Rodzina z podciętymi gardłami. Prawdopodobnie doszło do samobójstwa rozszerzonego

3
Zbrodnia św. Marcina Tarnów
fot. Dawid Drwal
REKLAMA

Jak informowaliśmy, w jednym z niedawno zasiedlonych domów jednorodzinnych przy ul. św. Marcina w Tarnowie ujawniono w piątkowe popołudnie ciała czterech osób z podciętymi gardłami: dwójki dziewczynek w wieku trzech i sześciu lat oraz ich 40-letnich rodziców. Mężczyzna przebywający na piętrze dawał jeszcze oznaki życia, kiedy go znaleziono, ale próby reanimacji nie powiodły się. Ciała martwych dziewczynek i ich matki (z ranami ciętymi szyi) leżały na parterze domu. Śledczy ustalają okoliczności tej straszliwej tragedii i ostrożnie wypowiadają się na ten temat. Odpowiedzi na wiele pytań ma dać sekcja zwłok planowana na poniedziałek 24 października.

Sąsiedzi nieżyjącej rodziny (41-letniej przedszkolanki, 43-letniego operatora koparki i ich dwóch córek) są w wielkim szoku. Nie mogą zrozumieć, co było przyczyną tej niewyobrażalnej tragedii. – Mieszkamy tu od niedawna i nie zdążyliśmy się dobrze poznać. Trudno zrozumieć jak mogło dojść do rodzinnego koszmaru, do śmierci całej czwórki. Urządzili się w nowym domu jakieś trzy lata temu i wydawali się zadowoleni, a dzisiaj takie potworne nieszczęście.

Służby zaalarmowała matka jednej z dorosłych ofiar, która nie mogła dostać się do zamkniętego od wewnątrz domu. Nikt nie odpowiadał na pukanie. Przez okienko w drzwiach ujrzała leżącą na podłodze kobietę i to ją mocno zaniepokoiło. Wezwani na miejsce strażacy weszli do środka po wybiciu szyby w oknie. W towarzystwie policjantów natrafili w domu na cztery ciała z ranami ciętymi szyi. Zabezpieczanie śladów w domu ofiar zajęło policjantom wiele godzin, aż do północy. Ustalanie okoliczności tragedii wciąż trwa, przesłuchiwane są osoby z rodzinnego, sąsiedzkiego i zawodowego kręgu ofiar. Wiele wątpliwości wyjaśnią sekcje zwłok w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej, m. in. te dotyczące bezpośrednich przyczyn zgonu każdej z czterech ofiar. Prokuratura nie wyklucza żadnej wersji zdarzenia, ale wszystko wskazuje na samobójstwo rozszerzone. – Dramat rozegrał się w zamkniętym domu, w którym panował porządek, nie było śladów włamania. Udział osób trzecich można wstępnie wykluczyć – zaznacza Mieczysław Sienicki rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

REKLAMA (2)

Policja zabezpieczyła do oględzin dwa noże ze śladami krwi i samochód, którym – jak twierdzą sąsiedzi – mężczyzna wjechał w pobliskie pole kukurydzy, a chwilę potem porzucił go i wrócił do domu. Mogła to być nerwowa reakcja na dokonane przez niego wcześniej zabójstwa żony i córek. Pojawiła się też w mediach informacja, że zamordowana kobieta złożyła jakiś czas temu pozew o rozwód, na który nie zgadzał się jej małżonek. Miał rzekomo grozić, że jeśli nie dojdą do porozumienia to „wszystkich pozabija”.

REKLAMA (3)

– Pojawiających się przypuszczeń i medialnych spekulacji nie mogę komentować. Trwa żmudne ustalanie faktycznego przebiegu zdarzenia i jego przyczyn, bez wątpienia czeka nas wielowątkowe śledztwo… – mówi Paweł Klimek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

# TEMI, Tarnów wiadomości, Tarnów zbrodnia, Tarnów makabryczne morderstwo, Tarnów tragedia

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
3 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze