– Polska jest bezpieczna z punktu widzenia dostarczania energii i dbałości o nasz przemysł. Będziemy być może musieli zastosować dodatkowe, radykalne metody ochrony, ale jesteśmy do tego przygotowani – powiedział Mateusz Morawiecki.
W środę PGNiG poinformował, że Gazprom od środy wstrzyma dostawy gazu do Polski. Przekazano również, że polska spółka odmówiła Rosjanom zapłaty za gaz z kontraktu jamalskiego w rublach.
Decyzję rosyjskiego koncernu skomentował Mateusz Morawiecki.
– Tak, potwierdzam, że otrzymaliśmy takie groźby ze strony Federacji Rosyjskiej, ze strony Gazpromu. Związane są one między innymi ze sposobem płatności. Polska trzyma się ustaleń i być może Rosja będzie próbowała w ten sposób Polskę ukarać – powiedział premier.
– Tak jak już wielokrotnie podkreślałem, Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji gazu i pozyskiwania go z różnych kierunków. Jeszcze przed uruchomieniem Gazociągu Bałtyckiego będziemy w stanie ochronić naszą gospodarkę, ochronić gospodarstwa domowe, ludzi, Polaków przed tak dramatycznym krokiem ze strony Rosji – powiedział Mateusz Morawiecki.
– Nasze magazyny są wypełnione w 76 proc. To jest wysoki poziom wypełnienia – dużo wyższy niż w większości krajów Europy. Dlatego także i w tym przejściowym czasie, zanim gazociąg bałtycki nie zostałby uruchomiony, będziemy mogli czerpać z tych naszych zasobów, jak również pozyskiwać gaz ze wszystkich możliwych innych kierunków – przekazał premier.
























