Strefy Aktywności Gospodarczej, czyli wydzielone i przygotowane do inwestycji obszary odpowiadające zapotrzebowaniu potencjalnych inwestorów, tworzone najczęściej przez samorządy lokalne cieszą się coraz większą popularnością. W powiecie tarnowskim swoje strefy już kilka lat temu zdecydowały się otworzyć gminy: Wojnicz, Tuchów i Zakliczyn. Dziś przedstawiciele tamtejszych samorządów twierdzą, że było to świetne posunięcie nie tylko ze względu na zwiększenie liczby ofert pracy, ale także promocję gmin w regionie.
4 maja 2014 roku odbyło się otwarcie Tuchowskiej Strefy Aktywności Gospodarczej. Rok później sprzedano dwie działki, na których swoją działalność rozpoczęli pierwsi przedsiębiorcy. Strefę zlokalizowano w obrębie miasta, na północno-zachodnim jego krańcu, obejmuje obszar 16 tys. 394 ha z ogromnym, ogólnodostępnym parkingiem w centrum. Wartość całego projektu wyniosła ponad 7 mln zł, z czego około 5,5 mln zł pochodziło ze środków unijnych. – Strefa mieści się zaledwie 18 km od autostrady A4.
Dysponuje szeroką drogą o długości 480 m, łączącą strefę z drogą wojewódzką. Znajdujący się tam ogólnodostępny parking może pomieścić 163 samochody osobowe i 72 pojazdy ciężarowe. Na każdej działce istnieje możliwość przyłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, a oświetlenie uliczne znajduje się co 100 metrów – wylicza atuty strefy Wiktor Chrzanowski z Urzędu Gminy w Tuchowie. – W strefie działają trzy firmy, czwarta startuje. Firmy produkują konstrukcje stalowe i meble. Nowa firma prowadzi działalność w branży spożywczej. Łącznie wszystkie zatrudniają 30 pracowników. Po ponad czterech latach funkcjonowania strefy możemy śmiało stwierdzić, że była to trafiona inwestycja. Jedną z naszych bolączek jest brak możliwości powiększenia strefy. Sąsiadujące z nią grunty należą do osób prywatnych, które często żądają za nie astronomicznych kwot. Jeżeli więc pojawiłby się kolejny przedsiębiorca chcący rozpocząć swoją działalność właśnie na terenie strefy, zmuszony byłby zakupić grunty u osób prywatnych. To dla nas pewien problem.
Niewielka strefa, ale mająca możliwość rozbudowy powstała również kilka lat temu w Zakliczynie. Została ulokowana na południowo – zachodnim krańcu miasta. Zakliczyńska Strefa Aktywności Gospodarczej zajmuje trzy działki o różnej powierzchni. Obecnie do dyspozycji inwestorów oddano dwie działki o powierzchni 0,99 ha i 0,97 ha. Na terenie strefy jest ogólnodostępny parking z 56 miejscami. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak obecnie funkcjonuje to miejsce – nie ukrywa burmistrz Zakliczyna, Dawid Chrobak. – Koszt budowy strefy wyniósł nas blisko 4 mln zł. W tej chwili w strefie działają dwaj przedsiębiorcy, a trzeci jeszcze w tym roku wybuduje zakład na działce o powierzchni 1 ha. Jedna z firm zajmuje się produkcją palet plastikowych i stalowych, natomiast druga specjalizuje się w obsłudze firm motoryzacyjnych. Obecnie zakłady zatrudniają blisko 50 pracowników. Zainteresowanie strefą wśród przedsiębiorców jest duże, dlatego postanowiliśmy, że będziemy chcieli ją poszerzyć. Przedsiębiorca, który w tym roku chce rozpocząć w strefie swoją działalność, związany jest z branżą tapicerską.
O tym, że strefa aktywności gospodarczej może stać się kluczowym miejscem, gdzie zatrudnienie znajdzie większość mieszkańców gminy, wiedzą w Wojniczu. Działający tam od 1999 r. Zielony Park Przemysłowy jest jednym z lepiej przygotowanych miejsc do inwestycji w powiecie tarnowskim. Powierzchnia to ponad 150 ha, z czego zagospodarowano już 70 ha. Swoje przedsięwzięcia biznesowe ulokowało tam już 15 przedsiębiorców, zatrudniając około 700 osób! W strefie reprezentowany jest kapitał krajowy i zagraniczny na czele z Jerónimo Martins Polska SA, portugalskim przedsiębiorstwem będącym właścicielem między innymi sieci handlowej „Biedronka”, które właśnie w Wojniczu posiada swoje centrum logistyczne obsługujące sklepy sieci w całej południowo-wschodniej Polsce. – W tej chwili działa u nas 15 firm, a już zgłaszają się następne, m.in. jedna z największych piekarni w kraju – mówi wyraźnie podekscytowany burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk. – Sprzedaliśmy wszystkie dostępne działki. Około 10 z nich w dalszym ciągu nie jest jeszcze zagospodarowanych przez przedsiębiorców. Być może czekają oni na lepsze czasy, aby rozkręcić swój biznes, albo liczą na to, że uda im się odsprzedać te tereny za dobrą cenę. Nie da się ukryć, że nasza strefa już teraz okazała się świetną inwestycją. Czasami żałujemy, że w momencie tworzenia Zielonego Parku Przemysłowego nie zdecydowano się wykupić jeszcze więcej gruntów.
























