– Późna jesień w środku lata – tak w wielkim skrócie opisują widok koron drzew o charakterystycznych biało-czarnych pniach mieszkańcy podtarnowskich miejscowości. Zamiast soczystych zielonych liści dominują żółto-brązowe przebarwienia.
– Czy to jakaś choroba? Kilka lat temu walczyliśmy o kasztanowce, do tej pory nie możemy uporać się z plagą ciem bukszpanowych. Czyżby zaraza dopadła teraz kolejne drzewa? Proszę spojrzeć – to nie jedno, a dziesiątki podeschniętych brzóz na tak krótkim odcinku – interweniuje mieszkaniec gminy Skrzyszów.
Niepokojące zjawisko w większym lub mniejszym stopniu można zaobserwować w każdej części powiatu, w szczególności na północny-wschód od Tarnowa. W gminach Skrzyszów, Tarnów i Wierzchosławice wzdłuż głównych dróg udało nam się naliczyć kilkaset podeschniętych drzew.
Z prośbą o wyjaśnienie problemu zwróciliśmy się do Nadleśnictwa Gromnik. – Opisywane zjawisko to prawdopodobnie konsekwencja dłuższego braku opadów. Tereny w pobliżu Skrzyszowa i Ładnej cechują się słabszymi glebami, które nie zawsze posiadają odpowiednią ilość materii organicznej oraz frakcji magazynujących wodę. Brzoza jako gatunek pionierski zajmuje niesprzyjające siedliska, narażone na niedobory substancji odżywczych oraz wody, dlatego wydaje się, że podeschnięte okazy mają szansę wykształcić w przyszłym roku zdrowe liście. Niemniej okres suszy wpływa negatywnie na kondycję drzew, które finalnie mogą stać się bardziej podatne na inne czynniki chorobotwórcze, jak np. patogeniczne grzyby czy owady. Tylko dłuższe opady deszczu mogłyby poprawić sytuację – tłumaczy Piotr Pogoda, zastępca nadleśniczego.
























