Proces R. Ścigały: Jeszcze jedno „lanie betonu”

0
proces
proces1524
REKLAMA

– Zatelefonował do mnie Stanisław Pyzdek, ówczesny dyrektor Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich, i zapytał, czy moja pracowania mogłaby firmować ten projekt. Ze względu na starą znajomość wyraziłem zgodę. Autorem projektu był Paweł Ch., który nie miał właściwych uprawnień. Moje biuro wystawiło Urzędowi Miasta w Tarnowie fakturę za opracowanie koncepcji, a po otrzymaniu stamtąd pieniędzy, honorarium przekazaliśmy Pawłowi Ch.
Paweł Ch. miał zeznawać tego samego dnia, ale był nieobecny. Przesłuchanie zostało przeniesione na inny termin.
Ul. Głogowa w początkowym zamyśle miała mieć nawierzchnię z kostki granitowej, później w Centrum Usług Ogólnomiejskich UMT, kierowanym przez Jacka Kułagę (oskarżonego w tym procesie o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień), zmieniono decyzję: postanowiono, że Głogowa otrzyma nawierzchnię z betonu. Podobną decyzję podjęto w przypadku dwóch innych ulic w mieście.

Zawężanie konkurencji?
Z tego powodu znowu powróciła sprawa wykorzystanej do przebudowy ulicy technologii nazwanej „betonowaniem ślizgowym z wibroprasowaniem”. Prokurator Seweryn Borek ponownie odczytał fragment opinii naukowców z Politechniki Śląskiej, według których to określenie „nie jest znane współczesnej inżynierii”.
Prokurator jest zdania, iż w zamówieniu publicznym na wykonanie prac świadomie użyto tej nazwy, aby zawęzić pole konkurencji podczas przeprowadzanego przetargu. Zdaniem prokuratora, mogło chodzić o to, by przetargi wygrywała firma Wiesława F., która dysponuje odpowiednim sprzętem. Wiesław F. to dobry znajomy byłego prezydenta Tanowa, któremu zarzuca się teraz przychylność w stosunku do firmy F.
Dwa tygodnie temu mec. Bogusław Filar, obrońca Ryszarda Ścigały, przedstawił sądowi oświadczenie włączone do akt sprawy, z którego wynika, że na 30 postępowań przetargowych, rozstrzyganych przez UMT w latach 2009‑13, dotyczących remontów dróg, ulic, chodników i ścieżek rowerowych, w czterech przypadkach wybrano technologię betonową. W jednym przypadku była to firma Wiesława F.


Problem pod drogą
W swoich zeznaniach Miłosz Klimowski potwierdził, że droga betonowa jest droższa, ale trwalsza, jednak mogą wystąpić problemy w sytuacji, gdy nastąpi awaria znajdującej się pod nawierzchnią sieci – gazowej, elektrycznej, wodnej itp.
– Można się wówczas spodziewać trudności z właściwym odtworzeniem usuniętego fragmentu płyty betonowej. W przypadku kostki lub masy bitumicznej awarie sieci można usuwać punktowo, mniejszy jest zakres ingerencji w nawierzchnię.
Oskarżony Ryszard Ścigała zapytał świadka, czy wiadomo mu, dlaczego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza w najbliższych latach więcej budować dróg z betonu niż z asfaltu.
– Myślę, że jest to sprawa trwałości, ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i moje opinie na ten temat są opiniami prywatnymi – odpowiedział Klimowski.

REKLAMA (2)

Wygrywa tylko jeden
Na pytania sądu odpowiadał także Krzysztof Gołas, pracownik Urzędu Miasta w Tarnowie, zajmujący się zamówieniami publicznymi. Wyjaśniał on, na czym polega praca komórki, w której jest zatrudniony. Chodzi o zgodne z prawem przygotowanie i prowadzenie postępowań związanych z ogłaszanymi przetargami. Między innymi sprawdzane są dokumenty, które pochodzą z różnych wydziałów UMT i w razie potrzeby są nanoszone na nie poprawki.
– Ale i bez naszego sprawdzania postępowania przetargowe mogą być przeprowadzane. Są wydziały, które korzystają z naszej pomocy i są takie, które nie korzystają. To kwestia decyzji ich dyrektorów – zaznaczył Gołas.
Prokurator Borek pytał świadka, czy w związku z przetargiem, który wygrała firma F., ktoś z Wydziału Usług Ogólnomiejskich zwracał się wcześniej o konsultacje dotyczące tego postępowania. Oskarżyciel miał na myśli wątpliwość, czy na skutek jednego z zapisów w dokumentach przetargowych, odnoszących się do zastosowania konkretnej technologii, nie doszło do ograniczenia konkurencji wśród potencjalnych oferentów.
K. Gołas nie pamiętał, czy była taka sytuacja.
Pełnomocnik R. Ścigały dociekał, czy mogło dojść do naruszenia prawa wskutek wprowadzenia zapisu o technologii związanej z „wibroprasowaniem”, który wprawdzie powodował, że lokalnie mógł sprostać temu wymaganiu tylko jeden przedsiębiorca, ale nie eliminował innych wykonawców w kraju, którzy dysponowali podobną techniką.
– Wydaje mi się, że zamówienie kierowane jest nie tylko do podmiotów lokalnych, ale i do szerszej ich grupy.

REKLAMA (3)

Spotkanie na meczu
Tego dnia przesłuchany został również Rafał Balawejder, dyrektor Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie. W dniu 27 października 2010 roku spotkał się on w Krakowie z Pawłem P., wtedy wiceprezesem spółki żużlowej Unia Tarnów, zastępcą Bogdana G. Na początku tego roku P. i G. zostali skazani za pośrednictwo w przekazywaniu domniemanej łapówki dla prezydenta Tarnowa (kary dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata).
Rafał Balawejder potwierdził, że towarzysko spotkał się z Pawłem P. i jego znajomą w Krakowie, by na stadionie obejrzeć mecz piłkarski Cracovia – Lech. Nie pamiętał, czy na mecz przyszedł także Bogdan G.
Jak wynika z ustaleń w śledztwie, tego właśnie dnia przed meczem Cracovii Paweł P. i Bogdan G. odebrali od krakowskiego pośrednika drugą transzę łapówki pochodzącej od firmy Strabag, która miała potem dotrzeć do R. Ścigały. Były prezydent Tarnowa odpiera przed sądem te oskarżenia.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze