
Nim radni poznali treść petycji i wysłuchali apelu inicjatorów akcji „NIE – dla al. Lecha Kaczyńskiego”, rozgorzała dyskusja, czy niespodziewany punkt obrad, którego tego dnia nie było w planach, uwzględnić podczas sesji. Radni przedstawiali różne stanowiska, ale ostatecznie Karolina Mochylska, jedna z inicjatorek akcji, mogła zabrać głos.
W przedstawionej radnym petycji, którą wcześniej odczytał radny Jakub Kwaśny, nazwanej jako „obywatelski sprzeciw”, czytamy m.in.:„Uważamy, że dotychczasowe nazwy ww. ulic są uniwersalne
i nie należy ich zmieniać, ponieważ wiąże się to z kosztami administracyjnymi. (…) Ponadto największe koszty z tego tytułu poniosą przedsiębiorcy, którzy będą musieli zapłacić za wymianę dokumentacji, stworzenie nowych reklam itp. Chcielibyśmy, aby radni zajęli się realnymi problemami, np. infrastrukturą drogową czy rozwojem miasta”.Na sesji pojawili się również wspomniani przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w firmach położonych przy trzech wymienionych wyżej ulicach, najbardziej zainteresowani powstrzymaniem planowanych zmian w nazewnictwie.
Inicjatorzy akcji podkreślają, że nie są przeciwnikami nadawania rozmaitych nazw (także w przypadku L. Kaczyńskiego jako patrona ulicy) różnym miejscom w mieście, ale – ich zdaniem – powinno to dotyczyć nowo wybudowanych ulic, skwerów, rond, deptaków itp.
Kazimierz Koprowski zwrócił uwagę, że wśród ponad 1100 podpisów, które pojawiły się w sieci pod elektroniczną petycją, znajdują się również adresy osób niezamieszkałych w Tarnowie, w tym z zagranicy.
Karolina Mochylska i Dawid Odbierzychleb, organizatorzy akcji, mówią, że osób spoza Tarnowa, którzy złożyli podpis, nie jest wiele. Twierdzą, że jeśli chodzi o tarnowian z zamieszkania, to ich liczba i tak przekracza 1000.
– Owszem, zdarzają się również osoby mieszkające obecnie w innym kraju, sama znam trzy przypadki złożenia podpisu przez osoby, które obecnie pracują za granicą, ale formalnie ciągle są mieszkańcami miasta – mówi Karolina Mochylska.
Dawid Odbierzychleb dodaje, że w ankiecie, która miała na celu zweryfikować wiarygodność podpisów, trzeba było podać aktualne miejsce zamieszkania.
Wiele wskazuje na to, że wokół nazwy al. L. Kaczyńskiego będzie jeszcze sporo emocji. Opór wobec zmiany wydaje się dość dobrze zorganizowany. Ale stowarzyszenie Prawy Tarnów, które chce przeprowadzić zmianę, także ma swoich zwolenników. Uważają oni zmarłego prezydenta RP za wybitną postać, a ich zdaniem, pamięć po nim można uczcić w Tarnowie, nadając imię jednej z liczących się w mieście ulic. Podczas wcześniejszej rozmowy z nami radny Jacek Łabno, współautor pomysłu stworzenia alei L. Kaczyńskiego, deklarował, że w spokojnej dyskusji będzie się starał przekonać mieszkańców trzech ulic do słuszności podjętej przez Prawy Tarnów idei. Prawdopodobnie w tym miesiącu dojdzie do spotkania między radnymi z komisji ds. nazewnictwa i mieszkańcami Błonia, Spokojnej i Elektrycznej.
Przeszkodą w przeprowadzeniu zmiany może być uchwała rady z czerwca 2003 r. mówiąca, że powinny zostać zachowane historyczne nazwy ulic i placów w Tarnowie, obowiązujące na dzień 1 września 1939 roku. W tym przypadku dotyczy to ulic Błonie i Spokojnej.























