Służba zdrowia

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Już sam fakt, że żyjemy dłużej niż kiedykolwiek w historii, mówi wiele o tym, jak na świecie rozwinęła się służba zdrowia. W naszym kraju średnia długość życia wynosi prawie 74 i pół roku, co daje nam miejsce w pierwszej pięćdziesiątce wśród prawie 200 krajów świata, a w Unii Europejskiej mamy 17. miejsce, czyli w tej statystyce jesteśmy w UE notowani wyżej niż w innych rankingach, na przykład w statystyce dochodu narodowego przypadającego na obywatela. W dodatku w tej klasyfikacji szybko pniemy się w górę i Polacy żyją dziś dłużej niż na przykład Słowacy czy Węgrzy, którzy jeszcze niedawno byli od nas bogatsi.
Stan zdrowia obywateli jest bowiem ściśle związany z bogactwem danego państwa i nie jest przypadkiem, że najdłużej żyją obywatele Monaco i Japonii, a najkrócej ci, którzy mieli pecha i urodzili się w Czadzie. Zdrowie jest kosztowne, bo postęp technologiczny polega także na tym, że w medycynie pojawiają się nowe lekarstwa i nowe pomysły często bardzo kosztowne, coraz więcej też kosztuje specjalistyczne wykształcenie.
Oczywiście pieniądze to nie wszystko, liczy się także organizacja służby zdrowia i wszelkie dyskusje w Polsce dotyczą w ostatnich latach właśnie tego, czyli organizacji. Wielcy reformatorzy wprowadzali u nas Kasy Chorych, a następni wielcy reformatorzy je likwidowali. I jedni, i drudzy używali tego samego argumentu: że pieniądz musi iść za pacjentem. I raz idzie, a raz nie idzie. Podejrzewam, że jednym z naszych podstawowych kłopotów jest pewne zaciemnienie problemu. Otóż często zdarza się, że działające w tych samych warunkach dwa szpitale potrafią mieć skrajnie różne wyniki finansowe – jedne sobie nieźle radzą, a inne bankrutują. To pozwala na snucie teorii, że system nie jest zły, tylko czasami zawodzą ludzie. Nie wiem, dlaczego nie lansuje się tezy odwrotnej, a mianowicie, że system jest do luftu, ale niekiedy ludzie dokonują cudów. Pewnie jest i tak, i tak. Jedno jest jednak pewne, bo policzone: w Polsce płacimy na służbę zdrowia mniej, niż płacą nasi sąsiedzi, i mniej, niż płaci się w krajach wyżej od nas klasyfikowanych. Gdyby nasza składka zdrowotna była o kilka procent wyższa, to zapewne służba zdrowia działałaby trochę lepiej, ale tylko trochę, bo w takim molochu, jakim jest system opieki zdrowotnej w dużym kraju, marnotrawstwo jest też wielkości molocha.
Na razie mamy niekończący się kłopot z ustaleniem co obywatelowi należy się w ramach tak zwanej bezpłatności. Bez specjalnych skrupułów wyrzuciliśmy poza koszyk tę część naszego zdrowia, która najczęściej szwankuje, czyli opiekę stomatologiczną. To znaczy, można iść do dentysty w ramach ubezpieczenia pod warunkiem, że możemy z bólem zęba poczekać rok i że nie przeszkadza nam, że będziemy leczeni techniką sprzed II wojny. To, że sporo naszych rodaków wybiera tę drogę, można sprawdzić, gdy rodacy się szeroko uśmiechną.
No i niestety mamy kłopot z ludźmi. Lekarzy opłacamy nieźle, chociaż nadal, żeby w tym fachu zrobić finansową karierę, lepiej jest wyjechać za granicę. Masowo też wyjeżdżają pielęgniarki. Chociaż tutaj muszę podzielić się pewną obserwacją połączoną ze zdziwieniem. Oto kilka lat temu byłem gotów zapłacić naprawdę spore pieniądze wykwalifikowanej pielęgniarce za opiekę nad bliską mi osobą. Sprawa była nagła i zdarzyła się w weekend. I proszę sobie wyobrazić, że w dużym mieście, a takim jest Warszawa, nie udało mi się znaleźć nikogo, kto chciałby przyzwoicie zarobić opiekując się chorą osobą. Poratowała mnie wówczas bezrobotna żona znajomego, która była spoza Polski i nie miała prawa pracy, ale miała kwalifikacje, więc pomogła mi „na czarno”. Cała ta sytuacja dała mi jednak do myślenia. W starzejącym się społeczeństwie lawinowo przybywa osób potrzebujących opieki pielęgniarskiej. Polki o tym wiedzą i jeżdżą do Niemiec albo do Szwecji pomagać tamtejszym staruszkom. Ale nie wszystkie mogą wyjechać. Dlaczego zatem w takim mieście jak Warszawa nie ma żadnej (!) agencji pielęgniarskiej? Pytanie to zawisło bez odpowiedzi. Chyba że odpowiedzią jest, iż w zawodzie pielęgniarki wcale nie jest tak źle.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze