Chcę państwa zainteresować remontem ulicy Tuwima w Tarnowie. Drogowcy wykonujący remont tej dość krótkiej ulicy bardzo sobie szanują pracę. Remont trwa już od ponad tygodnia i z pewnością jeszcze potrwa.
Drogowcy punktualnie o godz. 15 znikają z „placu budowy”, pracując w tym tempie z pewnością pracy im nie braknie do końca świata. Chwała im za dobrze opracowaną strategię na tak trudnym rynku pracy w dzisiejszych czasach.
Dziwi mnie jednak podejście urzędników, włodarzy miasta Tarnowa, którzy mają bardzo dużo czasu na pojawianie się na wszystkich wydarzeniach medialnych – wystarczy przeglądnąć lokalne serwisy internetowe lub prasę, a nie mają czasu opracować, zastanowić się nad takimi przyziemnymi sprawami jak tempo zlecanych prac i termin ich zakończenia.
Zapraszam odpowiedzialnych za zlecenie powyższego remontu do wspólnej fotografii dla mediów na ulicę Tuwima oraz w inne newralgiczne miejsca, gdzie będą mogli wyjaśnić, dlaczego drogowcy szybciej i dłużej nie mogą pracować, dlaczego po godzinie 15 znikają i gdzie znikają, skoro się nigdzie później nie pojawiają.
Może włodarze miasta nie są zorientowani w trwającym paraliżu miasta w związku z remontami lub budową trzech wiaduktów kolejowych w Tarnowie, może też nie wiedzą, gdzie znajduje się remontowana ul. Tuwima, może jeszcze nie wiedzą, że zafundowali mieszkańcom kolejny objazd do istniejącego już objazdu.
Tomasz B., Tarnów



















