Czy dyrektor Ryba zasłużył na zawieszenie?

Tylko u nas szczegóły prokuratorskiego postępowania w sprawie matki znęcającej się nad córką, uczennicą III LO w Tarnowie

1
REKLAMA

Kamilka zapewne wszyscy kojarzycie. Ośmioletni chłopiec, którego matka wraz z ojczymem skatowali na śmierć i nikt im w tym nie przeszkodził pomimo świadomości, że Kamilkowi dzieje się krzywda.
W przypadku Kamilka system nie zadziałał; dziecko po strasznych mękach zmarło w szpitalu. Dopiero gdy media nagłośniły sprawę, służby rozpoczęły dochodzenie mające na celu wyjaśnienie, dlaczego nikt dziecku nie pomógł. Szkoła nie zareagowała.

Tarnów, III Liceum Ogólnokształcące. Dyrektor placówki Jan Ryba zgłasza do Sądu Rodzinnego sprawę uczennicy, która zgodnie z jego wiedzą przechodzi w domu piekło związane z fizycznym i psychicznym znęcaniem się nad nią przez własną matkę. Można by rzec, że dyrektor elitarnego liceum tarnowskiego zachował się dokładnie tak, jak powinien, kierując się dobrem uczennicy. Co dzieje się dalej?

Matka dziewczyny, która miała się nad nią znęcać psychicznie i fizycznie, składa skargę do Małopolskiego Kuratora Oświaty, że… dyrektor Jan Ryba nie dopełnił swoich obowiązków, ponieważ opóźniał zgłoszenie do Sądu Rodzinnego, że ona, matka, znęca się nad swoim dzieckiem. Następnie MKO Barbara Nowak na podstawie tego zgłoszenia rozpoczyna postępowanie dyscyplinarne wobec Jana Ryby, z automatu powodujące konieczność zawieszenia go w pracy, którą wykonał wręcz wzorowo. Barbara Nowak uważa, że jej działania są jak najbardziej właściwe, gdyż dyrektor powinien niezwłocznie i natychmiast o sprawie powiadomić Sąd Rodzinny. W ogóle nie wzięła pod uwagę, że matka, zgłaszając skargę na dyrektora, praktycznie przyznała się do zarzucanej jej winy oraz że wobec niej toczy się postępowanie prokuratorskie w tej sprawie. To trochę jakby jakiś bandyta zgłosił policjanta, który go złapał, że mógł to zrobić wcześniej bez rozpoznania.

REKLAMA (2)

Zarówno w temacie MKO Barbary Nowak i dyrektora Jana Ryby, jak i bandyty oraz policjanta sprawa nie jest taka prosta. W obu przypadkach, zanim podejmie się decyzję o zgłoszeniu sprawy do właściwych organów, należy zrobić rozeznanie w sytuacji, czy zgłoszenie będzie właściwe, czyli potrzeba na to czasu. W międzyczasie uczennicy udzielono każdego rodzaju pomocy, jakiej mogła udzielić szkoła, więc nie jest prawdą, że dyrektor nie robił nic i marnował czas. Jeśli ktoś chciałby mówić o jakimkolwiek opóźnieniu, proszę o zwrócenie uwagi na bardzo ważny aspekt w takich rodzinnych sytuacjach. Zanim zgłosi się taką sprawę do Sądu Rodzinnego, należy bardzo rozważnie i spokojnie do niej podejść, porozmawiać ze wszystkimi stronami i dopiero mając szerszą wiedzę podjąć decyzję, czy zgłasza się temat do SR czy nie. Zbyt szybkie zgłoszenie może wywołać więcej problemów i stresu dla całej rodziny, szczególnie gdy okaże się nieporozumieniem.

Z posiadanych informacji wynika, że to matka uczennicy opóźniała proces przez utrudnianie kontaktu ze sobą dyrektorowi Rybie. Dopiero gdy udało się dyrektorowi skontaktować z ojcem, podjęto szybką decyzję o zgłoszeniu sprawy do Sądu Rodzinnego. Zanim ktoś zapyta, dlaczego ojciec wcześniej nie pomógł, musicie Państwo wiedzieć, że ojciec był cały czas izolowany od dzieci właśnie przez matkę, która starała się jak mogła nie dopuszczać do jego spotkań z dziećmi. Matka jest bardzo elokwentną, potrafiącą bardzo skutecznie przekonywać do swojego zdania osobą, dla której nie było problemem w towarzystwie adwokata zrobić awantury pani pedagog z III LO czy zgłosić działanie dyrektora Ryby do kurator Barbary Nowak w taki sposób, by ta natychmiast podjęła decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektora. Dodam, że awantura została wywołana przez matkę dziewczynki w towarzystwie innych uczniów.

Najciekawsze jednak jest to, że powód, dla którego MKO Barbara Nowak rozpoczęła postępowanie dyscyplinarne przeciw dyrektorowi, prawdopodobnie mógłby mieć zastosowanie przeciwko samej Barbarze Nowak. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji pierwsze sygnały o sytuacji dziewczyny dotarły do kurator prawie rok wcześniej. Czy w związku z tym pani Barbara Nowak nie powinna samodzielnie poddać się postępowaniu dyscyplinarnemu? Z tego, co udało nam się dowiedzieć z kilku niezależnych źródeł, matka została skierowana przez prokuraturę na obserwację sądowo-psychiatryczną, na którą zgłosiła się sama, w efekcie której otrzymała skierowanie na badanie psychiatryczne.

REKLAMA (3)

Niestety nie udało mi się dodzwonić do MKO Barbary Nowak; gdy tylko otrzymamy odpowiedź na zadanie pytania, tekst zostanie zaktualizowany. Pani Barbarze Nowak sugerujemy jednak, by w przyszłości poświęciła choć chwilę czasu na zbadanie sprawy, czy uruchamianie postępowań dyscyplinarnych nie wyrządzi krzywdy osobom, które zareagowały na problemy dzieci w sposób wzorcowy. Uzyskanie tych wszystkich informacji zajęło tylko kilka dni i pozwoliłoby uniknąć obecnej sytuacji.

# TEMI, Felietony, Jan Ryba, III LO, III Liceum Ogólnokształcące w Tarnowie, Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty, MKO, Sąd Rodzinny, matka, uczennica, znęcanie się, skarga, dyrektor, zawieszenie

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze