Zaczęła się nowa batalia o nazwy ulic w Tarnowie. W 11. numerze TEMI pisaliśmy o kontrowersjach związanych z propozycją przypisania nowym miejskim ulicom kobiecych patronek, ale dużo wskazuje na to, że spory będą dotyczyć wielu innych propozycji, niezależnie od płci potencjalnego patrona. Kiedy śledzę wszystkie kolejne boje o wprowadzenie nowych nazw, wciąż mam przekonanie, że o wielu wybitnych postaciach, w różny sposób związanych z Tarnowem, ciągle się zapomina.
Wkrótce mają zakończyć się konsultacje społeczne w sprawie nadania nazw nowym miejskim ulicom. Sprawa kobiet patronek, o której szeroko pisaliśmy dwa tygodnie temu, już stała się sprawą polityczną, jak to zwykle u nas bywa, lecz pewnie na tym nie koniec.
Nie pamiętam zresztą, by w przeszłości podobne zmiany odbywały się bez jakichkolwiek emocji, również zaprawionych polityką. Także po 1989 roku, po przemianach ustrojowych w Polsce, choć nikt wtedy nie bronił Dzierżyńskiego, Findera, Fornalskiej, Krasickiego (Janka!), Nowotki, Sawickiej czy Wasilewskiej. Bardzo długo broniło się przed zmianą Osiedle XXV-lecia PRL, bo aż do 2017 roku! Wielokrotne próby obalenia w tamtym miejscu Polski Ludowej kończyły się klęską ze względu na zmasowany opór mieszkańców. Opierali się oni z powodów nie tyle sentymentalnych, co praktycznych, tak przynajmniej się wydaje.
Dobry i zły …znani
Bastion na Osiedlu XXV-lecia PRL padł, gdy w całym kraju weszła w życie ustawa z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.
Z tego samego powodu prawie cztery lata temu z wykazu patronów miejskich ulic zniknęli: Stanisław Anioł, Stanisław Fąfara, Antoni Gostyński, Leon Kruczkowski i Tomasz Dąbal.
Sporo emocji było jeszcze w 2009 roku, gdy grupa mościczan chciała nadać jednemu ze skwerów imię Stanisława Opałki, zmarłego sześć lat wcześniej. Nie dopuścił do tego wojewoda małopolski, mimo że za zmianą opowiedział się samorząd miejski. Opałko to z jednej strony działacz komunistyczny, I sekretarz KW PZPR w Tarnowie i członek Biura Politycznego KC PZPR, ale z drugiej wieloletni dyrektor Zakładów Azotowych, niewątpliwie zasłużony dla rozwoju fabryki, Mościc i całego Tarnowa. Dlatego ta niejednoznaczność postaci budziła liczne kontrowersje. Owa kandydatura na patrona na jedno była dobra, na drugie zła.
Wielcy wciąż czekają
Teraz Komisja ds. Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych RM ma przedstawić propozycje nazw 26 ulic, dwóch skwerów i jednego ronda. Przygotowanych jest podobno kilkadziesiąt postulatów, nad którymi wkrótce pochylą się wszyscy radni. Nie znając jeszcze tych propozycji chciałbym dodać kilka swoich. Obejmują one postaci, które, moim zdaniem, są ważne i które w różny sposób były z Tarnowem związane. Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego do tej pory nie uhonorowano ich ulicznym patronatem. Nie wiem, jak to się stało, że w wielu miastach kraju jest ulica Tadeusza Kantora, a w Tarnowie jeszcze nie. Tak, to ten Tadeusz Kantor (1915 – 1990)! Słynny na cały świat artysta, reżyser, scenograf, twórca awangardowego teatru, malarz, rysownik, w końcu absolwent dzisiejszego I Liceum Ogólnokształcącego im. K. Brodzińskiego w Tarnowie.
Nie rozumiem, dlaczego nie ma ulicy urodzonego w roku 1915 w Tarnowie prof. Zenona Klemensiewicza, jednego z najwybitniejszych językoznawców w Polsce, znanego ze swoich prac naukowych wszystkim studentom polonistyki, który zginął w katastrofie lotniczej pod Zawoją w 1969 roku.
Brakuje ulicy Zbysława M. Maciejewskiego (1946 – 1999), absolwenta I LO w Tarnowie, malarza, zaliczanego do czołówki artystów polskich II połowy minionego stulecia, profesora ASP w Krakowie.
























