Znacznie więcej tirów na ul. Lwowskiej pojawiło się w poniedziałek 7 października na skutek decyzji ministra transportu, który – mimo protestów – zadecydował o ich wjeździe z A4 do miasta. W ostatnich dwóch tygodniach na tarnowskich ulicach wyraźnie było widać, że dużych ciężarówek jest sporo. Nie ma jednak sytuacji, aby karetki stały w korkach.
– Zarówno kierowcy karetek, jak i kierownik dyspozytorni nie zgłaszają problemów z dotarciem ambulansów do szpitala przy ul. Lwowskiej. Ich czas dojazdu na SOR na pewno nie wydłużył się – zapewnia Kazimiera Kunecka, dyrektor tarnowskiego pogotowia ratunkowego.
Jednak wszyscy zdają sobie sprawę, że to dopiero początek. Problemy mogą się pojawić nieco później, zwłaszcza przy okazji rozmaitych świąt, kiedy na drogach zrobi się tłoczniej. Już obecnie w dni robocze w godzinach przed i popołudniowych na Lwowskiej ustawia się wiele samochodów, których kierowcy chcą wjechać na autostradę przez węzeł Tarnów‑Północ od strony Rzeszowa. Wjazd z ul. Lwowskiej do szpitala oraz wyjazd spod lecznicy w kierunku miasta jest bardzo utrudniony.
Tymczasem odcinek ulicy sąsiadujący ze szpitalem ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa pacjentów. To właśnie tamtędy trafiają do placówki chorzy przywożeni zarówno z Tarnowa, jak i okolicznych powiatów. SOR w Szpitalu im. św. Łukasza udziela pomocy pacjentom w najcięższych stanach, których życie często bywa zagrożone. Większość z nich trafia do lecznicy nawet nie karetkami, lecz wiezie ich własnym autem ktoś z rodziny, oczywiście bez możliwości poruszania się po drogach jako pojazd uprzywilejowany. „Życie tych pacjentów często jest zagrożone, tymczasem, jadąc do szpitala, muszą stać w korkach na ul. Lwowskiej” – czytamy w piśmie Szpitala św. Łukasza skierowanym do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie. Działający w lecznicy Ośrodek Dializ wykonuje miesięcznie prawie 900 hemodializ u pacjentów, którzy są przywożeni i odwożeni karetkami trzy razy w ciągu doby.
Skoro już tiry wjechały do Tarnowa i utrudnienia mogą się pojawiać, może warto inaczej zorganizować szybką pomoc dla pacjentów? W Tarnowie są dwie lecznice, ale tylko Szpital im. św. Łukasza ma SOR i przyjmuje chorych z ostrymi urazami. Może do czasu oddania autostrady do Rzeszowa należałoby utworzyć Szpitalny Oddział Ratunkowy również w Szpitalu im. E. Szczeklika, by część chorych mogła bezproblemowo trafiać do placówki usytuowanej bliżej centrum miasta?
Pomysł z SOR‑em w Szpitalu im. E. Szczeklika niespecjalnie przypadł do gustu szefostwu tej placówki. Dyrektor lecznicy twierdzi, że szpital nie może prowadzić oddziałów ratunkowych, co wynika z przyjętych przed kilkunastu laty planów ratownictwa ustalonych przez ministra zdrowia i wojewodę.
– Szpitalny Oddział Ratunkowy musi spełniać określone wymogi, a nasz szpital nie ma ku temu warunków: sprzętu, powierzchni i ludzi – zaznacza Marcin Kuta.
Pacjent w korku
REKLAMA
REKLAMA





















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


