Sprzątanie Tarnowa monopolistyczne?

0
REKLAMA

W numerze TEMI (44) z 30 października br. zamieszczony został artykuł pt. „Sprzątanie Tarnowa monopolistyczne? ”. Jako że tekst dotyczy m.in. firmy, której jestem udziałowcem, a zawiera nieścisłe informacje, pozwalam sobie skreślić kilka słów wyjaśnienia.
Kluczowa informacja zawarta w notatce, wypowiedziana przez pana Jacka Kułagę, dyrektora Centrum Usług Ogólnomiejskich, sugeruje, jakoby spółki prywatne startujące w przetargu na zimowe utrzymanie miasta opóźniały go, zadając rozliczne, w domyśle: nieuzasadnione, pytania.
To nieprawda! Po pierwsze, pragnę zwrócić uwagę, że zgodnie z dobrymi rynkowymi praktykami przetarg na zimowe utrzymanie miasta powinien zostać ogłoszony co najmniej kilka miesięcy wcześniej – w czerwcu, a nie w połowie października. To oczywiste, ponieważ kalkulując cenę, spółka może zaoferować jak najlepsze warunki, zamawiając odpowiednio wcześniej, czyli taniej, chociażby sól. Opóźnienie w ogłoszeniu przetargu spowodowane opieszałością tarnowskiego magistratu wpływa na konieczność podwyższenia ceny usług z niekorzyścią dla budżetu miasta i w konsekwencji dla tarnowian.
Trudno też oczekiwać, by firmy nie dopytały się precyzyjnie o warunki przetargu. Liczba pytań świadczy nie o domniemanej złośliwości firm w niej startujących, ale o niestarannym i nieprecyzyjnym sformułowaniu warunków przetargu. Firma będąc odpowiedzialną, działając dla dobra mieszkańców, świadcząc usług jak najwyższej jakości, zabezpieczając miasto przed atakiem zimy, musi dokładnie zaplanować działania. Stąd pytania.
Zupełnie oddzielnym tematem jest zarysowana w notatce prasowej sprawa ogłoszenia przetargu na zimowe utrzymanie tylko części miasta, gdy reszta zadania przekazana jest w trybie bezprzetargowym spółkom miejskim. Na tym etapie powiem tylko, że w tytule „Sprzątanie Tarnowa monopolistyczne? ” znak zapytania jest zbędny. Zlecenie bezprzetargowe działań, które zgodnie z Konstytucją RP winny być poddane procedurom konkurencyjnym, to wprost powrót do praktyk rodem z PRL, gdyż w konsekwencji cena ustalana będzie zza biurka przez urzędnika, a brak konkurencji spowoduje spadek jakości. To także wypychanie z rynku firm prywatnych.
Trudno w takiej sytuacji poważnie traktować zapewnienia i deklaracje włodarzy Tarnowa o mieście przyjaznym przedsiębiorcom. Poważną konsekwencją monopolistycznych praktyk Tarnowa, ograniczania rynku, będzie upadek kolejnych firm i konieczność zwolnień. Czy włodarze miasta i radni zastanowili się, co stanie się z nimi i z ich rodzinami?

Witold Zińczuk
Prezes zarządu TRANS‑FORMERS HOLDING

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze