
W najbliższy czwartek miejscy radni dyskutować będą nad wysokością opłat za odbiór śmieci. Na obniżkę nie ma co liczyć – prezydencki projekt zmiany uchwały w sprawie ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, przedstawiony już radnym, zakłada podwyżkę opłaty z obecnie obowiązujących 24 zł na 29 zł od osoby miesięcznie. Magistrat tłumaczy to rosnącymi kosztami gospodarki śmieciowej i niemożliwością dalszego dokładania do niej z miejskiego budżetu.
Z roku na rok tarnowskie MPGK odbiera z nieruchomości zamieszkałych (domy jednorodzinne i bloki) tysiące ton śmieci. W 2017 roku było to 30 tys. 398 ton, a w roku ubiegłym tarnowianie wyrzucili do pojemników na śmieci 32 tys. 559 ton różnych odpadków. Ich odbiór i utylizacja kosztuje. Podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie, prezydent Roman Ciepiela mówił o zmieniających się kosztach gospodarowania odpadami. Od 2017 do 2020 roku na stałym poziomie są koszty administracyjne (wynoszą 750‒800 tys. zł rocznie), z kolei w tym samym czasie z 4 do 6 mln zł wzrosły koszty transportu, wyższa jest także opłata za korzystanie ze środowiska (wzrost z 800 tys. zł do 2,6 mln zł w ubiegłym roku). Najszybciej drożeją koszty zagospodarowania odpadów zmieszanych. Jeszcze niedawno wywiezienie z miasta tony takich odpadów kosztowało ok. 400 zł, teraz to 680 zł.
Opłaty rosną, a tymczasem nie wszyscy tarnowianie za odpady płacą – według obecnych szacunków nie czyni tego od 17 do 19 tys. osób. Od kilku lat system nie bilansuje się, koszty gospodarowania odpadami nie są pokrywane w stu procentach z pobieranych opłat. W ubiegłym roku trzeba było dopłacić 7,3 mln zł, w tym roku może to być ok. 5,3 mln zł.
Jakie rozwiązania proponuje prezydent Tarnowa? Pierwsze to przejście na rozliczanie należności za odpady w powiązaniu z ilością zużytej wody (dodatkowa opłata za 1 m3 wody wynosiłaby 8,13 zł), o czym prezydent wspomniał na ostatniej sesji. Jednak ten pomysł nie zyska teraz poparcia radnych. Dlatego prezydent Ciepiela sięga po drugie rozwiązanie i proponuje podwyżkę miesięcznej opłaty za odbiór śmieci z obecnych 24 zł do 29 zł; zmiana mogłaby wejść w życie od 1 kwietnia. Warto przypomnieć, że byłaby to już kolejna w ostatnich latach podwyżka opłat za odbiór śmieci segregowanych.
W uzasadnieniu projektu uchwały, który już trafił do radnych, czytamy, że na wzrost kosztów gospodarki odpadami ma wpływ cena ich zagospodarowania, a także obowiązek selektywnego odbioru frakcji bioodpadów, wprowadzony od 1 stycznia. Miasto zakupiło specjalne pojemniki, płacąc 1,4 mln złotych.
Jeśli radni nie zgodzą się na podwyżkę opłat do wysokości proponowanej przez prezydenta, to nadal system nie będzie się bilansował. – Kwota 29 zł miesięcznie od osoby pomoże zbilansować dochody i wydatki na zagospodarowanie odpadów pod warunkiem, że będzie obowiązywać od kwietnia. Każdy miesiąc niższej stawki to ok. 1 mln zł mniej w skali roku na gospodarkę śmieciową – wyjaśnia Stefan Piotrowski z Wydziału Infrastruktury Miejskiej UMT.
Prezydencki projekt nie spodobał się m.in. osobom związanym ze Stowarzyszeniem „Przyjazny Tarnów”. Podpisany pod informacją rozesłaną do mediów Jan Mazur, prezes stowarzyszenia, zachęca tarnowian do uczestniczenia w proteście przeciw „drastycznym podwyżkom, które mają na celu wyciągnięcie pieniędzy z naszej kieszeni”. Jak zauważa, w ostatnich latach opłata za wywóz śmieci wzrosła z 8,5 zł do 24 zł od osoby i ma być nadal podnoszona: „Przy obecnej ścisłej segregacji śmieci to czasami kosz jest pusty lub prawie pusty. Na odpadach segregowanych miasto powinno zarabiać. Pytam – to za co, tak jak w moim domu, płacimy 120 zł miesięcznie? ”.
Protest odbędzie się w środę, 24 lutego, w godzinach 15.30‒16.30 na przejściu dla pieszych przy ul. Mickiewicza 2, czyli przy siedzibie Urzędu Miasta Tarnowa. Uczestnicy protestu mają blokować przejście dla pieszych. Sesja Rady Miejskiej w Tarnowie, podczas której może zapaść decyzja o podwyżce opłat za śmieci, rozpocznie się 25 lutego o godz. 9 i będzie transmitowana na stronie www.tarnow.esesja.pl.























