Tak jak awizowaliśmy ze względu na kolizję terminów z indywidualnymi mistrzostwami Szwecji, zarówno jeden, jak i drugi zespół wystąpił w meczu osłabiony. Unia bez lidera Petera Ljunga, goście bez Jacoba Thorssella. Dziury w składzie menedżerowie „załatali” stosując tak zwane zastępstwo zawodnika. Plan minimum dla miejscowych obejmował zdobycie przynajmniej 41 punktów, co w kontekście wygranej w pierwszym meczu w Gdańsku 50:40 dawałoby punkt bonusowy. Nikt jednak nie kalkulował, wszyscy walczyli o meczową wygraną.
Gospodarze dobrze otworzyli spotkanie. W I biegu start wygrał najskuteczniejszy wśród zawodników Wybrzeża Krystian Pieszczek, ale szybko wyprzedził go świetny Wiktor Kułakow, a w walce o trzecie miejsce Artur Mroczka pokonał Adriana Cyfera. Za moment podwójnie wygrali juniorzy, pomimo iż prowadził początkowo Karol Żupiński, to jednak obydwaj młodzieżowcy „jaskółek” zdołali go wyprzedzić. Ale Wybrzeże nie pozwoliło Unii się rozpędzić. Trzeci bieg to podwójne zwycięstwo Kacpra Gomólskiego i Mikkela Becha, który na dystansie poradził sobie z najsłabszą tego dnia parą gospodarzy: Daniel Kaczmarek – Artur Czaja.
Po remisowym IV wyścigu, w V goście doprowadzili do remisu, bo para Kaczmarek-Czaja znowu przegrała, tym razem 2:4. Adrian Cyfer wygrał indywidualnie, chociaż dobrym startem popisał się Daniel Kaczmarek. Było więc 15:15. Humory tarnowskim fanom, których na stadionie zjawiło się około 3 tysięcy, poprawił kolejny bieg, jaki miał zgoła niespodziewany przebieg. Najpierw taśmy dotknął Bech i został wykluczony, za niego pod taśmą pojawił się młody Karol Żupiński. Na niewiele to się zdało, bo Unia wygrała ten wyścig podwójnie!
Olbrzymim zaskoczeniem była postawa Przemysława Koniecznego, który zdobywając trzy punkty wygrał swój pierwszy ligowy wyścig w karierze! Drugi na mecie był Artur Mroczka, a dopiero trzeci Kacper Gomólski. Unia szybko odzyskała więc prowadzenie, a po kolejnym biegu je powiększyła, bo Wiktor Kułakow ponownie ograł Krystiana Pieszczka, któremu wysoko poprzeczkę zawiesił także Mateusz Cierniak. Za moment tarnowski junior wjechał w Adriana Cyfera i został wykluczony z powtórki. W niej Mikkel Bech stoczył ładny i zwycięski dla niego pojedynek z Arturem Mroczką. Wychowanek GKM Grudziądz nadal nie może bowiem odzyskać błysku sprzed kontuzji. Wszystko wróciło do normy po biegu IX. Nie mogło być jednak inaczej, skoro na starcie stanął Wiktor Kułakow, więc można było wpisać „z góry” do programu przy jego nazwisku trzy punkty. Gospodarze mogli nawet wygrać podwójnie, bo z Kułakowem dobrze „zabrał się” Daniel Kaczmarek, ale na dystansie wyprzedził go Mikkel Bech. Wciąż aktualny mistrz kraju juniorów nie miał dobrego dnia, w kolejnym wyścigu wyprzedził Krystiana Pieszczka, ale gdańszczanin odbił potem pierwszą pozycję. Całe szczęście, że nie najlepiej radzący sobie Artur Czaja obronił się przed atakami Karola Żupińskiego.
Po X biegach Unia prowadziła więc 33:27, ale sprawa zwycięstwa była nadal otwarta. Krok ku temu tarnowianie zrobili w XI biegu (Kułakow przed Bechem, Mroczką i Pieszczkiem). Pomimo przegranej w XII wyścigu, przed biegami nominowanymi podopieczni Tomasza Proszowskiego trzy punkty za wygraną w meczu i lepszy wynik w dwumeczu mieli na wyciągnięcie ręki. Prowadzili w tym momencie 42:36. Warto odnotować ładny i zwycięski pojedynek Wiktora Kułakowa z Krystianem Pieszczkiem. Zawodnicy ci spotkali się w sobotę na torze w sumie aż pięć razy i za każdym razem lepszy był Rosjanin! Pierwszy z biegów nominowanych rozstrzygnął losy spotkania. Wreszcie z dobrej strony pokazał się pasywny dotąd Daniel Kaczmarek, który przeciął linię mety na pierwszej pozycji. Remis spowodował, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 45:39 i już żaden kataklizm nie mógł odebrać Unii zasłużonej wygranej. Wygranej, którą przypieczętował Wiktor Kułakow. Przed tym biegiem drugi raz w meczu taśmę dotknął Mikkel Bech. Zastępujący go Denis Zieliński przyjechał ostatni, drugi był Pieszczek, a trzeci Mroczka.
Reasumując, wygrana gospodarzy zasłużona, zawdzięczają ją przede wszystkim kapitalnej dyspozycji Wiktora Kułakowa i dobrej postawie juniorów, zdecydowanie lepszej niż rówieśników z Gdańska. Play off stał się faktem, ale jeżeli Unia chciałaby w nim powalczyć o coś więcej, niż tylko odjechanie dwóch spotkań, dużo lepiej muszą pojechać krajowi seniorzy, którzy w konfrontacji z Wybrzeżem wypadli, co tu kryć, blado. Może warto będzie dać kolejną szansę na start wychowankowi klubu Ernestowi Kozie.
Unia Tarnów – Wybrzeże Gdańsk 49:41
Unia: Wiktor Kułakow 18 (3,3,3,3,3,3), Peter Ljung z/z, Artur Czaja 4+1 (1,0,1*, 2,-), Daniel Kaczmarek 8 (0,2,1,2,0,3), Artur Mroczka 8+2 (1,1*, 2*, 2,1,1), Przemysław Konieczny 5+1 (2*, 3,0), Mateusz Cierniak 6 (3,2,1,w, 0).
NCD: Kacper Gomólski 70,04 w wyścigu III.























![Wywiad z Januszem Kołodziejem – podsumowanie sezonu 2022 [WIDEO] Janusz Kołodziej podsumowanie sezonu 2022](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/10/minia_kolodziej-100x70.jpg)