Wszyscy czekaliśmy na nadchodzącą wielkimi krokami zimę i doczekaliśmy się. Oczywiście jak co roku zima zaskoczyła przede wszystkim drogowców, którym media przypominały o nadchodzących opadach śniegu. Ale nie tylko drogowców.
Można by rzec, że dawno takiej bieli w Tarnowie nie było. Pogoda przypomniała nam wszystkim jak zima wyglądać powinna. Wszak od wielu lat w grudniu nie widzieliśmy takiej ilości śniegu połączonej z całkiem przyjemnym mrozem, który powinien biel utrzymać przez jakiś czas. Zgodnie z prognozami pogody w tym tygodniu ma trochę sypać a temperatura ma się utrzymywać na minusie lub blisko zera stopni. Pożyjemy, zobaczymy.
Radość z opadu śniegu kończy się w momencie, gdy musimy udać się w podróż. Do dyspozycji mamy zwykle kilka różnych środków transportu: samochód, autobus, pociąg lub samolot. Oczywiście z Tarnowa samolotem nie polecimy ale pozostałe opcje są jak najbardziej realne. To znaczy w teorii są realne o czym przekonałem się w niedzielę wieczór. Bilet na pociąg posiadałem już od tygodnia nauczony doświadczeniem, że ten środek transportu jest wybierany przez bardzo dużą grupę podróżujących i zakup biletu dwa dni przed kursem zakończy się niepowodzeniem. W związku z sytuacją pogodową godzinę przed terminem odjazdu zacząłem dzwonić na infolinię Intercity by uzyskać informację o ewentualnym opóźnieniu.
Po 30 minutach oczekiwania na połączenie (byłem 30 w kolejce) miła pani poinformowała mnie, że opóźnienie aktualne pociągu jadącego z Przemyśla wynosi 90 minut. W sumie to nic nadzwyczajnego, w piękną pogodę Intercity na tej samej trasie potrafi wykręcić jeszcze lepszy wynik, dlatego godzinę przed spodziewanym przyjazdem pociągu ponownie zadzwoniłem na infolinię i otrzymałem informację, że pociąg przyjedzie zgodnie z poprzednią informacją. Zadowolony spakowałem się i udałem się na dworzec. Na dworcu czekała mnie niespodzianka. Opóźnienie mojego pociągu wzrosło z 90 do 160 minut. Po odczekaniu kilku minut opóźnienie pociągu zaczęło rosnąć o tyle minut, ile spędziłem na dworcu. Prawdopodobnie pociąg nawet nie wyjechał z Przemyśla. Można by rzec – sorki, taki mamy klimat. I ja to nawet rozumiem, bo faktycznie klimat, w którym żyjemy, potrafi płatać figle. Figle, które dla niektórych mogą być bardzo uciążliwe.
Niestety nie znalazłem żadnej alternatywy na podróż w niedzielę o 22:00 dlatego moje opóźnienie przeciągnęło się na kolejny dzień. Nauczony tym doświadczeniem dzisiaj sprawdzę punktualność autobusu, bo tylko taka opcja mi pozostała. Wszystkich, którzy planują podróż z PKP w warunkach zimowych ostrzegam, że nie tylko panowie od sypania soli i zgarniania śniegu z ulic Tarnowa mają problem przy tak dużym opadzie. Panowie obsługujący torowiska również mają obecnie sporo problemów wynikających z aury pogodowej. Wszystkim życzę dużej dozy cierpliwości i planowania podróży ze sporym zapasem czasu. Uważajcie również na podróż z przesiadkami.























![Osobliwe zakątki Tarnowa. Kolejowa strażnica przy ulicy Kassali [ZDJĘCIA] Kassali bastion obronny Tarnów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/10/Kassali-bastion-obronny-100x70.jpg)
