Mamy wstępne dane o PKB w drugim kwartale 2022 roku. Odczyt na poziomie 5,3% w ujęciu rocznym wydaje się bardzo dobry. Niestety, wcale tak dobrze nie jest.
Wstępne dane o Produkcie Krajowym Brutto w drugim kwartale na pierwszy rzut oka wydają się dobre. Wzrósł on bowiem o 5,3% w ujęciu rocznym. Tyle tylko, że w pierwszym kwartale mieliśmy 8,5%, a to oznacza bardzo mocne hamowanie. Jeszcze lepiej pokazują to dane kwartał do kwartału. W pierwszym kwartale w takim ujęciu PKB wzrósł o 2,5%, by w drugim spaść aż o 2,3%. Widać zatem wyraźne tąpnięcie. Wartość tego wszystkiego, co się w gospodarce tworzy, zmniejszyła się radykalnie.
To nie są najgorsze dane w ciągu trzydziestu lat gospodarki rynkowej w naszym kraju. Ale gorzej było tylko dwa razy. W roku 1996, kiedy w czwartym kwartale PKB w ujęciu kwartał/kwartału spadł o 3,1% oraz w drugim kwartale 2020 roku, kiedy mieliśmy odczyt na poziomie minus 9,1%. Tyle tylko, że ten drugi przypadek to była pandemia, a pandemia to wydarzenie absolutnie nadzwyczajne. W dodatku obserwowane praktycznie wszędzie na świecie. Zjazd gospodarki nie był efektem procesów ekonomicznych, lecz decyzji polityków. Ci, chcąc nas chronić zakazali aktywności. Oczywiście przełożyło się to na gospodarkę. Ale jak popatrzymy na bardziej „normalne” czasy, jest to drugi najgorszy odczyt w ostatnich trzech dekadach. I najgorszy odczyt drugiego kwartału 2022 roku ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.
Nie mamy danych szczegółowych, te poznamy pod koniec sierpnia. A szkoda, bo kluczowe w interpretacji tego tąpnięcia będą właśnie one. Pierwszy kwartał był nadspodziewanie dobry z kilku powodów. Był to ostatni kwartał „na sterydach”, czyli będący efektem wsparcia pandemicznego. Ale był to także kwartał budowania zapasów przez firmy. Koniec 2021 roku przyniósł ponowne problemy z dostępnością towarów, głównie za sprawą powrotu pandemii do Chin. Braki odczuwali nie tylko konsumenci końcowi, ale także firmy. A zatem, jeśli się już coś pojawiało, kupowano na zapas. To z kolei prowadziło do wzrostu cen. To jeszcze więcej kupowano, „bo będzie drożej”. W efekcie w pierwszym kwartale, nie tylko w Polsce, firmy zbudowały duże magazyny. A to wpłynęło na odczyt PKB, bo to budowanie zapasów do PKB się wlicza. Jednak nie podzielam zdania – a czasem je słyszę – że to tylko z powodu tego procesu mieliśmy aż tak mocne wybicie. Gdyby ten efekt był mniejszy, to mniejszy byłby import. Bo spora część tych zapasów pochodziła właśnie z importu. A w takiej sytuacji mielibyśmy relatywnie większy wpływ tak zwanego eksportu netto, czyli różnicy między eksportem a importem na PKB. Bo niższy import oznaczałby, że eksport netto byłby relatywnie większy. I jego wkład do PKB byłby bardziej znaczący. Tak czy inaczej pierwszy kwartał był rzeczywiście nadzwyczajnie dobry.
W drugim efekt budowania zapasów będzie zapewne działał w drugą stronę, bo przecież skoro firmy zapełniły już magazyny, to zwiększanie stanów przy gorszych perspektywach sprzedaży – a takie obecnie są – nie ma sensu. A zatem można tu doszukiwać się negatywnego wpływu na PKB. Ale boję się, że istotny udział w tym tąpnięciu miały także inwestycje prywatne i przede wszystkim konsumpcja. A to oznaczałoby już nie statystyczne zamieszanie, tylko realny problem.
Moim zdaniem weszliśmy na równię pochyłą. Recesja techniczna jest coraz bardziej prawdopodobna i to już po trzecim kwartale. Techniczna, czyli dwa kwartały na minusie w ujęciu kwartał do kwartału. Pierwszy na minusie już mamy, prawdopodobne jest, że kolejny także taki będzie. Mało tego, znane już dane, głównie nastroje konsumentów i przedsiębiorców (pisałem już o tym), sytuacja na rynku nośników energii itd. itp. zwiększa nam prawdopodobieństwo recesji rok/rok, która może wystąpić na przełomie 2022 i 2023 roku. A to już odczujemy znacznie bardziej.
W chwili, gdy piszę te słowa, mamy już lipcowe dane o produkcji przemysłowej, 7,6% wzrostu rok/rok i spadek o 6,5% w ujęciu miesięcznym, które pokazują mocne hamowanie przemysłu. Mamy także lipcowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw. Tym razem wzrosły one bardziej niż inflacja, bo o 15,8%, ale to głównie efekt nadzwyczajnych dodatków przede wszystkim w górnictwie (mieliśmy tu np. tzw. dodatki inflacyjne). Gdyby ten efekt uwzględnić, to mamy kontynuację trendu, który zaczął się w maju, czyli spadku realnych wynagrodzeń. I moim zdaniem to będzie charakteryzowało sytuację w kolejnych miesiącach. Na coraz mniej będzie nas stać.
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)












