Zawód: sprzątaczka

0
Zawód sprzątaczka
REKLAMA

Jeszcze stosunkowo niedawno zawodowe sprzątanie było zajęciem wielce wstydliwym. Dziś sprzątaczki nie są już źle wynagradzanymi paniami z miotłą, lecz wyszkolonymi pracownikiem usług czystościowych, często zatrudnionymi przez wyspecjalizowaną firmę. To nie tylko panie, bo zawód ten wykonuje coraz więcej panów. Chętnych na tego typu usługi błyskawicznie przybywa.

Koniec ery miotły

Dawniej na kobietę sprzątającą zawodowo mówiło się „sprzątaczka”, dziś obowiązuje inna nazwa: „pracownik usług czystościowych”. Od lat przedstawiciele tej profesji są najliczniejszą grupą zawodową w kraju. Wraz ze wzrostem liczby takich pracowników i pojawieniem się w Polsce firm czystościowych zmieniło się także podejście Polaków do osób sprzątających. W ogólnopolskim rankingu oceniającym prestiż zawodów, przeprowadzonym przez CBOS zajęcie to znalazło się na 21. miejscu najbardziej poważanych profesji – niemal na równi z policjantem czy dziennikarzem, wyprzedzając np. księdza i burmistrza.
W dzisiejszych czasach sprzątaczka to nie pani z miotłą, źle opłacana, nielubiąca swojego zajęcia. Zawód nie jest już zdominowany przez panie, bo uprawia go coraz więcej panów. Firmy zajmujące się sprzątaniem chętniej zatrudniają osoby, które mają doświadczenie w podobnej pracy, a szczególnie cenią pracowników znających nowoczesne metody i technologie czystościowe, których zastosowania wymagają klienci. Większość osób przechodzi obowiązkowe szkolenia, podnoszące kwalifikacje i umiejętności. Tego wymagają zarówno standardy obowiązujące na rynku, jak również wysokie wymagania np. w branży medycznej.
– Kiedy zaczynałam, miałam duże opory, bo myślałam, że to upokarzające sprzątać czyjeś brudy. Jednak z czasem przyzwyczaiłam się do tego zajęcia i tak wytrwałam w zawodzie już prawie 20 lat. Pracowałam w wielu miejscach: w jednym z tarnowskich urzędów, na uczelni, w szkole, przychodni, w prywatnych domach. Owszem, wiele razy miałam do czynienia z ludźmi, którzy patrzyli na mnie jak na kogoś gorszego i próbowali traktować jak popychadło. Niejeden raz czułam się naprawdę upokorzona. To jednak się skończyło, mamy inne czasy, ludzie doceniają każdą pracę. Wyrobiłam sobie dobrą opinię i teraz przebieram w propozycjach. Idę tam, gdzie mi pasuje… –opowiada pani Małgorzata.

Zatrudnię do okien…

Sprzątaczki cieszą się dziś w Polsce największym wskaźnikiem zatrudnienia oraz liczbą ofert pracy na rynku. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Tarnowie do końca listopada tego roku pracodawcy zaoferowali 86 miejsc dla osób sprzątających.
– Często wymagane jest orzeczenie o stopniu niepełnosprawności i doświadczenie zawodowe, ale wykształcenie nie ma znaczenia. Chętnych jest dużo, choć mogą liczyć zazwyczaj na najniższe wynagrodzenia, czyli 1750 zł brutto. Zdarza się, że tego typu pracę podejmują osoby ze średnim, a nawet wyższym wykształceniem, bo zazwyczaj nie chodzi o obecność w wyznaczonych godzinach, lecz wykonanie określonego zadania – mówi Stanisław Dydusiak, dyrektor tarnowskiego PUP.
Coraz popularniejsze jest wynajmowanie osób sprzątających do prywatnych mieszkań, a w pewnych środowiskach korzystanie z sił fachowych przy domowych porządkach to już nie bycie trendy, lecz zwykła konieczność.
– Jesteśmy z żoną ludźmi bardzo zajętymi – mówi 42‑letni Rafał, pracownik naukowy. – Od czasu do czasu przychodzi do nas pani, która sprząta, a przed świętami myje okna. Na co dzień pracuje na kolei.
Za umycie kilku okien wraz z żaluzjami nasz rozmówca płaci wynajętej sprzątaczce około 120 złotych.

Firmy sprzątają taniej

W Tarnowie jest sporo firm sprzątających, wśród nich m.in. firmy z Warszawy czy Śląska, świadczące usługi również na naszym terenie. Proponowane przez nich stawki są na tyle przystępne, że wielu tarnowskim instytucjom po prostu nie opłaca się zatrudniać sprzątaczek.
– Zatrudnienie nawet dwóch pracownic do sprzątania z najniższą pensją jest droższe niż wynajęcie fachowej firmy, która zapewnia trzy osoby, łącznie ze środkami czystości – usłyszeliśmy w jednym z tarnowskich urzędów.
Firmy świadczące usługi porządkowe sprzątają prywatne mieszkania, domy i instytucje, porządkują po pracach budowlanych, imprezach okolicznościowych, czyszczą wykładziny i meble, piorą dywany, myją okna (również na wysokości), latem koszą trawniki, a zimą odśnieżają i usuwają śnieg z dachów.
Stawki za sprzątanie w mieszkaniach wszędzie są podobne: od 18 zł za godzinę z własnymi środkami czystości i od 25 zł ze sprzętem specjalistycznym. Jednorazowe odkurzanie kosztuje od 1,5 do 3 zł za m. kw., mycie okien – od 1,9 do 3,5 zł, a za pranie dywanów trzeba zapłacić od 7 do 9 zł za metr.
– Zainteresowanie tego typu usługami w Tarnowie jest coraz większe zarówno ze strony instytucji, jak i osób prywatnych – uważa Jadwiga Kwiecień, właścicielka firmy „Stokrotka”, zajmującej się od czterech lat sprzątaniem. – Osobiście nie boję się pracy fizycznej w domach czy w ogrodach. Zatrudniam pracowników na umowy zlecenie, ale chciałabym przyjąć osoby również na stałe.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze