Jaguar Land Rover złapał wiatr w żagle. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze koncern ma nowego właściciela. W 2008 roku nabył go od amerykańskiego Forda indyjski Tata. Tata to stosunkowo młoda firma, odnosząca jednak olbrzymie sukcesy na rodzimym rynku. A przypomnijmy, że Indie zamieszkuje około 1,3 mld ludzi, czyli ponad dwa razy więcej niż Europę. Oczywiście nie są to jeszcze ludzie bogaci, ale odsetek tych, którzy mogą sobie pozwolić na swoje cztery kółka, systematycznie rośnie. Zresztą Tata wyspecjalizował się w produkcji małych i tanich samochodów, dostosowując się do realiów. Zakup brytyjskiej grupy, która radziła sobie zresztą pod rządami Forda nie najlepiej, był szansą na skok w kilku obszarach. Dzięki tej inwestycji Hindusi mają na przykład dostęp do technologii i tradycji budowania zaawansowanych technicznie samochodów. Weszli także na rynek premium, na którym ich nie było, a wejście na niego wymagałoby lat pracy i przeznaczenia gigantycznych środków finansowych. Z drugiej strony Brytyjczycy otrzymali potrzebny zastrzyk pieniędzy, co pozwoliło im zdecydowanie odnowić i poszerzyć wachlarz produktów. A także zaatakować nowe wielkie rynki, jak Chiny czy Indie.
Drugi powód dobrej sytuacji Jaguara Land Rovera to rosnący od kilku lat popyt na dobra luksusowe, w tym i na luksusowe samochody. I to pomimo kryzysu, który dotknął świat. Oczywiście sam fakt, że rynek rośnie, nie daje jeszcze gwarancji sukcesu. Jednak odpowiednie decyzje oraz środki na ich realizację przynoszą efekty. Sprzedaż rośnie, potrzeba zatem nowych fabryk. Jedna z nich będzie umiejscowiona w Europie środkowo-wschodniej.
Jeśli okaże się, że wybór padnie na Kraków, a dokładnie, jak sądzę, na nowo powstający park naukowo – technologiczny Nowa Huta Przyszłości, będzie to oznaczało olbrzymią szansę dla całego regionu. I nie chodzi mi tutaj o samą, wartą około 8 miliardów złotych fabrykę. Tego typu inwestycja to setki poddostawców. To wytworzenie kultury technicznej. To produkty i usługi, którymi można konkurować na świecie. Przerabiamy to już dzisiaj w Polsce, branża automotive, czyli wszystko to, co związane jest z produkcją samochodów, rozwija się bowiem bardzo dobrze. I można powiedzieć, że jest ona jedynym prawdziwym, obok rolnictwa, polskim sukcesem eksportowym.
Szanse na to, że tego typu inwestycja byłaby motorem wzrostu są o tyle bardziej prawdopodobne, iż moim zdaniem to, co dzieje się obecnie w motoryzacji na świecie, to powtórka złotego okresu lat dwudziestych dwudziestego wieku. Boom na samochody jest wyraźnie widoczny. Większość koncernów odnotowuje rekordowe wyniki. Jedynym problemem z racji kryzysu zadłużeniowego była Europa, ale i ona powoli wychodzi z kłopotów. Przyszłość motoryzacji jest zatem, moim zdaniem, zdecydowanie różowa.
Wejście Jaguara Land Rovera do Krakowa będzie także miało niesłychanie pozytywny aspekt PR‑owski i może przyciągnąć inwestorów nie tylko z branży motoryzacyjnej. Jeśli taka firma decyduje się na inwestycje, to znaczy, że w tym miejscu inwestować warto. Ten czynnik także obserwowaliśmy w Polsce już niejednokrotnie.
Jeśli fabryka w Krakowie powstanie, może to oznaczać, że wreszcie zacznie on odgrywać istotniejszą rolę na przemysłowej mapie Polski. Na razie wyróżnia się jedynie branżą outsourcingu usług. JLR i pochodne inwestycje to prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy Trzymajmy zatem kciuki za Kraków w batalii o brytyjsko – indyjską inwestycję.
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)













