyt wody. Od połowy kwietnia notowany jest gwałtowny spadek wilgoci w glebie i poziomu wody w rzekach. Rolnicze uprawy w wielu miejscach nie przyniosły i nie przyniosą spodziewanych plonów – w gospodarstwach liczą straty.
– Z naszej inicjatywy gminy powołały komisje szacujące zniszczenia i najbardziej poszkodowani mogą liczyć na finansową pomoc, oczywiście po zweryfikowaniu strat. Apelujemy – jeśli ktoś poniósł konkretne straty – by nie zwlekał i składał w gminie wnioski o odszkodowanie – mówi dyrektor Małopolskiej Izby Rolniczej. – Z tego, co wiem, w Małopolsce nie ma ich do tej pory wiele. Poszkodowani – w taki czy inny sposób – nie powinni czekać ze zgłoszeniem strat.























