Ta urzekająca kompozycja jest rozpoznawalna przez każdego, kto kiedykolwiek choćby trochę interesował się muzyką. Nawet jeśli ktoś nie potrafi podać tytułu, to i tak zna ten utwór i jego charakterystyczne brzmienie.
Kiedy doszło do nagrania A Whiter Shade Of Pale, główny sprawca – Gary Brooker, mimo młodego wieku miał już za sobą lata występów. Jego przygoda z muzyką rozpoczęła się jeszcze w 1959 roku, kiedy na konkursie dla szkolnych zespołów muzycznych (jako czternastolatek grający na fortepianie) spotkał się z gitarzystą Robinem Trowerem i basistą Chrisem Coppingiem. Dwa lata po spotkaniu zespół, przybrawszy nazwę The Paramounts, stanowił już – jak na amatorską kapelę nastolatków – całkiem poważne przedsięwzięcie. Trafiwszy do wytwórni Parlophone, był uważany przez jej szefów za najważniejszy band obok The Beatles i The Hollies. Gwiazda The Paramounts niestety zgasła, a dwudziestoletni Gary Brooker zaczął myśleć o przejściu na muzyczną emeryturę. Na szczęście jednak zrodził się pomysł założenia Procol Harum.
Na jednej z imprez u Guya Stevensa Brooker poznał Keitha Reida, świetnego tekściarza. Obaj dość szybko stwierdzili, że będą pisać utwory dla innych wykonawców. Niestety, nic konkretnego z tego nie wyszło. Z tego też powodu Stevens i Reid wymogli na Brookerze, by wrócił do śpiewania. Tak powstał duet, który na swojego patrona wziął kota należącego do Stevensa. Kot nazywał się Procul Harum. Z jakichś jednak powodów literę „u” w pierwszym członie nazwy zastąpiła litera „o” i tak powstała nazwa Procol Harum.
Debiutujący zespół był właściwie spółką kompozytorską‑autorską, uzupełnioną przez muzyków pozyskanych z ogłoszeń w tygodniku Melody Maker. Podczas rejestracji A Whiter Shade Of Pale w Olympic Studios w Londynie, oprócz śpiewającego i grającego na fortepianie Brookera, pojawili się: Matthew Fisher grający na organach Hammonda, basista David Knights, gitarzysta Ray Royer oraz sesyjny perkusista Bill Eyden. Kilka dni później podczas powtórkowej sesji przy bębnach zasiadł Bobby Harrison, ale na singlu znalazła się monofoniczna wersja z Eydenem.
Utwór bardzo szybko przypadł do gustu prezenterom pirackiego Radia London i głównie za ich sprawą – cztery tygodnie po wydaniu go w maju 1967 roku – uplasował się na czele brytyjskiej Top Ten.
Tytuł utworu tłumaczono na język polski jako Bielszy odcień bladości i zgrabniej, choć mniej dosłownie, jako Bielszy odcień bieli. Kompozycja była efektem fascynacji muzyką klasyczną lidera zespołu. Partia organów została w niej oparta na jednym z tematów kantaty Vernigte Ruh’ beliebte Seelenlust Jana Sebastiana Bacha. Linię basu wzięto z wiodącego motywu również bachowskiej Arii na strunie G z III Suity orkiestrowej. O brzmieniu, które zostało zaproponowane w kompozycji, Brooker tak mówił: Keith Reid, Guy Stevens i ja wymyśliliśmy, jakiego rodzaju zespołem ma być Procol Harum. Gitary basowej i perkusji wyrzucić się nie dało. Ja i tak miałem grać na fortepianie. Do tego potrzebowaliśmy organów Hammonda, aby nadać brzmieniu grupy rozmach, którego dotąd brakowało. No, i jeszcze bluesowej gitary, która tworzyłaby tło.
Punktem wyjścia dla kompozycji był poetycki, trochę surrealistyczny tekst Keitha Reida: Unosił nas rytm fandango/Parkiet krążył razem z nami/Czułem w głowie kołysanie morza/Tańczcie dalej, domagał się tłum.
W historii muzyki tylko trzydzieści kilka singli sprzedało się w ilości przekraczającej 10 milionów egzemplarzy. W tej ekskluzywnej grupie jest krążek Procol Harum. W 1998 roku piosenka została wprowadzona do Grammy Hall Of Fame. W 2004 roku na liście magazynu Rolling Stone – „500 najlepszych utworów wszech czasów” – zajęła 57. miejsce.Na koniec jeszcze pewien smaczek. W roku 2005 Matthew Fisher wytoczył proces przeciwko Brookerowi i producentowi, twierdząc, że był współautorem muzyki utworu (zmienił niektóre akordy i dołączył drugi motyw muzyczny w kontrapunkcie). Fisher wygrał proces w grudniu 2006 roku. Przyznano mu 40% tantiem – lecz nie od dnia skomponowania utworu, a tylko od 2005 roku. Gary Brooker i producent odwołali się od wyroku sądu do wyższej instancji. W kwietniu 2008 roku zapadł wyrok podtrzymujący współprawa autorskie Fishera, lecz odmawiający mu tantiem, ponieważ roszczenie zostało zgłoszone 38 lat po skomponowaniu. Pełne prawa autorskie otrzymał ponownie Brooker.
Biel lata miłości
REKLAMA
REKLAMA






















