Podpalacze traw ponownie w akcji

0
W Tarnowie i regionie płoną nieużytki rolne
REKLAMA

Od wielu lat wśród rolników panuje przekonanie, że wypalanie trawy spowoduje jej szybszy i bujniejszy odrost. Nie dość, że jest to błędne rozumowanie, to sam proceder naraża na niebezpieczeństwo lasy, zwierzęta oraz znajdujące się w najbliższym sąsiedztwie domy. Pomimo przewidzianych wysokich mandatów podpalacze czują się bezkarni a złapanie ich na gorącym uczynku jest niemożliwe.
W tym roku strażacy z Tarnowa i powiatu tarnowskiego wyjeżdżali do 31 podpaleń traw i nieużytków rolnych. Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku takich pożarów było 58. Nie oznacza to jednak, że liczba ta nie będzie rosnąć. Strażacy przypuszczają, że „sezon” na wypalanie traw potrwa co najmniej do początku maja.
– Pierwsze zgłoszenie o podpaleniu nieużytków otrzymaliśmy 27 marca. Strażacy wyjeżdżali do 8 tego typu zdarzeń w Tarnowie i 23 w powiecie tarnowskim – mówi Paweł Mazurek, rzecznik prasowy PSP w Tarnowie. – Najwięcej pracy mają strażacy w gminie Żabno. Tam zdarzeń związanych z wypalaniem traw mieliśmy już 10 w tym roku. Dla porównania, druga w tym zestawieniu gmina Tarnów miała do tej pory 5 zdarzeń. Również w ubiegłym roku północ powiatu tarnowskiego była najbardziej narażona na podpalaczy traw. Wówczas w gminach Żabno i Lisia Góra interweniowaliśmy po 33 razy. Kolejna w tym zestawieniu gmina Radłów zanotowała 20 interwencji. Są też gminy, jak chociażby Rzepiennik Strzyżewski, gdzie w całym roku podjęliśmy tylko jedną interwencję.

Rzecznik prasowy PSP w Tarnowie uważa, że mniejsza liczba wyjazdów do pożarów traw w tym roku związana jest z panującą pogodą, a także pandemią koronowirusa. – Mamy okres, w którym dwa dni świeci słońce, a za chwilę pada deszcz lub śnieg. To nie jest dobry czas na wypalanie traw. Poza tym dzieci i młodzież nie uczęszczają do szkół w związku z restrykcjami związanymi z COVID-19. W latach ubiegłych zdarzało się, że wpadał im do głowy głupi pomysł, aby podpalić trawę. Teraz tego nie ma. Dalszych pożarów traw należy się jednak spodziewać i to do początku maja. Rolnicy uważają, że wypalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost, co przyniesie korzyści ekonomiczne. Totalna bzdura! Naukowcy udowodnili, że takie pożary są szkodliwe. Ogień nie tylko zabija żyjące w trawie zwierzęta i mikroorganizmy, ale także wyjaławia glebę. Osoby, które wypalają trawy nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, na jakie narażają nie tylko siebie, ale i innych.
Jan Szpilski prezes OSP Żabno mówi, że trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego w tej gminie dochodzi do największej liczby pożarów traw i nieużytków rolnych. – Być może mamy najwięcej terenów, na których miłośnicy podkładania ognia mogą się zabawić? Na szczęście w ostatnich latach nie mieliśmy przypadku, w którym ogień przeniósłby się z traw na budynek lub zagrażał życiu ludzi.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze