Zakończyła się sobotnia gonitwa o Nagrodę Rulera na warszawskim Służewcu. Zmagania wliczające się do tzw. Służewieckiej Potrójnej Korony wygrał Jolly Jumper.
Koń ten nie od początku znajdował się w czołówce. Zaatakował na końcowych metrach i jego atak okazał się zwycięski, choć o jego triumfie decydował foto finisz. Zwycięstwa nie utrzymał prowadzący w końcowej części dystansu – Matt Machine z dżokejem Dastanem Sabatbekowem.
Nagroda Rulera to polski odpowiedni 2000 Gwinei. Odbywa się na dystansie 1600 metrów i biorą w niej udział 3-letnie ogiery i klacze. Mawia się, że Rulera (1600 m) wygrywa koń najszybszy, Derby (2400 m) zaś ten, który ma najwięcej szczęścia, a St.Leger (2800 m) – najlepszy.
Tym razem najlepszym okazał się Jolly Jumper, którego dosiadał Kamil Grzybowski. W swoim debiucie zwycięski koń był trzeci, ale w kolejnym biegu wygrał aż o 10 długości! Następnie został zapisany do gonitwy o Nagrodę Mokotowską, gdzie był bliski pokonania faworyta Matt Machine. Różnica wyniosła zaledwie 0,5 długości i to właśnie Jolly Jumper w końcówce galopował wydajniej.
























